Reklama

Reklama

Kidawa-Błońska: PiS będzie musiał się cofnąć

Nie można oddawać walkowerem demokracji. Nie można w jednym zdaniu mówić o poszanowaniu konstytucji, a w drugim zachęcać do jej łamania - stwierdziła w sobotę kandydatka KO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska. Wcześniej w sobotę zapewniała, że nie zrezygnowała z udziału w wyborach.

"Nie można oddawać walkowerem demokracji. Nie można w jednym zdaniu mówić o poszanowaniu Konstytucji, a w drugim zachęcać do jej łamania. Kandydaci, którzy to robią, narażają życie Polaków i uwiarygadniają wyborcze oszustwo" - napisała Kidawa-Błońska w sobotę wieczorem na swoim profilu na Twitterze.

Wcześniej w sobotę, Kidawa-Błońska pytana przez dziennikarza podczas konferencji prasowej, czy jeśli wybory prezydenckie odbędą się 10 lub 17 maja, to w nich wystartuje odparła: "Bardzo dziwne pytanie mi pan zadaje, bo z tego, co wiem, wyborów 10 maja nie będzie. To już wiemy i o tym mówiłam od samego początku, że wybory 10 maja nie mogą się odbyć, bo to jest niebezpieczne dla Polaków".

Reklama

"Wybory jak najbardziej tak, ale wybory uczciwe i w czasie bezpiecznym dla Polaków" - zaznaczyła Kidawa-Błońska. "Najważniejsze jest, żeby Polacy chcieliby iść na te wybory i nie ryzykowali swojego życia" - zaznaczyła. "Ja z wyborów nie zrezygnowałam i każdy, kto mówi czy takie słowa sugeruje, to mówi po prostu nieprawdę" - dodała.

Wicemarszałek Sejmu podkreśliła, że minister zdrowia Łukasz Szumowski, który w wypowiedziach medialnych mówi, że przed Polską jest jeszcze szczyt epidemii koronawirusa, powinien wyjść i powiedzieć, że wybory prezydenckie na wiosnę nie powinny się odbyć.

"PiS będzie musiał się cofnąć"

Kidawa-Błońska dopytywana, że skoro wybory prezydenckie odbędą się w trybie korespondencyjnym czy ona będzie w nich uczestniczyła jako kandydatka, zauważyła, że "na razie nie ma wyborów korespondencyjnych". "Nie ma nawet jeszcze tej ustawy i każdy, kto przygotowuje się do tych wyborów, przygotowuje materiały - łamie prawo. Nie można robić zamówień, skoro nie ma ustawy" - podkreśliła.

"Dzisiaj wyborów 10 maja nie ma i to jest to na czym mi zależało. Wierzę, że doprowadzimy do tego, że będą wybory demokratyczne, w bezpiecznym czasie i wszyscy będą mogli wziąć w nich udział" - powiedziała kandydatka KO.

Pytana, czy będzie wzywała do bojkotu wyborów, od czego odcinają się inni kandydaci opozycyjni mówiąc, że to demobilizuje elektorat, Kidawa-Błońska zapewniła, że "nikogo nie namawia do wywieszania białej flagi". "Poza tym to nie leży w mojej naturze i naturze Polaków. Natomiast wymagam mówienia prawdy i po prostu jeżeli coś jest nieuczciwe to mówimy, że jest nieuczciwe, jeżeli gdzieś jest oszustwo to mówi, że to jest oszustwo, a jeżeli gdzieś narażamy życie Polaków to mówimy Polakom, że ich życie jest narażane" - odparła.

"Po prostu wymagam od moich konkurentów także mówienia prawdy i nazywania rzeczy po imieniu, bo jeżeli wszyscy będziemy mówili głośno i nazywali rzeczy takimi jakimi są, PiS będzie musiał się cofnąć" - dodała wicemarszałek.

"Konstytucja to nie jest rozwiązanie jednej sprawy"

Pytana o propozycję lidera Porozumienia Jarosława Gowina, którego ugrupowanie złożyło projekt zmian w konstytucji, zakładający jednorazowe przedłużenie kadencji prezydenta o dwa lata, odpowiedziała, że ona traktuje poważnie konstytucję, która jest podstawą funkcjonowania społeczeństwa. "Polacy umówili się, że pod taką konstytucją będziemy żyli w kraju i nie wyobrażam sobie zmiany konstytucji pod jednostkowe wydarzenie" - oświadczyła.

"Konstytucja to nie jest rozwiązanie jednej sprawy, tylko kierunek: jak mamy żyć i jak mamy działać w naszym kraju" - podkreśliła. "Nie wyobrażam sobie pracy nad konstytucją w tym Sejmie, w tak zarządzanym, w taki sposób procedowania dokumentu" - powiedziała Kidawa-Błońska.

Wybory prezydenckie zaplanowane są na 10 maja br. PKW zarejestrowała 10 kandydatów, którzy zmierzą się w majowych wyborach prezydenckich: ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda (z poparciem PiS), Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), Małgorzata Kidawa-Błońska (Koalicja Obywatelska), Robert Biedroń (Lewica), Szymon Hołownia (kandydat niezależny), Krzysztof Bosak (Konfederacja), Stanisław Żółtek (Kongres Nowej Prawicy), Marek Jakubiak (Federacja dla Rzeczypospolitej), Mirosław Piotrowski (Ruch Prawdziwa Europa) oraz Paweł Tanajno (bezpartyjny).

#POMAGAMINTERIA

Emaus to wspólnota ludzi doświadczonych przez los. Niektórzy byli bezrobotni, inni stracili domy. Założyli wspólnotę, by razem pracować na godne życie. W czasach pandemii mają z tym jednak problemy. Pomóż im zarobić na swoje utrzymanie.

Sprawdź szczegóły >>

W ramach akcji naszego portalu #POMAGAMINTERIA łączymy tych, którzy potrzebują pomocy z tymi, którzy mogą jej udzielić. Znasz inicjatywę, która potrzebuje wsparcia? Masz możliwość pomagać, a nie wiesz komu? Wejdź na pomagam.interia.pl i wprawiaj z nami dobro w ruch!




Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy