Reklama

Reklama

​Krzysztof Bosak: Konfederacja znalazła się w centrum sceny politycznej

Konfederacja znalazła się w centrum sceny politycznej - ocenił w piątek (10 lipca) Krzysztof Bosak, kandydat Konfederacji na prezydenta w pierwszej turze wyborów. Zachęcił swoich sympatyków do głosowania w drugiej turze zgodnie z własnym sumieniem i kontroli poprawności przeprowadzania wyborów.

Bosak na konferencji prasowej w Warszawie podziękował swoim wyborcom za 1,3 mln oddanych na niego głosów jako na kandydata Konfederacji. "Konfederacja - fałszywie ilustrowana przez media jako formacja skrajna - znalazła się (po pierwszej turze wyborów prezydenckich) w centrum sceny politycznej" - ocenił Bosak.

Mówił o postulatach gospodarczych i światopoglądowych Konfederacji. "W centrum sporu politycznego znalazły się nasze postulaty. To nie przypadek, bo nasz program, nasze poglądy, nasze wartości są mniej więcej w centrum polskiego życia społecznego. To mainstream - główny nurt polityczny i medialny są przesunięte w lewo względem polskiego społeczeństwa" - stwierdził. Dodał, że postulaty Konfederacji mieszczą się w "zdrowym centrum życia politycznego".

Reklama

Sygnał dla wyborców

Bosak przypomniał, że Konfederacja nie wskazała swoim sympatykom żadnego z dwóch rywalizujących w drugiej turze wyborów kandydatów. "Ich wieloletnia polityka trzymania ogromnego dystansu, potępiania naszych idei - Rafał Trzaskowski nazywał je faszyzmem, a Andrzej Duda potępiał nacjonalizm - to nie jest przypadek" - powiedział Bosak. Ocenił, że "długookresowa doktryna PiS" polegała na "uniemożliwianiu odrodzenia się prawicy niepoprawnej politycznie, narodowej, konserwatywnej i tradycyjnej, czy wolnościowej".

Mówiąc o prezydencie Warszawy, Bosak ocenił, że "na podstawie ideologicznych kryteriów" proponował dyskryminację "konkretnych firm, które nie podporządkują się jego lewicowej ideologii". "Jak w takiej sytuacji mielibyśmy kogokolwiek poprzeć. Ta decyzja Konfederacji była bardzo przemyślana i jednomyślna" - powiedział.

Stwierdził, że Konfederacja daje jasny sygnał wyborcom: "nie dajemy poparcia żadnemu z tych dwóch kandydatów, z drugiej strony zachęcamy z korzystania praw obywatelskich i głosowania zgodnie z rozumem i sumieniem, jako zatroskani obywatele".

Braun o sukcesie

Poseł Konfederacji Grzegorz Braun podkreślił, że w wyborach Konfederacja odniosła sukces, tak samo jak jej kandydat. "Nie uchylimy się od rozmów (po wyborach) i nie odrzucimy zaproszeń na spotkania bez względu na to kto, po wyborach 12 lipca, będzie głównym lokatorem pałacu, czy pałacyku prezydenckiego. Będziemy otwarci na rozmowy, po to by rozliczyć kandydatów z ich obietnic po wyborach" - stwierdził.

"Do zboczenia po wyborach. Konfederacja mówi: sprawdzam i wzywa wyborców, do tego, żeby sprawdzali, oddając głos, czy w tych w tych wyborach procedura wyborcza jest przeprowadzana zgodnie z prawem" - powiedział Braun. "Sukces Konfederacji i hasło na najbliższe dni: pilnuj wyborów" - podkreślił Braun.

Wybory 12 lipca

W drugiej turze wyborów prezydenckich zmierzą się 12 lipca ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda i kandydat KO Rafał Trzaskowski. Według danych PKW ze wszystkich obwodów głosowania, Andrzej Duda uzyskał w niedzielnej I turze 43,5 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski - 30,46 proc., Szymon Hołownia - 13,87 proc.; Bosak uzyskał poparcie 6,78 proc. głosujących, co dało u czwarte miejsce.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje