Reklama

Reklama

Małgorzata Kidawa-Błońska o Grunwaldzie

- Mojego ojca zawsze śmieszyło, że nasi krewni walczyli po jednej i po drugiej stronie bitwy pod Grunwaldem – powiedziała kandydatka KO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej". Ta wypowiedź wywołała wiele komentarzy w Internecie.

Kandydatka KO na prezydenta udzieliła  wywiadu "Gazecie Wyborczej". Mówiła w m.in. o wątkach rodzinnych: o swoich przodkach Władysławie Grabskim i Stanisławie Wojciechowskim.

- Wszyscy chcieli normalnej Polski, tylko inaczej do tego dochodzili. Przecież to też było piękne, że moi pradziadkowie - socjalista Wojciechowski i endek Grabski - przyjaźnili się, a ich dzieci się pobrały - powiedziała polityk. W rozmowie pojawia się też wspomnienie o babci. - Babcia Zosia, która się mną zajmowała, miała dużo cech po swoim ojcu - była taka twarda. Przed śmiercią martwiła się o mnie: "Ty jesteś delikatna, czy ty sobie dasz radę?" - powiedziała i dodała: "Taka delikatna to ja nie jestem. Ona mnie nauczyła, że jeśli ma się spokój i stanowczość, to można wiele zrobić, a przy okazji przejść przez życie tak, żeby nikogo nie zranić. Panuję nad emocjami".

Reklama

Jedna wypowiedź kandydatki PO zwróciła szczególną uwagę użytkowników Twittera. - Mojego ojca zawsze śmieszyło, że nasi krewni walczyli po jednej i po drugiej stronie bitwy pod Grunwaldem. Tata to odkrył. A do mnie mówił: "Ty jesteś bardziej Wojciechowska niż Grabska" - powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska.

Internaucie natychmiast to skomentowali.

"Nie, to nie jest prima aprilis" - napisał Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny "Liberté!".

"Wielu Polaków tak ma. Ich przodkowie zostali wcieleni pod przymusem do jednej albo drugiej armii" - skomentował ekonomista Robert Gwiazdowski.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy