Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2015

Janusz Palikot: Nie ma zagrożenia ze strony Rosji

Janusz Palikot, kandydat Twojego Ruchu na prezydenta, powiedział w czwartek w Gdańsku, że jest przeciwny powoływaniu rezerwistów do wojska. Według niego Polsce nie grozi rosyjska agresja, a najlepszą gwarancją bezpieczeństwa jest członkostwo naszego kraju w NATO.

"Nie ma żadnych przesłanek do twierdzenia, że Rosja zaatakuje Polskę" - powiedział Palikot w czwartek na konferencji prasowej w Gdańsku przed pomnikiem króla Jana III Sobieskiego. Jego zdaniem, Polska może czuć się bezpieczna jako członek NATO.

Reklama

"Ponieważ Amerykanie nie mogą sobie pozwolić na to, aby państwo członkowskie NATO było zajęte przez agresora bez obrony. Nie dlatego, że kochają Polaków. Oni kochają amerykańskie pieniądze, a te amerykańskie pieniądze w północnej Afryce, Azji, są związane z autorytetem i pozycją militarną i ekonomiczną Stanów Zjednoczonych. Gdyby Amerykanie oddali komukolwiek, Rosji w szczególności, wpływy na terenie krajów członkowskich NATO, straciliby tę pozycję i w konsekwencji wszystkie ekonomiczne skutki z tym związane" - przekonywał polityk Twojego Ruchu. 

Według niego Polska jest "kompletnie nieprzygotowana" do ewentualnej wojny z Rosją, a przewaga militarna tego państwa nad naszym krajem jest "przynajmniej stukrotna". 

"Ja kategorycznie protestuję przeciwko próbie na masową skalę produkcji mięsa armatniego, jakim jest mobilizacja rezerwistów. I wzywam rezerwistów, żeby odmawiali i nie stawiali się" - podkreślił lider Twojego Ruchu.

Według niego prezydencki nadzór nad Siłami Zbrojnymi powinien wyglądać tak, aby "armia pilnowała pokoju, a nie pchała do wojny". 

"Trzeba być naprawdę szalonym psem wojny, żeby dzisiaj mobilizować opinię publiczną do jakiegoś ewentualnego starcia. Te 130 kilka miliardów złotych, które wydamy na modernizację armii - nie jestem przeciwnikiem armii, armia jakaś ma być i to właśnie zawodowa i trzeba ją trochę modernizować - to są pieniądze, z punktu widzenia bezpieczeństwa polskiego, wyrzucone w błoto" - ocenił Palikot. 

Jego zdaniem, pieniądze przeznaczone na wojsko lepiej wydać na przygotowanie Polski do przyjęcia euro. "Polska musi się tego nauczyć, że to właśnie kontrakty gospodarcze, związki gospodarcze, bycie w strefie euro, da Polsce poczucie bezpieczeństwa, a nie symbole, czy hasła za wolność naszą i waszą" - powiedział kandydat na prezydenta.

Komorowski, Siemoniak i Schetyna "psami wojny"

"Nie tędy droga. Z jednej strony mamy te "psy wojny": Komorowskiego, Siemoniaka, Schetynę. Z drugiej strony "pieski prawicowe": Duda, Jarubas, Korwin-Mikke też w zasadzie pokrzykujące i poszczekujące, że powinniśmy się zbroić. A tymczasem to jest dla Polski najgorsze rozwiązanie" - uważa Palikot.

Polityk odniósł się także do informacji, że wymaganych 100 tys. podpisów uprawniających do startu w wyborach prezydenckich nie udało się zebrać byłej posłance TR Annie Grodzkiej (popierana przez Partię Zielonych), a także, prawdopodobnie, wicemarszałek Sejmu Wandzie Nowickiej, również wcześniej związanej z partią Palikota. Termin na ich złożenie w Państwowej Komisji Wyborczej mija w czwartek o północy.

Palikot przyznał, że źle ocenia decyzje Grodzkiej i Nowickiej o ubieganiu się o najwyższy urząd w państwie. "Uważam, że to były świństwa z ich strony. Nie mam zamiaru zabiegać o poparcie osób, które popełniły tego typu kroki i działania" - zadeklarował.

Jego zdaniem, brak wymaganych 100 tys. podpisów może oznaczać koniec kariery politycznej obu posłanek. 

"Lista trupów na cmentarzysku postkomunistycznych liderów składa się z Anki Grodzkiej, Wandy Nowickiej, Andrzeja Rozenka, Ryszarda Kalisza, Grzegorza Napieralskiego. Dojdzie do tego cmentarzyska po wyborach prezydenckich także (kandydatka SLD na prezydenta) pani Magdalena Ogórek. Ja nie mam z tym nic wspólnego i drugi raz do tego konduktu pogrzebowego, który nazywał się w swoim czasie Europa Plus, nie dam się zapisać" - zapewnił.  

Jak podkreślił, "zawsze był, jest i będzie liberalnym lewicowcem".

Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała do tej pory pięciu oficjalnych kandydatów w wyborach na prezydenta: ubiegającego się o reelekcję Bronisława Komorowskiego, Janusza Korwin-Mikkego (KORWiN), Adama Jarubasa (PSL), muzyka Pawła Kukiza oraz polityka Kongresu Nowej Prawicy Jacka Wilka. Na decyzję o rejestracji swej kandydatury czekają jeszcze: Andrzej Duda (PiS), Janusz Palikot (Twój Ruch), Marian Kowalski (Ruch Narodowy) i Magdalena Ogórek (SLD).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje