Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2015

Komorowski, Duda i Jarubas obchodzili Dzień Sołtysa

Ubiegający się o reelekcję prezydent Bronisław Komorowski, a także kandydaci: PiS Andrzej Duda i PSL Adam Jarubas z okazji Dnia Sołtysa spotykali się w środę z osobami pełniącymi tę funkcję. Janusz Korwin-Mikke krytycznie ocenił pomysł stworzenia wspólnej armii UE.

Spotkanie prezydenta, w którym wzięło udział blisko 800 sołtysów z całej Polski, zorganizowało w Koninie Krajowe Stowarzyszenie Sołtysów (KSS). Komorowski mówił na nim, że "w coraz większym stopniu problemy wsi nie są tożsame z problemami gospodarki rolnej".

- Rolnictwo i gospodarka rolna będą zawsze tworzyły szczególny klimat społeczności wiejskich. Dziś jest to o wiele szersze wyzwanie. Była mowa o tym, że coraz więcej osób przenosi się z miasta na wieś. Ten proces będzie się posuwał. Będzie to coraz powszechniejsze - mówił prezydent.

Reklama

Jak dodał, procesy te powodują głębokie zmiany w strukturze społecznej i zawodowej wsi. - Są to gigantyczne wzywania, które warto uwzględniać w praktyce funkcjonowania funkcji sołtysa - podkreślił Komorowski.

Podczas spotkania rozmawiano o funduszu sołeckim, kobietach na wsi, możliwościach działania wspólnoty wiejskiej oraz o cyfryzacji.

Kandydat PiS Andrzej Duda z okazji Dnia Sołtysa zaprosił do siedziby Parlamentu Europejskiego kilkoro sołtysów, by pokazać im pracę tej instytucji. Europoseł relacjonował, że dyskutował z sołtysami o tym, jak żyje się dziś na wsi. Duda życzył sołtysom, aby władza centralna prowadziła działania, które będą poprawiały sytuację polskich rolników i przez to podnosiła jakość życia na wsi.

Kandydat PSL na prezydenta Adam Jarubas odwiedził w środę Niegosławice w gminie Złota w powiecie pińczowskim (Świętokrzyskie). Z okazji Dnia Sołtysa, złożył życzenia Annie Jałosze, która pełni w tej miejscowości funkcję sołtysa. Dziękował też wszystkim sołtysom w Polsce za ich zaangażowanie w pracę na rzecz lokalnych społeczności.

Korwin-Mikke o europejskiej armii

Z kolei kandydat partii KORWiN Janusz Korwin-Mikke podczas konferencji prasowej krytycznie ocenił pomysł utworzenia wspólnej armii UE. - Kiedy UE będzie miała armię, kończy się autonomia, tak samo jak skończyła się autonomia Stanów Zjednoczonych, ponieważ Stany mają armię, a Teksas czy Minnesota nie ma armii - powiedział.

Za poparcie pomysłu utworzenia armii UE skrytykował kandydata PiS na prezydenta Andrzeja Dudę. - Przedstawiciele PiS-u (ubierali się) w szaty obrońców suwerenności Polski, patriotów itd. Zawsze mówiłem, że to są takie same pachołki Unii, tylko udają, żeby ludzi nabrać - mówił Korwin-Mikke. Jego zdaniem "człowiek, który proponuje utworzenie silnej armii europejskiej, jest po prostu zdrajcą sprawy, o której mówił, czyli zdrajcą Polski".

Propozycja armii unijnej wyszła od przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera. W niedzielę na łamach "Welt am Sonntag" zaapelował on do krajów UE o jej utworzenie, aby bardziej wiarygodnie niż dotychczas reagować na przypadki zagrożenia pokoju w krajach UE lub z nią sąsiadujących. Juncker zaznaczył, że byłby to sygnał pod adresem Rosji, że "traktujemy poważnie zamiar obrony europejskich wartości".


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy