Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2015

"Sentymentalna podróż" Magdaleny Ogórek

Kandydatka lewicy na prezydenta "jest pewna nawet wygranej". W jaki sposób Magdalena Ogórek miałaby zostać głową państwa?

O potrzebie walki z umowami śmieciowymi, obniżeniu podatku CIT, czy podniesieniu kwoty wolnej od podatku mówiła we wtorek w Opolu kandydatka SLD na prezydenta Magdalena Ogórek. Jej zdaniem, jeśli 10 maja w wyborach poprze ją młodzież i kobiety, to może wygrać.

"Podróż sentymentalna"

Reklama

Magdalena Ogórek spotkała się we wtorek z rektorem Uniwersytetu Opolskiego prof. Stanisławem S. Nicieją, mediami i członkami SLD. Miała przespacerować się też po mieście, ale ze względu na ulewny deszcz plany zmieniono.

Ogórek podkreślała, że wizyta w Opolu to dla niej "podróż sentymentalna", bo - jak mówiła - w mieście tym spędziłam dużo czasu studiując. "Także studia doktoranckie kończyłam na Uniwersytecie Opolskim" - wspominała tuż po wizycie na uczelni.

Nawiązując do studentów podkreśliła, że kwestia młodych ludzi w jej programie jest jedną z najważniejszych. Zaznaczyła, że wszystkie badania przeprowadzone "na ten moment" wskazują, że połowa ludzi w grupie wiekowej 18-35 lat nadal mieszka z rodzicami.

Jej zdaniem to dlatego, że "państwo w żaden sposób nie wspomaga tych młodych ludzi na rynku kredytowym, mieszkaniowym, a przede wszystkim zatrudnia na umowy śmieciowe". Ogórek podkreśliła, że ona "upomina się o prawa tej młodzieży". Dodała, że liczy, iż właśnie młodzi ludzie oraz kobiety będą jej elektoratem ponieważ ona "chce im bardzo mocno pomóc". Jak zaznaczyła, jeżeli te właśnie grupy wesprą ją w wyborach, to "jest pewna nawet wygranej".

"Rząd korzysta z jej pomysłów"

Ogórek przekonywała, że "już dzisiaj rząd korzysta z jej pomysłów". Jako przykład podała projekt ustawy o administracji podatkowej, który we wtorek przyjął rząd.

Jak dodała o zmiany prawa w zakresie indywidualnej interpretacji podatkowej walczy od 9 stycznia.

"Z jednej strony oczywiście cieszę się, bo być może wszystkie moje postulaty do 10 maja zostaną zrealizowane, a z drugiej strony ubolewam, że dzieje się to dopiero na potrzeby kampanii wyborczej, że przez minione lata nikt tych kwestii, tak bardzo ważnych dla Polaków, nie zauważył" - podkreśliła Ogórek.

Pytana, jak wyobraża sobie walkę z umowami śmieciowymi i na ile jest możliwe ich zniesienie kandydatka SLD tłumaczyła, że byłoby to możliwe gdyby został obniżony np. podatek CIT" oraz gdy zadbamy o wzrost gospodarczy.

"Przedsiębiorcy, z którymi rozmawiam w każdym miejscu w Polsce deklarują, że jeżeli nie będą traktowani, jako potencjalni przestępcy, tylko jako dobro narodowe, i nie będą przez państwo tak uciskani, będą dużo chętniej zatrudniać na etaty" - tłumaczyła Ogórek.

Zaznaczyła jednak, że "między wszystkimi postulatami, które głosi, musi być synergia". "Żeby to wszystko zrealizować musimy zadbać o wiele sektorów. Ta podstawowa, ten fundament, to jest zmiana prawa i od prawa podatkowego chcę zacząć" - zadeklarowała.

"Wygram te wybory"

Dziennikarze pytali też Ogórek, na kogo będzie głosować w II turze wyborów prezydenckich i czy poprze w niej kogoś.

"Ja będę w drugiej turze i będę walczyła o urząd prezydenta. Nie biorę w ogóle takiego scenariusza pod uwagę. Tak jak wspomniałam, jeżeli kobiety i młodzież zechcą mnie poprzeć, wygram te wybory" - oświadczył kandydatka SLD.

Dziennikarze pytali ją też, jak chciałaby przekonać Sejm do zwiększenia kwoty wolnej od podatku do 20 tys. zł, co jest jednym z jej wyborczych postulatów.

"Jeżeli Polacy wybiorą mnie na prezydenta, to myślę że także wybiorą w jesiennych wyborach odpowiedni parlament, żebym te wszystkie kwestie programowe, w których mi zaufają, mogła przeprowadzić. Kwota wolna od podatku jest absolutnym priorytetem" - zadeklarowała.

Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Ogórek | wybory prezydenckie 2015 | Opole

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne