Reklama

Reklama

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek: Wybory prezydenckie 10 maja nie są zagrożone

"Rząd wprowadził stan zagrożenia epidemicznego, a to nie wyklucza przeprowadzenia wyborów prezydenckich" - stwierdziła marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Podkreśliła, że nie ma planów przesunięcia wyznaczonych na 10 maja wyborów prezydenckich ze względu na epidemię koronawirusa.

"Nie ma takich planów, data 10 maja 2020 r. pod tym kątem jest niezagrożona. Rząd wprowadził stan zagrożenia epidemicznego, a to nie wyklucza przeprowadzenia wyborów prezydenckich" - oświadczyła Elżbieta Witek w odpowiedzi na pytanie, czy związku z epidemią koronawirusa planowane jest przesunięcie wyborów prezydenckich. 

Jak zaznaczyła, obecna sytuacja w kraju w związku z epidemią jest na bieżąco monitorowana przez najważniejsze urzędy. Podkreśliła, że "rząd sprawnie działa, gdyż ma ku temu odpowiednie narzędzia, takie jak wprowadzona ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, ale również dzięki solidarnej współpracy ze społeczeństwem". 

Reklama

Witek dodała, że "otrzymane ze strony społeczeństwa zrozumienie jest w obecnej sytuacji bardzo ważne".

"Państwo dołoży wszelkich starań"

"Państwo polskie dołoży wszelkich starań, aby wybory odbyły się terminowo oraz z zachowaniem wszelkich standardów bezpieczeństwa wobec obywateli" - zapewniła marszałek Sejmu.

Pytana, co musiałoby się stać, aby wybory prezydenckie zostały odwołane z daty 10 maja, zaznaczyła, że musiałby być wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej, a to - jak zaznaczyła "wiązałoby się ze znacznym ograniczeniem praw obywatelskich".

"Tak stanowi konstytucja. Wówczas wybory mogłyby się odbyć nie wcześniej niż 90 dni po zakończeniu stanu nadzwyczajnego" - stwierdziła Witek. Podkreśliła, że "na chwilę obecną takiej sytuacji w kraju nie mamy i nie zanosi się, aby stan nadzwyczajny miał być wprowadzony".

"Sytuacja monitorowana 24 godziny na dobę"

Marszałek Sejmu stwierdziła, że "najważniejsze osoby w państwie 24 godziny na dobę monitorują sytuację związaną z koronawirusem i podejmują adekwatne do sytuacji decyzje". "Efektem tego jest między innymi opracowana swoista 'tarcza antykryzysowa' o wartości 212 mld zł" - dodała Witek.

W środę po posiedzeniu Rady Gabinetowej premier Mateusz Morawiecki przedstawił filary pakiety antykryzysowego, który ma być odpowiedzią na kryzys w związku z epidemią koronawirusa. Złożyły się na niego: obrona przed utratą miejsc pracy, wsparcie dla służby zdrowia, bezpieczeństwo systemu finansowego, wsparcie dla przedsiębiorców i inwestycje publiczne. Szacunkowa wartość pakietu to ok. 212 mld zł.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy