Reklama

Reklama

Andrzej Duda chronił konstytucję? Sondaż dla "Faktów" TVN i TVN24

Jak wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie "Faktów" TVN i TVN24 - ponad połowa Polaków uważa, że Andrzej Duda w czasie swojej kadencji nie chronił konstytucji przed łamaniem. "To, że pan prezydent nie szanuje konstytucji i łamie praworządność, jest dla mnie oczywiste" - skomentował w niedzielę (5.07) wyniki badania Rafał Trzaskowski.

Sondaż telefoniczny, zrealizowany przez Kantar na zlecenie "Faktów" TVN i TVN24, przeprowadzono w dniach 2-3 lipca na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1000 pełnoletnich osób.

Polaków zapytano o to, czy Andrzej Duda przez pięć lat swojej kadencji chronił konstytucję przed łamaniem. 

52 proc. Polaków uważa, że nie szanował ustawy zasadniczej - z czego aż 30 proc. badanych sądzi, że "zdecydowanie" nie chronił konstytucji, a 22 proc. wybrało odpowiedź "raczej nie".

Przeciwnego zdania jest 37 proc. ankietowanych, z czego odpowiedź "zdecydowanie" chronił wskazało 20 proc., a "raczej tak" - 17 proc. Zdania w tej kwestii nie miało 11 proc. badanych.

Stanowczy komentarz Rafała Trzaskowskiego

Reklama

Wyniki sondażu skomentował podczas briefingu prasowego kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski. "To, że pan prezydent Andrzej Duda nie szanuje konstytucji i łamie praworządność, jest dla mnie oczywiste i jest oczywiste również dla większości Polek i Polaków, bo przypominam, że prawie 60 proc. Polek i Polaków zagłosowało za zmianą" - zaznaczył.

Dodał, że tryb, w jakim pracował Duda, "przez cały czas słuchając tylko jednej osoby - Jarosława Kaczyńskiego - albo swoich koleżanek i kolegów partyjnych i to, że "podpisywał ustawy w nocy, bez żadnej analizy", wskazuje na to, że prezydent "nie szanuje konstytucji".



"Wszelkie sondaże pobudzają nas do jeszcze cięższej pracy"

Kandydat KO zwrócił uwagę, że jeżeli w sondażach będą badani tylko i wyłącznie wyborcy prezydenta Dudy, albo ci wyborcy, którzy "opowiedzieli się za zmianą", to wyniki "będą różne".

"Natomiast, jeżeli patrzymy na wszystkich obywateli, wszystkie obywatelki, widać, że te różnice sondażowe są naprawdę bardzo niewielkie. Dlatego tak ważne jest to, żeby się zmobilizować na ten ostatni etap, żeby namówić swoich sąsiadów, przyjaciół, rodzinę. Jeżeli każdy z tych, którzy opowiedzieli się za zmianą, przekona choć jedną osobę, to wtedy jestem przekonany, że wygram te wybory i że zmiana wygra te wybory, że będziemy mieli prezydenta, który będzie patrzył na ręce tej władzy" - powiedział Trzaskowski.

Jak podkreślił, jest to kwestia "absolutnie kluczowa". "Wszelkie sondaże tylko i wyłącznie pobudzają nas do jeszcze cięższej pracy. Natomiast sygnał jest jasny: musimy wszyscy tłumnie udać się na wybory, a wszyscy kandydaci i wszyscy obywatele, którzy mają dosyć partyjnego prezydenta Andrzeja Dudy, powinni opowiedzieć się za zmianą" - podsumował Trzaskowski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy