Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2015

"Idź, pocałuj żonę". Szydło tłumaczy, dlaczego w noc wyborczą instruowała Dudę

Sztab Komorowskiego zaprezentował na konferencji fragment filmu, na którym Beata Szydło mówi do Dudy: "Idź pocałuj żonę". - Proszę nie zestawiać dwóch faktów - podkreśliła posłanka PiS. - Andrzejowi Dudzie nie trzeba podpowiadać, żeby rozmawiał i słuchał - dodała Szydło.

- Na wieczorze wyborczym był wielki entuzjazm. Mieliśmy zaplanowane, że najpierw występuje Bronisław Komorowski jako głowa państwa, a potem Andrzej Duda. Podeszłam do niego i powiedziałam, żeby podszedł do żony i córki, by zaczął przemówienie, bo swoje wystąpienie zakończył Bronisław Komorowski - tłumaczyła na antenie TVP Info Beata Szydło, szefowa sztabu Andrzeja Dudy.

Reklama

Szydło zaznaczyła, że Andrzejowi Dudzie nie trzeba podpowiadać, żeby rozmawiał i słuchał, co ma do powiedzenia człowiek, który mówi mu o swoich problemach. - Problem Bronisława Komorowskiego jest taki, że suflerka musi mu podpowiadać, że ma podejść do pani, która ma problem i z nią porozmawiać - podkreśliła.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje