Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2015

Komorowski: Muszę się dzielić poparciem z innymi kandydatami

Według sondaży poparcie dla ubiegającego się o reelekcję Bronisława Komorowskiego spada. Jakie są tego przyczyny? - Na to pytanie odpowiedział sam kandydat.

Prezydent Bronisław Komorowski pytany w poniedziałek w radiowej Trójce o to, jakie jego zdaniem są przyczyny spadającego poparcia dla niego w kolejnych sondażach, powiedział:

Reklama

- To jest proste. Jeżeli pojawiło się 11 kandydatów, to prezydent, który jest też kandydatem - a miał bardzo wysokie notowania, jeśli chodzi o poziom zaufania - oczywiście musi się podzielić głosami z tymi nowymi pretendentami - zaznaczył. 

- Po szwach partyjnych idą podziały i one oczywiście oznaczają, że każdy coś tam bierze, a ja tracę. Gdyby było 15 kandydatów, to bym pewnie jeszcze więcej stracił. To jest normalne; jest pytanie, jak szybko się traci i jaki będzie jednak finalny efekt w wyborach. Mam nadzieję, że będzie dobry - skonkludował. 

Póki co, prezydent unika konfrontacji z pozostałymi kandydatami. Nie zgadza się na udział w publicznych debatach.  W związku z tym Bronisław Komorowski odmówił też odpowiedzi na pytania dziennikarzy Interii. Prezydent poinformował nas, że nie bierze udziału w żadnej debacie przed I turą wyborów. Tylko Bronisław Komorowski i jego sztab odmówili udziału w naszej debacie.

Zobacz: CZAS DEBATY

Prezydent a polityka prorodzinna

- Program na drugą kadencję polegać będzie na rozbudowaniu tego, co robiłem w pierwszej - powiedział też prezydent Bronisław Komorowski w poniedziałek w radiowej Trójce.

Przypomniał, że priorytetami jego pierwszej kadencji były: bezpieczeństwo, rodzina, z uwagi na kryzys demograficzny, konkurencyjność polskiej gospodarki, dobre prawo i nowoczesny patriotyzm.

Prowadzący pytał prezydenta m.in. o program mieszkaniowy. Komorowski odpowiedział, że program budowy mieszkań na wynajem z umiarkowanym czynszem jest częścią programu "Dobry start dla młodych".

- Jest w trakcie prac jedna ustawa, druga jest w trakcie wewnętrznych uzgodnień w rządzie, które dotykają problemu finansowania budownictwa mieszkaniowego, z zamysłem, by to było dostępne dla ludzi, którzy mogą płacić niższy czynsz - mówił prezydent.

Pytany, czy jego program nie podzieli losów programów mieszkaniowych PO z 2007 i 2011, których nie udało się zrealizować, Komorowski odpowiedział, że o program partii należy pytać partię, natomiast jego program mieszkaniowy ma się opierać na już wdrażanych w życie programach samorządowych.

- Są dwa takie samorządy, które mają bardzo ciekawe doświadczenia - to samorząd siedlecki, który realizuje tanie mieszkania na wynajem po niższym czynszu w formule partnerstwa publiczno-prywatnego i jest samorząd, który niedawno odwiedziłem, w Stargardzie, który realizuje podobne założenia, w formule TBS - podkreślał Komorowski. - Są więc wzory i doświadczenia już funkcjonujące, tylko trzeba to zebrać i spróbować zamienić w system ogólnokrajowy, tak jak zrobiliśmy z Kartą Dużej Rodziny - dodał.

Prowadzący zwrócił uwagę, że "nie wszystko się udało", bo w ramach programu rodzinnego prezydent proponował, by odejść od ulg podatkowych dla rodzin na rzecz kwoty wolnej od podatków, zależnej od liczby dzieci.

- To się udało! - odparł prezydent. - Milion rodzin w Polsce w tym roku skorzysta z ulg podatkowych z tytułu posiadania większej ilości dzieci. To jest moja inicjatywa i ta ustawa już weszła w życie! - podkreślał.

Przyznał, że tych rodzin mogłoby być jeszcze więcej, ale "są ograniczenia natury logiki budżetu, bo ta ulga oznacza, że mniej pieniędzy wpływa do budżetu". - To jest znakomite rozwiązanie, konkretne, a nie obiecywanie gruszek na wierzbie, bo to już się dzieje - mówił Komorowski.

Dowiedz się więcej na temat: Bronisław Komorowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje