Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2015

Wybory 2015: Zakończyło się głosowanie

Zakończyła się I tura wyborów prezydenckich w Polsce. O godz. 21 w niedzielę lokale wyborcze zostały zamknięte. O najwyższy urząd w państwie ubiega się 11 kandydatów.

Uprawnionych do głosowania było 30 768 394 obywateli. Utworzono 27 817 obwodów głosowania. Lokale wyborcze były otwarte w godzinach od 7.00 do 21.00.

Każdy wyborca musiał mieć ze sobą dokument ze zdjęciem, potwierdzający tożsamość.

Oficjalne wyniki

Oficjalne wyniki wyborów zostaną podane prawdopodobnie we wtorek rano.

PKW wystosowała pismo do okręgowych komisji wyborczych z przypomnieniem, by bezpośrednio po sporządzeniu i podpisaniu protokołu bez zwłoki przekazywały go do Komisji.

To - zdaniem PKW - umożliwi jak najszybsze obliczenie głosów i podanie wyników głosowania.

Reklama

Frekwencja do godz. 17

"PKW na podstawie danych z 25 957 obwodowych komisji wyborczych informuje, że według stanu na godz. 17 frekwencja wyniosła 34,41 proc." - poinformowano podczas konferencji o godz. 18:45.

Najwyższą frekwencję odnotowano w Warszawie  na 1 334 492 uprawnionych do głosowania wydano 542 769 karty. To oznacza, że frekwencja wyniosła 40,67 proc.

Najniższą frekwencję odnotowano w Bydgoszczy - 35,48 proc. W Krakowie do godz. 17 zagłosowało 38,25 proc. uprawnionych do głosowania.

W stosunku do liczby uprawnionych najwięcej wyborców wzięło udział w głosowaniu w gminie Godziszów (51,89 proc.)

Najmniej wyborców wzięło udział w głosowaniu w gminie Cedynia (lubuskie) - 17,35 proc.

Frekwencja do godz. 12

Do godz. 12 frekwencja wynosiła 14,61 proc. Dane z godz. 12 spływały do komisji drogą elektroniczną. Problemy z przesyłem danych pojawiły się tylko w jednej z 25 957 komisji, dlatego dane o frekwencji podano na podstawie informacji z 259 56 lokali.

Najwyższą frekwencję do godz. 12 - jak podaje PKW - odnotowano w województwie lubelskim - w gminie Godziszów (29,89 proc.), a najniższą - w województwie lubuskim, w gminie Dąbie (6,18 proc.).

Kandydaci przy urnach

Naruszenia ciszy wyborczej i incydenty

Do naruszenia ciszy wyborczej doszło w województwie świętokrzyskim. Kierowca cinquecento jeździł po Opatowie samochodem oklejonym wyborczymi plakatami. Sprawą zajęła się policja.

Odnotowano również kilka incydentów z udziałem członków komisji. Niektórzy - jak podaje PAP - stawili się do pracy nietrzeźwi. Do takich sytuacji doszło w Suchedniowie, Płocku i Sulechowie.

Będący pod wpływem alkoholu członkowie komisji zostali odsunięci od pracy i mogą odpowiadać za wykroczenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje