Reklama

Reklama

Barbara Nowacka o projekcie PiS ws. wyborów: Absurd

Poczta kompletnie nie jest dzisiaj przygotowana do obsłużenia tak skomplikowanej rzeczy jak wybory - stwierdziła wiceszefowa klubu KO Barbara Nowacka. Nazwała projekt złożony przez PiS w poniedziałek "kompletnym absurdem".

Klub PiS złożył w poniedziałek w Sejmie nowy projekt w sprawie zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Projekt ten zakłada m.in., że jeśli na terytorium Polski ogłoszono stan epidemii, marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego w wydanym wcześniej postanowieniu; nowy termin musi odpowiadać terminom przeprowadzenia wyborów prezydenta określonym w konstytucji.

Wiceprzewodnicząca klubu KO Barbara Nowacka oceniła, że postulowane przez Prawo i Sprawiedliwość rozwiązanie, to "kompletny absurd". Jak zauważyła, premier Mateusz Morawiecki mówił w poniedziałek w Sejmie, że spodziewany szczyt zachorowań na COVID-19 przypadnie w maju, w czerwcu.

Reklama

Ochrona danych osobowych

"Więc (politycy PiS) uważają, że w ten sposób kupują sobie tydzień na co? Na to, żeby w Poczcie Polskiej wszystko poukładać? W Poczcie, do której dzisiaj stoją gigantyczne kolejki? W Poczcie, która kompletnie nie jest dzisiaj przygotowana do obsłużenia tak skomplikowanej rzeczy jak wybory" - pytała Nowacka.

Zwróciła przy tym uwagę, że w czasie wyborów istotna jest m.in. ochrona danych osobowych, których nie powinniśmy "ot tak, ad hoc" powierzać Poczcie Polskiej. Jak dodała, nie można uzależniać wyborów od sprawności działania przeciążonej poczty.

Zdaniem Nowackiej, nie ma ponadto podstawy prawnej, dzięki której można byłoby zmienić termin zarządzonych już wyborów. "Nie ma takiego przepisu, który by na to pozwalał. Jedyne co mogą zrobić, to prędzej czy później wprowadzić stan klęski żywiołowej" - oceniła wiceszefowa klubu KO.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy