Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2015

Obrazki z Warszawy, odcinek 4: Wet za wet

​Śmieje się internet, śmieje Beata Szydło z suflerki Bronisława Komorowskiego, która stoi za jego plecami i szepce mu, co ma robić. Obejmij panią, uśmiechnij się, skręć w lewo, w prawo i tak dalej. A my się też śmiejemy, Boże, jaki ten Bronek nieporadny... Więc zaraz i jej wypomniano podobną rolę. - Idź, obejmij żonę - mówiła Andrzejowi Dudzie podczas ogłaszania wyników I tury.

Wart Pac pałaca? A to tylko wierzchołek góry lodowej, który zobaczyliśmy. Bo w kampanii pracują wieloosobowe sztaby,  ukryte w pokoikach na zapleczu, tam ustalane są szczegółowo kolejne posunięcia.

Reklama

Twarda walka toczyła się przez parę dni na temat tego, jak wyglądać będą telewizyjne debaty, i jacy dziennikarze będą je prowadzić. Tu wygrał Duda - PiS-owcy oprotestowali parę Gugała-Kraśko, że zbyt platformerska, więc będzie para Gawryluk-Ziemiec, niewątpliwie prawicowa.

Twarda walka toczy się na oczach kamer. Gdy Duda w błysku fleszy otworzył biuro darmowej pomocy prawnej (wszyscy wiemy, że to wyborczy trik, ale...), to ludzie Komorowskiego zaraz wołali, że to naśladowanie rządowego projektu.

I teraz obie strony przyglądają się, kto ile punktów na tym zyskał. Czy Duda, który może wołać, że Komorowski i rząd odwrócili się od zwykłych ludzi? A on chce im pomagać? Czy prezydent, który będzie twierdził, że oto staje naprzeciw niego demagog?

Z drugiej strony, mamy szybką ścieżkę w Senacie - i lada moment ogłoszone zostanie prezydenckie referendum w sprawie JOW-ów i finansowania partii politycznych. Tempo mamy tu zawrotne, żeby tylko zdążyć przed II turą (zdążą, zdążą...). Ale to może się nie udać, bo odezwało się koalicyjne PSL, że żadnych JOW-ów nie chce. I co? Platforma pójdzie na wojnę z koalicjantem? A miejmy świadomość, że koalicjant nie ma wyjścia, bo gdy wejdą JOW-y w życie, to PSL z partii ogólnopolskiej przekształci się w ogólnopolski związek sołtysów i burmistrzów. I tak zakończy partyjny żywot. Więc ktoś wierzy, że PSL chce popełnić samobójstwo? Żeby ratować prezydenturę Komorowskiego?

Ekipa Komorowskiego ratuje swego patrona rebrandingiem kampanii. W Łodzi prezydent ogłosił swoje nowe hasło. Poprzednich nikt już nie pamięta, było ich kilka, więc teraz zapamiętajmy nowe - "Prezydent naszej wolności". I plakat go firmujący - Komorowski w otoczeniu młodzieży. I aktor Tomasz Karolak, który tam wystąpił, i - od siebie - zniechęcał do Dudy, i zachęcał do popierania obecnego prezydenta.

Przekaz jest prosty - Komorowski uderza po raz kolejny do młodzieży, do wyborców Kukiza - i hasłem, i paprotkami, które go otaczają, i Karolakiem.

A czy to się uda?

Już przeczytałem wpisy - Prezydent waszej wolności. Waszego sukcesu, waszej prosperity i naszych 2 tys. brutto.

Jak Komorowski na to odpowie?  

Tak oto trwa zwykła wyborcza wojna pozycyjna. Ostrzeliwanie z okopów. Czas szturmu przyjdzie podczas telewizyjnych debat. No, chyba że sztabowcy wymyślą jakiś zaskakujący manewr... 

Robert Walenciak

Robert Walenciak - publicysta, felietonista Interii ze stałą rubryką "Taki kraj". Do końca kampanii wyborczej będzie śledził jej przebieg, zawirowania i manowce.

Dowiedz się więcej na temat: Walenciak: Obrazki z Warszawy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy