Reklama

Reklama

Debata prezydencka 2020. Dziesięcioro kandydatów w TVP

Dziesięcioro kandydatów wzięło udział w debacie prezydenckiej organizowanej przez Telewizję Polską. Wszyscy odpowiadali na pięć pytań, a na koniec mieli możliwość swobodnej wypowiedzi. Oto zapis debaty.

Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała 10 kandydatów, którzy mają zmierzyć się w wyborach prezydenckich. Wszyscy wzięli udział w debacie w TVP. Byli to: ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda (z poparciem PiS), Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), Małgorzata Kidawa-Błońska (Koalicja Obywatelska), Robert Biedroń (Lewica), Szymon Hołownia (kandydat niezależny), Krzysztof Bosak (Konfederacja), Stanisław Żółtek (Kongres Nowej Prawicy), Marek Jakubiak (Federacja dla Rzeczypospolitej), Mirosław Piotrowski (Ruch Prawdziwa Europa) oraz Paweł Tanajno (bezpartyjny).

Reklama

Zakończyła się debata prezydencka w TVP.

Duda: Minione 5 lat to był dla Polski dobry czas - czas dobrze prowadzonej gospodarki i programów społecznych, dzięki którym zyskała polska rodzina. Polscy seniorzy zyskali godziwą waloryzację rent i emerytur, zyskali "trzynastkę", którą odebrali nawet teraz, kiedy dotknął nas koronawirus.

Kosiniak-Kamysz: Będę prezydentem, który przywróci normalność po czasach koronawirusa. Po nieskutecznych działaniach rządu. Nie bojkot, ale zwycięstwo gwarantuje, że skończymy z samowładztwem. Bądźcie zdrowi!

Hołownia: Bojkot wyborów nie ma sensu. Teraz jest czas walki. Wygram z Andrzejem Dudą w II turze.

Biedroń: Jestem w polityce dla zmiany, nie dlatego, żeby trwać. Będę walczył o sprawy ważne: godne płace i emerytury, o prawa kobiet. Nadszedł czas na zmianę.

Kidawa-Błońska: Każdy Polak będzie dla mnie ważny. Będę prezydentem, który stworzy pole do dialogu, który będzie dbał o bezpieczeństwo we wszystkich dziedzinach. Wygrałam z Jarosławem Kaczyńskim w Warszawie, tak samo wygramy z PiS.

Swobodne wypowiedzi kandydatów. Piotrowski: Prezydent musi być samodzielny. Staruję, bo mam najlepszy program. Powiem: stop podatkom, nie podpiszę żadnej ustawy, która je podwyższy.

Kosiniak-Kamysz: Nie podpiszę ustawy dotyczącej małżeństw jednopłciowych. Nie ma też powrotu do wyższego wieku emerytalnego.

Kidawa-Błońska: 500+ nie rozwiązało problemów społecznych. Potrzebna jest duża debata społeczna. Powinniśmy rozmawiać o tym, czego ludzie  potrzebują.

Hołownia: Podwyższenie wieku emerytalnego? Musimy poprzedzić taką debatę uczciwym informowaniem ludzi. Zasługujemy i na 500+, i na dobrą ochronę zdrowia. To fałszywe dylematy.

Duda: Nie podpiszę ustawy wprowadzającej w Polsce małżeństwa jednopłciowe, ani nie zgodzę się na adopcję dzieci przez pary jednopłciowe.

Kosiniak-Kamysz: Trzeba przywrócić państwo obywatelom. Długopis stał się symbolem wiernopoddańczej polityki Dudy wobec Kaczyńskiego. Pozwoliły na to obecne ramy ustrojowe państwa. Trzeba z tym skończyć i uczynić Polaków prawdziwymi gospodarzami w ojczyźnie.

Hołownia: Bezpieczeństwo energetyczne to też odnawialne źródła energii.

Kidawa-Błońska: Są ogromne środki z Unii, trzeba się o nie zwrócić. Rząd zaspał i przynajmniej nie realizował tego, co powinien. Polska jest wyprowadzana z UE. Łamana jest praworządność, mamy brak mediów publicznych, w których moglibyśmy poznać prawdę.

Biedroń: Dzisiaj największe zagrożenia to pandemia koronawirusa i katastrofa klimatyczna. Zamiast pseudoarmii Macierewicza potrzebujemy armii pielęgniarek. Musimy inwestować też w OZE, bo nie mamy planety B. Będę zabiegał o wielki nowy wielki plan Marshalla.

Tanajno: Należy postawić przed Trybunałem Stanu Mateusza Morawieckiego i jego pomocnika Andrzeja Dudę.

Andrzej Duda: Pandemia koronawirusa pokazała, kto sobie radzi. Państwa narodowe sobie z tym radzą. Unia zaspała. Ale wspólna Europa jest ważnym projektem. Europa nie powinna opierać się na dyktacie, ale na solidarności.

Bosak: Staliśmy się klientami, nie prowadzimy wielowektorowej polityki zagranicznej.

Kidawa-Błońska: Nie będzie bezpieczeństwa militarnego ani energetycznego, jeżeli Polacy nie będą się czuli bezpiecznie i nie będą ze sobą rozmawiać. Nie zainwestowaliśmy i nie włączyliśmy do produkcji sprzętu obronnego Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Stanisław Żółtek:  Jesteśmy traktowani jak piesek na łańcuchu, który ma obszczekiwać przeciwników naszego pana i my to robimy. Nic dziwnego, że nikt nas nie szanuje.

Hołownia: Rząd buduje państwo z kartonu, codziennie do nas piszą przedsiębiorcy: gdzie są te pieniądze? Jako prezydent złożę pięć ustaw o minimum antykryzysowym: 2080 zł dla bezrobotnych, proste kredyty obrotowe. Po kryzysie będzie inny świat. Bezpieczeństwo narodowe to nie tylko samoloty i czołgi ale również bezpieczeństwo naszych kont mailowych- zrobię z Biura Bezpieczeństwa Narodowego nowoczesną instytucję. Posiedzenia BBN-u będą co kwartał, gdzie zaproszę byłych prezydentów, w tym Andrzeja Dudę.

Kosiniak-Kamysz odpowiada: To było rozwalanie wspólnoty narodowej w ostatnich latach. Ja to naprawię. Za kadencji Andrzeja Dudy  wiek emerytalny rolników wzrósł o 5 lat z dnia na dzień. Pytanie co z głodowymi emeryturami? Bo 180 tys. więcej osób pobiera emeryturę poniżej minimalnej. Jest na to rozwiązanie. To emerytura  bez podatku.

Duda: W tej kadencji złożyłem w Sejmie 31 projektów ustaw, tylko Prezydent Lech Kaczyński złożył ich więcej. Wśród nich była m. in. ustawa o obniżeniu wieku emerytalnego, który podwyższał swoimi podpisami Władysław Kosiniak-Kamysz.

Pytanie o to, jak wrócić do wysokiego tempa rozwoju z ostatnich lat? Andrzej Duda: Ostatnie lata to okres dynamicznego rozwoju Polski. To efekt dobrego współdziałania pomiędzy prezydentem, rządem i większością parlamentarną. Dziś pokazujemy, że przez współpracę potrafimy radzić sobie z kryzysem.

Władysław Kosiniak-Kamysz: Będę aktywnym prezydentem, Andrzej Duda się z tego nie wywiązał. Dzisiaj trzeba współpracy i porozumienia. Jestem tutaj jako rzecznik pracowników, przedsiębiorców i rolników, którzy oczekują prawdziwej tarczy antykryzysowej, a nie gadulstwa polityków. Mam gotowe ustawy dot. wsparcia emerytów, funduszu płynności, prawdziwych rozwiązań w czasie kryzysu.

Małgorzata Kidawa-Błońska: Nasz rząd, mimo wcześniejszej koniunktury, nie przygotował się na czas, w jakim jesteśmy. Ludzie potrzebują zwolnienia z ZUS-u i innej pomocy. Jednak przede wszystkim potrzeba zaufania.

Robert Biedroń:  Doprowadzę do tego, aby zlikwidować umowy śmieciowe w ciągu 100 dni.

Władysław Kosiniak-Kamysz: Zanim pojadę do Berlina, Paryża, Londynu, Brukseli, Kijowa czy Waszyngtonu, najpierw muszą odbyć się w Polsce wybory, a my wciąż nie wiem, kiedy te wybory będą. Może nam prezydent Duda powie?

Mirosław Piotrowski: To, co robi prezydent Duda w polityce zagranicznej to dyletanctwo i amatorszczyzna. Doprowadzę do załagodzenia konfliktów z UE.

Andrzej Duda: Teraz z pierwszą wizytą chciałbym jechać do Rzymu. Współpraca w ramach UE jest bardzo ważna. Dziś mamy bardzo dobrą współpracę transatlantycką i świetne relacje ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie jeździmy dziś bez wiz. 

Krzysztof Bosak: Wizyta na Węgrzech pozwoliłaby wskazać, że współpraca regionalna to dobry kierunek.

Szymon Hołownia: Pierwszą wizytę zagraniczną złożę w Kijowie, bo niepodległa Ukraina to nasza racja stanu. Muszę odbudować relację w ramach Trójkąta Weimarskiego, bo jesteśmy częścią wielkiej europejskiej rodziny. Polska powinna być nie głośnym, a skutecznym partnerem!

Pytanie o politykę zagraniczną. Gdzie kandydaci pojechaliby najpierw? Robert Biedroń: Musimy budować mosty szczególnie ze wschodem. Mamy dobre stosunki z prezydentem Trumpem, ale on jest nieobliczalny. Naszym partnerem powinni być Niemcy i Francuzi.

Prezydent Andrzej Duda wylosował stanowisko numer 1, obok niego jest Małgorzata Kidawa-Błońska.

Zaczyna się debata prezydencka.

Pięć pytań do każdego kandydata

Troje spośród kandydatów w wyborach prezydenckich to posłowie: Małgorzata Kidawa-Błońska (KO), Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) oraz Krzysztof Bosak (Konfederacja). We wtorek część sztabów zwróciła się z prośbą do TVP o przesunięcie terminu debaty, ponieważ początkowo w środę wieczorem planowane były głosowania w Sejmie. Ostatecznie jednak do tego nie doszło, a Sejm przerwał obrady do czwartku.

Jak poinformowała TVP Info przed debatą, każdy kandydat miał maksymalnie minutę na odpowiedź na każde z pięciu pytań. Prowadzący zadawał uczestnikom po pięć pytań dotyczących: polityki zagranicznej, bezpieczeństwa, polityki społecznej, gospodarki i ustroju państwa. Na koniec debaty każdy z kandydatów otrzymał prawo do minutowej, swobodnej wypowiedzi będącej podsumowaniem wszystkich poruszonych kwestii.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy