Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2015

PiS proponuje zmiany w Kodeksie wyborczym

Przekazywanie dokumentów z wyborów, w tym karty do głosowania, do archiwów państwowych, przechowywanie ich przez okres co najmniej 5 lat, a także możliwość udostępniania - zakłada projekt zmian w Kodeksie wyborczym, który proponuje klub Prawa i Sprawiedliwości.

Propozycja PiS zakłada, że dokumenty z wyborów byłyby przekazywane do archiwów państwowych i przechowywane tam przez okres co najmniej pięciu lat. Projekt zakłada też możliwość ich udostępniania. Miałoby to dotyczyć także kart do głosowania.

Ponadto - zgodnie z projektem PiS - po sporządzeniu protokołu głosowania obwodowa komisja wyborcza składałaby do opakowań zbiorczych osobno ważne, nieważne i niewydane karty do głosowania. Po dokładnym zamknięciu opakowanie zbiorcze miałyby być opieczętowane, przy użyciu pieczęci komisji, "w sposób uniemożliwiający jego otwarcie bez naruszenia odcisku pieczęci".

Reklama

Zabezpieczone opakowania z kartami do głosowania przewodniczący obwodowej komisji wyborczej przekazywałby komisarzowi wyborczemu. Do otwarcia takiego opakowania i wyjęcia z niego kart do głosowania mogłoby dojść "jedynie w przypadku, gdy jest to konieczne w związku ze stosowaniem kodeksu wyborczego lub innej ustawy, a o otwarciu postanowił właściwy organ wyborczy, sąd lub prokurator". Z czynności otwarcia opakowania zbiorczego i wyjęcia z niego kart do głosowania sporządzany miałby być protokół.

Prawo i Sprawiedliwość proponuje ponadto, by wśród zadań Państwowej Komisji Wyborczej w sprawach związanych z przeprowadzaniem wyborów znalazło się "sprawdzenie kart do głosowania z wyborów w celu wykluczenia podejrzenia nieprawidłowości w przebiegu wyborów".

Grzegorz Schreiber (PiS) podkreślił, że propozycje zmian w prawie wyborczym jego klub złożył "natychmiast" po ubiegłorocznych wyborach samorządowych (w wyborach do sejmików oddano ponad 17 proc. nieważnych głosów). Te same zmiany zostały powtórzone w projekcie obywatelskim, nad którym trwają jeszcze w Sejmie prace. Klub PO zgłosił wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Propozycje, które PiS ponownie wnosi, zostały zgłoszone również jako poprawki do prezydenckiego projektu nowelizacji Kodeksu wyborczego. Sejm jednak je odrzucił. - Uznaliśmy, że warto tę krótką nowelę jeszcze raz powtórzyć - dodał poseł PiS.

Jak dodał, to jest odpowiedź na wnioski formułowane przez Państwową Komisja Wyborczą. Dajemy Sejmowi szansę, by w normalnym trybie pracował nad tym drobnym wycinkiem - zaznaczył Schreiber.

W uzasadnieniu do projektu wnioskodawcy argumentują ponadto, że wprowadzenie co najmniej 5-letniego okresu przechowywania dokumentów z wyborów "zagwarantuje możliwość weryfikacji właściwej procedury wyborczej".

Jak ocenili, przyjęcie proponowanych zmian "będzie miało pozytywne skutki społeczne poprzez zwiększenie przejrzystości i rzetelności kluczowych dla państwa demokratycznego procedur wyborczych".

W piątek Sejm uchwalił zaproponowaną przez Komorowskiego nowelizację Kodeksu wyborczego, która zakłada m.in. nagrywanie prac członków komisji wyborczych, klasyfikowanie głosów nieważnych oraz wprowadzenie przezroczystych urn. To także była reakcja na kontrowersje związane z ubiegłorocznymi wyborami samorządowymi.

Zgodnie z obowiązującym teraz prawem karty do głosowania, po przeliczeniu i sporządzeniu protokołów, w opieczętowanych paczkach są deponowane w urzędzie gminy. Do tych materiałów dostęp może mieć sąd badający protesty wyborcze oraz organy ścigania i sądy prowadzące postępowania karne, jeśli materiały z głosowania stanowiłyby dowód w postępowaniu karnym. Karty do głosowania mogą być zniszczone 30 dni po zamknięciu procedury związanej z protestami wyborczymi.

Reklama

Reklama

Reklama