Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2015

Duda: Zainspiruję reindustralizację kraju i odbudowę polskiego przemysłu

Reindustrializację kraju, odbudowę polskiego przemysłu i gospodarki oraz powołanie Narodowej Rady Rozwoju przy kancelarii prezydenta - zapowiedział w środę w Wałbrzychu (Dolnośląskie) kandydat PiS na ten urząd Andrzej Duda.

Duda powiedział na konferencji prasowej w Wałbrzychu, że to miasto jest modelowym przykładem nieudanej restrukturyzacji przemysłu wydobywczego.

- Zamiast rzeczywistej restrukturyzacji zlikwidowano kopalnie, inne zakłady przemysłowe i zaprzestano produkcji. Wałbrzych od 2007 r. opuściło 20 tys. mieszkańców. (...) Wałbrzyszanie mają prawo czuć się oszukani. Ludzie pracują w kopalniach za granicą - mówił kandydat PiS.

Jego zdaniem dawne miasta wojewódzkie takie jak m.in. Wałbrzych, straciły swój status, rolę i nie otrzymały w zamian odpowiedniego wsparcia.

Reklama

Duda zapowiedział, że jeśli wygra wybory, w ramach swej prezydentury będzie mocno wspierał reindustrializację kraju i odbudowę polskiego przemysłu. - Rolą prezydenta, który ma najmocniejszy mandat wyborczy, jest wzięcie odpowiedzialności za te sprawy, inspirowanie rozwoju i ja na pewno będę to czynił - powiedział kandydat PiS.

Zapowiedział, że po wygranych wyborach powoła przy Kancelarii Prezydenta Narodową Radę Rozwoju, która będzie miała za zadanie m.in. opracowanie wieloletniej strategii rozwoju dla Polski.

Energetyka i gospodarka

Zdaniem kandydata najważniejsze zadania rozwojowe związane będą z innowacyjną energetyką i innowacyjną gospodarką, ale również odbudową polskiego przemysłu zbrojeniowego.

- Trzeba zadbać o równe szanse polskich przedsiębiorców. Będę współpracował z każdym, któremu na tym zależy - mówił.

Duda podkreślił, że Polska powinna nadal gospodarkę opierać na swoim głównym surowcu, czyli węglu i skrytykował podpisanie w Brukseli przez premier Ewa Kopacz dokumentu prowadzącego do dekarbonizacji przemysłu w UE.

Po koniec marca szefowie państw i rządów krajów UE poparli w Brukseli strategię budowy unii energetycznej, zaprezentowaną w lutym przez Komisje Europejską. Mająca powstać unia energetyczna ma się opierać na pięciu filarach: bezpieczeństwie energetycznym, solidarności i zaufaniu; w pełni zintegrowanym europejskim rynku energetycznym; efektywności energetycznej przyczyniającej się do obniżenia zapotrzebowania (na energię); dekarbonizacji gospodarki oraz na badaniach, innowacyjności i konkurencyjności.

- To sprzeczne z polską racją stanu. Premier podpisała dokument przy milczeniu prezydenta.(...) W mojej ocenie polski rząd i prezydent muszą dbać o wszystkie polskie perły, czyli takie firmy jak np. Orlen - mówił Duda.

Ewa Kopacz odpiera zarzuty

Kopacz odnosząc się w marcu do stawianych już wówczas przez Dudę zarzutów, że postulowana przez Radę Europejską dekarbonizacja europejskiej gospodarki jest niszcząca dla Polski i polskiego Śląska, mówiła m.in. że Polska nie odchodzi od węgla, a nasze bezpieczeństwo energetyczne jest na nim oparte.

Szefowa rządu mówiła wówczas, że w konkluzjach szczytu UE mówi się, iż "kraje mają prawo do swojego suwerennego koszyka energetycznego", że kraje UE "mają prawo również do korzystania ze swoich zasobów naturalnych", a zastosowane w konkluzjach pojęcie "dekarbonizacja" dotyczy ograniczania emitowania dwutlenku węgla do powietrza.

Kandydat PiS na prezydenta  w środę spotkał się już z mieszkańcami Ząbkowic Śląskich, Kłodzka, Wałbrzycha. Następnie odwiedzi jeszcze Jawor, Jelenią Górę, Legnicę i Lubin. W czwartek weźmie udział w naukowym panelu na temat metropolii we Wrocławiu i odwiedzi m.in. Oleśnicę, Oławę, Milicz, Trzebnicę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje