Reklama

Reklama

Debata prezydencka w TVP. Bosak przyjdzie z tabletem, Kosiniak zostanie w Sejmie?

Kandydat Konfederacji na prezydenta Krzysztof Bosak weźmie udział w debacie w TVP, nawet jeśli w tym czasie w Sejmie odbędzie się głosowanie nad ustawą o wyborach korespondencyjnych. Natomiast lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada, że w takiej sytuacji pozostanie na Wiejskiej.

O tym, że Bosak weźmie udział w debacie w TVP poinformował dyrektor Biura Konfederacji Tomasz Grabarczyk. Jak stwierdził, "nasz kandydat będzie głosował zdalnie".

Wcześniej w środę szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że jeżeli głosowanie nad ustawą o wyborach korespondencyjnych zostanie zaplanowane w czasie, kiedy w TVP ma się dobyć debata kandydatów na prezydenta, to on z niej zrezygnuje.

"Oczywiście, że zrezygnuję z udziału w debacie, ponieważ najważniejsze jest zatrzymanie złego prawa" - powiedział programie "Tłit" na portalu wp.pl.

Reklama

"Czysta złośliwość"

Ocenił, że wyznaczenie terminu głosowania na czas debaty w telewizji publicznej byłoby "czystą złośliwością". "To jest czysta złośliwość, jeżeli my jako kandydaci nie wiemy, o której mamy głosowania, a w tym dniu mamy ważną debatę" - oznajmił Kosiniak-Kamysz.

Tymczasem dyrektor Biura Konfederacji Tomasz Grabarczyk poinformował, że Krzysztof Bosak przyjdzie na debatę w TVP, która ma się rozpocząć się o godz. 20.30, i będzie też głosował w sprawie stanowiska Senatu dotyczącego ustawy o głosowaniu korespondencyjnym. "Krzysztof Bosak przyjdzie na debatę w TVP z tabletem i w razie czego będzie mógł głosować" - dodał dyrektor.

Jak zaznaczył decyzja ta wiąże się z dotychczasowym utrudnianiem przez TVP przedstawiania poglądów Krzysztofa Bosaka jako kandydata Konfederacji na prezydenta Polski.

"Poziom pluralizmu politycznego w TVP naszym zdaniem jest taki, że (nieobecność w debacie) oznaczałaby po prostu, że Krzysztof Bosak nie weźmie udziału w żadnej debacie, bo drugiej by nie było, więc też nie zamierzamy pod tym względem odpuszczać. To jest okazja do tego, żeby wreszcie w debacie stacjonarnej nasz kandydat się pokazał, bo od ponad 60 dni nie było go w mediach publicznych, więc będzie miał do tego okazję" - zaznaczył Grabarczyk.

Głosowanie na tablecie w czasie debaty?

"A głosować będzie najwyżej na tablecie, po prostu w trakcie debaty" - dodał dyrektor Biura Konfederacji.

Senat we wtorek wieczorem odrzucił ustawę w sprawie głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich 2020 r. Niewykluczone, że w środę zajmie się nią Sejm. Ustawa o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 r. została uchwalona przez Sejm 6 kwietnia z inicjatywy PiS i przewiduje, że głosowanie w tegorocznych wyborach prezydenckich ma być tylko korespondencyjne.

W środę o godz. 20.30 w siedzibie TVP odbędzie się debata kandydatów w wyborach prezydenckich. W debacie każdy kandydat będzie miał maksymalnie minutę na odpowiedź na pięć pytań dotyczących: polityki zagranicznej, bezpieczeństwa, polityki społecznej, gospodarki i ustroju państwa.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy