Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2015

"To jest mój wielki dzień". Magdalena Ogórek dziękuje za podpisy

510 tys. podpisów poparcia dla Magdaleny Ogórek. Kandydatka SLD na prezydenta pochwaliła się przed złożeniem list z podpisami do Państwowej Komisji Wyborczej z efektów pracy jej sztabu. - To jest mój wielki dzień - powiedziała.

Podziękowała wszystkim zaangażowanym w zbieranie podpisów i zapewniła, że będzie intensywnie pracować na sukcesem wyborczym. Dodała, że wsparli ją ci Polacy, którzy uważają, że prezydent powinien stać na straży prawa i konstytucji.

Nie obyło się bez pytań - sztabowcy pozwolili na kilka. Zazwyczaj dziennikarzom nie udaje się zadać kandydatce żadnego. 

Magdalena Ogórek uniknęła jednak konkretnej odpowiedzi między innymi na temat swojego stosunku do ustawy zezwalającej na przerywanie ciąży. Zapewniła, że jako prezydent nie będzie wetować ustaw światopoglądowych. Dodała, że "posłowie nie mogą się zachowywać jak nadzorcy narodu" a państwo powinno mieć więcej zaufania do obywateli. 

Reklama

Magdalena Ogórek pytana była też o konflikt w SLD. Były szef tej partii Grzegorz Napieralski złożył pozew przeciwko decyzji Sojuszu w sprawie jego zawieszenia. Magdalena Ogórek odmówiła komentarza. - Jestem kandydatką niezależną, kandydatką na prezydenta wszystkich Polaków i nie komentuję spraw wewnętrznych żadnej z partii - dodała Ogórek.

Do tej pory PKW zarejestrowała 4 kandydatów - Janusza Korwin-Mikkego, Bronisława Komorowskiego, Adama Jarubasa i Pawła Kukiza. Podpisy złożyli i czekają na rejestrację Mariusz Kowalski, Jacek Wilk, Andrzej Duda i Janusz Palikot.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne