Reklama

Reklama

Jacek Wilk: W drugiej turze trzeba by było zagryźć zęby i wybrać mniejsze zło

W piątek (12 czerwca) polityk Konfederacji Jacek Wilk powiedział w TOK FM, że gdyby kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak nie dostał się do drugiej tury wyborów prezydenckich, to trzeba będzie "zagryźć zęby" i zagłosować na Rafała Trzaskowskiego.

Do tych słów odniósł się w jednym z komentarzy na Twitterze poseł KO Cezary Tomczyk. "Brawo Jacek Wilk. Trzeba skończyć z czasem populistów" - napisał.

Rzeczniczka Lewicy Anna Maria Żukowska oceniła, że zadowolenie polityków KO ze słów Wilka zniechęca wyborców Lewicy do ewentualnego poparcia w II turze.

"Ciekawa jestem, za które z postulatów Konfederacji Krzysztof Bosak przekaże poparcie Rafałowi Trzaskowskiemu, a Trzaskowski w zamian za to spełni te postulaty? Czy za dostęp do broni, zakaz antykoncepcji, czy za zakaz obowiązkowych szczepień?" - pytała Żukowska.

Reklama

Z kolei szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski ocenił, że "Platforma cieszy się z sojuszów z fundamentalistami, które mogą dać jej prezydenturę". "Konfederacja może i chce z Platformą współpracować, ale Lewica będzie swojego kandydata popierała do końca" - podkreślił.

"Mniejsze zło"

Polityk Konfederacji Jacek Wilk pytany był w radiu TOK FM, co zrobi Konfederacja w sytuacji niedostania się do II tury ich kandydata. Czy postawi na obecnego prezydenta Andrzeja Dudę, czy na kandydata KO Rafała Trzaskowskiego. "Moim zdaniem będziemy stawać przed klasycznym wyborem mniejszego zła" - odpowiedział były poseł.

Według niego największym problemem Polski jest "dyktatura większości, czyli rozkwit demokracji w wykonaniu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego". "Rafał Trzaskowski, przy wszystkich jego wadach i, szczerze mówiąc, absolutnie nie jest to człowiek z mojej bajki, ale ma niestety jedną zaletę niekwestionowaną, która może być cenna w tych okolicznościach, mianowicie może tę dyktaturę wetować" - podkreślił Wilk.

"Wobec tego, moim zdaniem, nie będzie innej opcji, nie będzie innego wyjścia, jak tylko zagryźć zęby i przekreślić obecnie rządzącego nam, obecnie panującego Andrzeja Dudę, gdyż jest on tylko notariuszem tego, co robi obóz rządzący i postawić krzyżyk przy Rafale Trzaskowskim. Z tego powodu, że on, przy wszystkich swoich wadach i mimo że jest kandydatem absolutnie dla mnie niedobrym, jednak będzie miał możliwość wetowania tego wszystkiego, co będzie przychodziło z Sejmu" - oświadczył Wilk.

Wypowiedź prywatna

Wilk zamieszanie wokół swoich słów skomentował później także w mediach społecznościowych. "Dziś w jednej ze stacji radiowych wyraziłem swoją całkowicie PRYWATNĄ (co parę razy wyraźnie podkreślałem) opinię PRAWNĄ nt bezprawnych poczynań pisowskiego rządu w ostatnim czasie (nielegalnie wprowadzony stan nadzwyczajny - przy jawnym złamaniu Konstytucji - nadużycia policji itd.) oraz o dostępnych sposobach walki z nimi" - napisał.

"Bezczelnym kłamstwem" nazwał sugestie, że to Konfederacja coś już komuś rekomenduje w tym zakresie. "Konfederacja stoi na jasnym i jednoznacznym stanowisku: - KONFEDERACJA NIE DAJE ŻADNYCH REKOMENDACJI CO DO EWENTUALNEJ DRUGIEJ TURY!" - podkreślił. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje