Reklama

Reklama

Marcin Mastalerek w RMF: Uważam, że jest szansa na zwycięstwo Andrzeja Dudy w I turze

"Uważam, że jest szansa na zwycięstwo Andrzeja Dudy w I turze" – powiedział gość Krzysztofa Ziemca w RMF FM Marcin Mastalerek. "To zależy od frekwencji w elektoracie PSL-u, Lewicy, Konfederacji i mobilizacji elektoratu Andrzeja Dudy. Nie wiem, czy to się uda, bo równie dobrze może być wynik niższy, natomiast szansa dziś – przed ostatnim, decydującym tygodniem – jest. Sztab powinien robić wszystko, żeby mobilizować swoich wyborców" – dodał współtwórca sukcesu kampanii Andrzeja Dudy z 2015 roku.

Były rzecznik PiS stwierdził też, że dziennikarze i publicyści żyją w tej chwili "w bańce". "Polska jest gdzie indziej" - przekonywał.

"Jak patrzę na tę kampanię, to widzę, że jest ona jak prezydentura Andrzeja Dudy: aktywna i z ludźmi" - stwierdził były polityk.

Były rzecznik Prawa i Sprawiedliwości był pytany o to, dlaczego - skoro strategia sztabu prezydenta jest tak dobra - wyniki sondażowe Andrzeja Dudy są coraz gorsze.

"Sondaże to alternatywna rzeczywistość (...). Wydaje mi się, że wszystkie poprzednie wybory pokazały, że Polska jest podzielona na pół: jest obóz Zjednoczonej Prawicy, jest obóz przeciwny. Wszystko będzie zależało od mobilizacji własnych wyborców i frekwencji. Wydaje się dzisiaj pewne, że zmobilizowani będą wyborcy Platformy i wyborcy prezydenta Andrzeja Dudy, natomiast frekwencja nie będzie zależała wyłącznie od tego. To, czy będzie ona rekordowa, czy będzie tak wysoka jak w wyborach parlamentarnych, będzie zależało od tego, czy zmobilizują się wyborcy PSL-u, Konfederacji i Lewicy" - powiedział Marcin Mastalerek.

Reklama

"Nie ma żadnego podobieństwa z Bronisławem Komorowskim, on w 2015 przestawał pasować do swoich czasów, nie odnajdywał się w nowych formach komunikacji a poza tym to była prezydentura pałacowa, nie prezydentura z ludźmi. Widział pan redaktor ostry cień mgły, Tik toka i inne formy komunikacji?" - pytał Mastalerek w RMF FM.

Jak stwierdził, "nie patrzyłby na wizytę Andrzeja Dudy w Waszyngtonie przez pryzmat kampanii wyborczej". "To są kwestie bezpieczeństwa. Takie rzeczy powinny być wyjęte z kampanii".

Opracowanie: Jonasz Jasnorzewski

Czytaj też na stronie RMF24.pl. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje