Reklama

Reklama

Kontrkandydaci dziękują Małgorzacie Kidawie-Błońskiej

Kandydaci na prezydenta podziękowali Małgorzacie-Kidawie Błońskiej za dotychczasową rywalizację. "Wyrazy szacunku za start! Walka o urząd prezydencki do łatwych nie należy" – napisał na Twitterze Andrzej Duda. Konkurenci zwracają jednak uwagę na osamotnienie obecnej wicemarszałek z PO.

W piątek Małgorzata Kidawa-Błońska ogłosiła, że nie weźmie udziału w nowych wyborach prezydenckich. Na konferencji w Sejmie, na której poinformowała o swojej decyzji, wystąpiła samotnie. 

"Im wyższy postawisz sobie cel, tym bardziej będziesz samotny" - rozpoczął podziękowania od wymownego cytatu kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń. "Pani Marszałek, dziękuję za eleganckie spory i debaty o Polskę w kampanii. I danie siły wielu kobietom, że warto próbować zbić ten szklany sufit. Walczymy!" - napisał na Twitterze.

Reklama

Duda: Powodzenia w dalszej pracy dla Polski

Głos zabrał także prezydent Andrzej Duda. Złożył Małgorzacie Kidawie Błońskiej wyrazy szacunku za start w wyborach prezydenckich. 

"Dla Pani Marszałek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej wyrazy szacunku za start! Walka o urząd prezydencki do łatwych nie należy (kto uczestniczył, ten wie). Dziękuje za kulturalną rywalizację. Powodzenia w dalszej pracy dla Polski!" - napisał na Twitterze Andrzej Duda. 

Hołownia: Odosobnienie bije po oczach

Za rywalizację podziękował Małgorzacie Kidawie-Błońskiej także Szymon Hołownia. 

"Odosobnienie na Pani konferencji bije po oczach. Tłumy widoczne podczas Pani startu dziś schowały się w gabinetach. To coś głęboko niepokojącego i niesmacznego. Naprawdę politykę trzeba robić w innym stylu" - napisał na Twitterze kandydat niezależny. 

Władysław Kosiniak-Kamysz: Szanuję tę decyzję 

"Małgorzacie Kidawie-Błońskiej dziękuję za rywalizację. Szanuję decyzję pani marszałek i będę rywalizował z innym kandydatem wyłonionym przez Koalicję Obywatelską" - zapowiedział z kolei szef ludowców i kandydat na prezydenta z poparciem PSL i Kukiz'15 Władysław Kosiniak-Kamysz. 

"Jak to stanie się szybko, to szybciej przejdziemy do kolejnego etapu, czyli kampanii wyborczej, która jest potrzebna. Potrzebne są debaty, dyskusja i na to liczę" - zaznaczył. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy