Reklama

Reklama

Lewica wyklucza poparcie planu Jarosława Gowina

"Gdy szef PO Borys Budka przedstawi swój plan dotyczący organizacji wyborów prezydenckich, będziemy o nim rozmawiali, ale nie weźmiemy udziału w planie zaproponowanym przez lidera Porozumienia Jarosława Gowina" - powiedział szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

Szef PO Borys Budka ma się w poniedziałek (20 kwietnia) spotkać z liderem Porozumienia, byłym wicepremierem Jarosławem Gowinem. Z nieoficjalnych informacji Polskiej Agencji Prasowej wynika, że Budka będzie próbował przekonać Gowina, by posłowie Porozumienia pomogli odrzucić ustawę ws. wyborów korespondencyjnych.

Przed spotkaniem z Gowinem szef Platformy ma też zaprezentować własną koncepcję terminu i organizacji wyborów prezydenckich. Niewykluczone są również konsultacje Budki z liderami opozycyjnych PSL i Lewicy.

Lewica wyklucza poparcie planu Gowina

Gawkowski odnosząc się do planu lidera PO podkreślił: "Jak pan Budka przedstawi swój plan, to będziemy o nim rozmawiali, ale na pewno nie będziemy brali udziału w planie Jarosława Gowina".

Reklama

"Nie godzimy się, aby siadać z panem Gowinem do jednego stołu w sprawach zmian w konstytucji, bo to jest siadanie do tego samego stołu z Jarosławem Kaczyńskim, bo to jest ta sama grupa polityczna i Lewica nie będzie w tym brała udziału. Poinformowaliśmy pana Budkę, który się do nas zgłosił, o tym, że my nie chcemy zmieniać konstytucji z panem Gowinem" - zapowiedział szef klubu Lewicy.

Według niego jedyne konstytucyjne rozwiązanie, które pozwala na przesunięcie wyborów, to ogłoszenie stanu klęski żywiołowej. "Lewica taki wniosek do premiera wysłała i cały czas będzie go powtarzała" - zapowiedział Gawkowski.

Plan Gowina

Szef Porozumienia zapowiedział cykl konsultacji z przedstawicielami klubów parlamentarnych na temat postulowanej przez Porozumienie zmiany konstytucji, która miałaby wprowadzić jedną, siedmioletnią kadencję głowy państwa. 

Dzięki takiemu rozwiązaniu wybory prezydenckie miałyby się odbyć za dwa lata. Na początku kwietnia Porozumienie złożyło projekt nowelizacji konstytucji w tej sprawie. Pod dokumentem podpisali się też posłowie PiS, m.in. prezes ugrupowania Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki.

20 kwietnia ma dojść do spotkania Gowina z szefem Platformy. "Będzie dotyczyło zażegnania kryzysu politycznego związanego z terminem i trybem przeprowadzenia wyborów. Przewodniczący Borys Budka będzie miał swoje rozwiązania, Gowin zapewne przedstawi swoje i będą o tym rozmawiać" - powiedział rzecznik Platformy Jan Grabiec. Dodał, że przed południem można się spodziewać konferencji prasowej, na której lider PO przedstawi swoją koncepcję wyboru prezydenta RP.

Grabiec powtórzył, że jego ugrupowanie nie widzi możliwości zmiany konstytucji; nie zgadza się też, by wybory prezydenckie odbyły się w maju. 

"Bierzemy natomiast za dobrą monetę to, że Jarosław Gowin dostrzega problem z organizacją wyborów w czasie epidemii. Rozumiemy, że zmiana konstytucji jest jedną z propozycji i w tym sensie szukamy tego, co nas łączy ponad podziałami politycznymi. Być może potrzebne jest drugie czy trzecie rozwiązanie, które sprawi, że uda się zbudować coś, co pozwoli odsunąć wybory i zająć się tym, co teraz najważniejsze" - zaznaczył rzecznik PO.

Przed świętami Wielkanocnymi Sejm uchwalił ustawę, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Przepisy stanowią też, że w stanie epidemii marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu. Ustawą zajmie się teraz Senat. Prace nad nią w senackich komisjach mają się rozpocząć pod koniec maja.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy