Reklama

Reklama

Jacek Sasin: Drukowanie kart wyborczych trwa. Opozycja mówi o przestępstwie

Wybory prezydenckie rozpisane są na 10 maja, do tej daty się przygotowujemy, Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych już rozpoczęła druk kart wyborczych, dzieje się to na podstawie decyzji premiera wydanej na podstawie ustawy "antyCovidowej" - powiedział w środę (22 kwietnia) wicepremier Jacek Sasin. Opozycja nie kryje oburzenia, nazywając takie działanie nielegalnym. Posłowie Koalicji Obywatelskiej zapowiedzieli złożenie do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu dokonania przez Sasina przestępstwa wyborczego.

"Dzisiaj pan wicepremier Jacek Sasin zapowiedział w imieniu rządu i państwa polskiego, że dopuści się złamania prawa. Każdy, kto bezprawnie będzie drukował karty do głosowania, będzie w Polsce przestępcą, tak mówi polskie prawo, tak mówi konstytucja" - powiedział na konferencji prasowej Cezary Tomczyk (KO).

"Dzisiaj chcemy powiedzieć jasno, że złożymy zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie w związku z przestępstwem wyborczym. To, co dzieje się na naszych oczach, to po prostu farsa" - dodał.

Tomczyk poinformował, że składają zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 248 Kodeksu karnego. Odnosi się on do nadużyć przy przebiegu wyborów.

Reklama

Sekretarz generalny PO Marcin Kierwiński zwrócił uwagę, że wicepremier Jacek Sasin przyznał, że wszystko co robi, robi na polecenie premiera Mateusza Morawieckiego. "To swoisty donos złożony na premiera przez wicepremiera" - zaznaczył.

Lewica: Wybory kopertowe są nielegalne

"Wybory kopertowe Pana Ministra Jacka Sasina są nielegalne. Wyszedł poza swoje ustawowe kompetencje, jako minister" - oceniła na specjalnie zwołanej konferencji rzeczniczka prasowa Lewicy Anna Maria Żukowska.  

"Naszym zdaniem jest to niemożliwe, żeby w tej chwili drukować karty wyborcze. Państwowa Komisja Wyborcza została tych kompetencji pozbawiona, a minister Jacek Sasin jeszcze tych kompetencji nie nabył" - powiedziała Żukowska. 

"Pan minister Sasin, który zresztą żadnego ustawowego trybu do przeprowadzenia wyborów nie ma, dzisiaj tak naprawdę poinformował publicznie u państwa, że popełnił przestępstwo przeciwko wyborom. Przypomnę, że urzędnik państwowy musi działać w granicach prawa. On nie ma żadnych kompetencji do tego, a poinformował, że wydrukował nam karty wyborcze" - ocenił z kolei w rozmowie z TVN 24 Sławomir Nitras, poseł PO.   

Monika Wielichowska, poseł PO na Twitterze: "Pan funkcjonariusz PiS Jacek Sasin, który nadzoruje wybory oznajmił dziś, że drukują karty do głosowania. I, że pakiety wyborcze będą wysyłane na 7 dni przed wyborami, czyli przed uchwaleniem ustawy o głosowaniu korespondencyjnym! Bez żadnej podstawy prawnej". 

Sasin na "100 proc. przekonany, że wybory będą 10 maja"

Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin powiedział w środę, że jest na 100 proc. przekonany, że uda się 10 maja przeprowadzić wybory korespondencyjne. Zaznaczył, że przygotowania już się odbywają. 

"Dzieje się to przede wszystkim na podstawie decyzji marszałek Sejmu, która wyznaczyła wybory prezydenckie zgodnie z konstytucją na 10 maja i na podstawie decyzji premiera wydanej w oparciu o ustawę 'antyCovidową', która nakazała państwowym firmom takim jak Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych oraz Poczta Polska przygotowanie do tych wyborów, tak aby mogły się odbyć w trybie korespondencyjnym" - powiedział Sasin.

Potwierdził, że PWPW już drukuje karty do głosowania na podstawie wspomnianej decyzji premiera.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy