Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2015

"Poglądy Dudy ws. in vitro ogromnie bulwersujące"

Poglądy kandydata PiS Andrzeja Dudy w sprawie in vitro są "niebezpieczne i ogromnie bulwersujące" - ocenił Robert Tyszkiewicz, szef sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego. W najnowszym spocie wyborczym sztab Komorowskiego zaprezentował opinie Dudy dot. stosowania metody in vitro.

- Podczas wyborów prezydenckich Polacy muszą wiedzieć, jakie poglądy w sprawie in vitro mają osoby ubiegające się o tytuł prezydenta państwa, bo to od ich decyzji będzie zależało, czy metoda in vitro będzie w Polsce dostępna, czy też nie (...) poglądy, które Andrzej Duda głosi w sprawie in vitro są niebezpieczne i ogromnie bulwersujące  - powiedział Tyszkiewicz we wtorek na konferencji prasowej, podczas której zaprezentowany został najnowszy spot sztabu Komorowskiego.

Tyszkiewicz mówił, że Duda nie chce dostępności metody in vitro w Polsce. - Musimy o tym otwarcie mówić, nie możemy pozwolić, żeby na potrzeby kampanii wyborczej, w tak wrażliwej społecznie sprawie, pozostały jakimkolwiek niedomówienia, dlatego zdecydowaliśmy się przygotować ten spot telewizyjny - powiedział szef sztabu Komorowskiego.

Reklama

W spocie zostały zaprezentowane wypowiedzi Dudy na temat in vitro. "Jako człowiek osobiście, człowiek wierzący, jestem w ogóle przeciwnikiem in vitro, bo uważam to za metodę nienaturalną, to jest metoda sprzeczna z nauką kościoła", "Jestem zdecydowanie, absolutnie przeciwny tej metodzie w tej postaci, w której ona jest dzisiaj realizowana", "Powtarzam jeszcze raz, niestety in vitro to w ogromnym stopniu oszustwo" - to niektóre wystąpień kandydata PiS, które możemy obejrzeć w spocie.

Lektor w spocie mówi też, że Duda popierał projekt ustawy, która zakładała karę więzienia za stosowanie metody in vitro.

Obecna na konferencji prasowej przewodnicząca stowarzyszenia "Nasz Bocian" Anna Krawczak przekonywała, że osoby niepłodne to ogromna grupa społeczna w Polsce. Jak dodała, pary które stosowały metodę in vitro boją się o tym mówić, żeby dzieci nie dowiedziały się, że urodziły się dzięki metodzie in vitro. - (Rodzice) robią to ponieważ, kochają swoje dzieci tak bardzo, że chcą je ochronić za wszelka cenę, a wiedzą w jakim kraju żyjemy - zaznaczyła.

Krawczak przypomniała też, że Komorowski spotkał się z przedstawicielami rodzin, które stosowały metodę in vitro. "Powiedział wtedy słowa, które weszły w obieg medialny, powiedział: "jestem za życiem, jestem za metodą in vitro". Komorowski nas nie oszukał, nigdy nie wycofał się z tych słów, chciałam mu za to podziękować - powiedziała Krawczak.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy