Reklama

Reklama

Niespodzianka dla premiera Morawieckiego w Chodzieży. Burmistrz wystawił rachunek

W czasie gdy premier Mateusz Morawiecki jeździ po kraju i wręcza samorządom czeki na przyszłe inwestycje, czekają na niego również niespodzianki. Burmistrz Chodzieży Jacek Gursz przygotował rachunek na kwotę, która uszczupliła budżet miasta na zadania zlecone przez rząd.

Morawiecki jeździ od kilku dni po kraju i intensywnie wspiera w kampanii Andrzeja Dudę. Obiecuje pieniądze, choć nie ma jeszcze ustawy, która pozwalałaby na wypłatę tych środków. Zawitał też do wielkopolskiej Chodzieży. Na tamtejszym rynku zostały jednak przygotowane dwie sceny. Na jednej był premier, na drugiej - burmistrz Jacek Gursz.

Reklama

Nieprzypadkowo. Gospodarz miasta przygotował bowiem wyliczenia kosztów, które Chodzież poniosła w związku z dodatkowymi zadaniami narzuconymi samorządowi przez rząd. W sumie - jak obliczyły władze miasta - budżet zmniejszył się w ten sposób o ponad 4 mln złotych.

Gdy Jacek Gursz podszedł do premiera i chciał mu wręczyć rachunek zawarty symbolicznie na tablicy, Morawiecki jej nie przyjął.

"Zabrakło mu odwagi, choć rachunek przeczytał" - skomentował burmistrz.

Chodzież miałaby dostać około 960 tys. złotych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje