Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2015

Hasło Komorowskiego: "Wybierz zgodę i bezpieczeństwo"

"Wybierz zgodę i bezpieczeństwo" - to hasło kampanii wyborczej Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich. Prezydent ogłosił je podczas konwencji w Warszawie, która oficjalnie rozpoczyna jego kampanię przed wyborami prezydenckimi.

W swoim wystąpieniu na konwencji wyborczej Komorowski przekonywał, że bezpieczeństwo jest fundamentem demokratycznego ładu i celem nowoczesnego państwa. A nasze bezpieczeństwo - zdaniem prezydenta - zależy od: sprawnego państwa, stawiającego na rozwój gospodarczy, stabilnych sojuszy i sprawności armii.

Reklama

Jak powiedział, bezpieczeństwo Polski to np. możliwość konkurowania z innymi. I dlatego - podkreślił - jednym z priorytetów musi być wzrost gospodarczy. "Jesteśmy za ten wzrost wszyscy razem odpowiedzialni" - zaznaczył prezydent. "Siła państwa, dostatek obywateli zależą dzisiaj głównie od gospodarki" - dodał. Podkreślił, że Polska musi rozwijać się dalej i "trzeba mieć ambicję, by dokonać kolejnego kroku modernizacyjnego". "Musimy przejść do gospodarki wiedzy, opartej na nowych technologiach" - apelował.

Według Komorowskiego, Polski nie stać na "niepotrzebne kłótnie, tak jak na przypadkowe inwestycje". "Nie stać nas na populistyczną demagogię i puste obietnice, których spełnienie byłoby groźne dla interesu państwa i przyszłych pokoleń Polski" - mówił Komorowski.

Według niego, środki z kolejnej unijnej perspektywy finansowej musimy zainwestować w tworzenie miejsc pracy, a nie wydawać na zasiłki. "Miejsca pracy zostaną" - argumentował. Trzeba m.in. - jak mówił prezydent - wspierać polską ekspansję gospodarczą poprzez dyplomację.

Jak przekonywał, trzeba także wykorzystać potencjał polskiego rolnictwa. Zapowiedział przygotowanie specjalnego programu dla wsi, który "wskaże nowe możliwości i nowe źródła finansowania".

Prezydent zwrócił uwagę, że w kolejnych latach nie będzie kampanii wyborczej i "to muszą być lata wytężonej pracy i kontynuacji modernizacji Polski". "Nie możemy tych lat zmarnować" - apelował. Do 2025 roku Polska - w ocenie Komorowskiego - powinna znaleźć się w gronie najbardziej innowacyjnych państw UE. Dlatego - jak zapowiedział - chciałby wprowadzić system ulg podatkowych dla firm innowacyjnych. Chce też zaproponować projekt ustawy, która ma ułatwić współpracę biznesu i nauki. Przypomniał, że zgłosił propozycję zmian w ordynacji podatkowej, by wątpliwości rozstrzygane były na korzyść podatnika.

Komorowski ocenił, że "niemądrzy są ci, którzy sugerują, że znowu trzeba będzie odbudowywać Polskę ze zgliszcz, albo znowu trzeba będzie ratować polską gospodarkę". "Trzeba być ślepym, by nie widzieć, że żyjemy w złotym okresie dla Polski" - powiedział. Naszym zadaniem - zaznaczył - jest, by "ten złoty okres trwał dłużej".

Komorowski zwrócił uwagę, że w wolnej Polsce dorasta już drugie pokolenie i dlatego potrzebny jest "dobry start dla młodych Polaków". Deklarował, że będzie zabiegał o polityczny konsensus wokół strategii dla młodych". Dobry start dla młodych musi stać się priorytetem całej polskiej polityki - apelował. Podstawą tego dobrego startu powinny być - według prezydenta - dobra praca, samodzielne mieszkanie i warunki do założenia oraz rozwoju rodziny.

Komorowski chce m.in. zachęcać do tworzenia dobrych warunków zatrudnienia dla młodych Polaków. Dobry start dla młodych to także - jak podkreślił - solidarność międzypokoleniowa.

Odniósł się także do problemu wyjazdów zarobkowych Polaków za granicę. Emigracja nie powinna być koniecznością. Każdy Polak powinien mieć poczucie, że może tutaj wrócić - mówił prezydent.

Komorowski przypomniał, że przyczynił się do powstania kompleksowego programu polityki prorodzinnej "Dobry Klimat dla Rodziny". To - zdaniem prezydenta - szansa na przełamanie groźnego kryzysu demograficznego. W tym kontekście wymienił m.in. system ulg podatkowych dla rodzin czy karty dużych rodzin.

Zapowiedział propozycję zmian w Kodeksie pracy, które ułatwią łączenie życia rodzinnego i pracy zawodowej, m.in. poprzez wprowadzenie elastycznego czasu pracy czy uelastycznienie systemu urlopów wychowawczych. Deklarował też m.in. wprowadzenie bonów opiekuńczych finansujących koszty opieki na dzieckiem, wsparcie dla rozwoju taniego mieszkalnictwa pod wynajem czy wprowadzenie pełnej dostępności  edukacji przedszkolnej do 2017 roku.

Prezydent podkreślił, że bezpieczeństwo budują także nasze sojusze. "Byliśmy i będziemy aktywnym oraz odpowiedzialnym członkiem NATO i UE" - zadeklarował. Przypomniał, że kolejny szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego odbędzie się w 2016 roku w Polsce. Jak zaznaczył, Polska jest wiarygodnym partnerem, a Polacy obejmują najwyższe stanowiska w polityce europejskiej. Pozycja Polski w świecie - podkreśli prezydent - zobowiązuje również do budowy dobrych relacji z sąsiadami i wspierania ich na drodze ku wolności i integracji ze światem zachodnim. Jak mówił, gwarantem bezpieczeństwa i suwerenności jest też silna, sprawna armia.

Nawiązując do swojego hasła wyborczego sprzed pięciu lat przypomniał, że proponował "zgodę, która buduje". "Polacy poparli moja wizję prezydentury, oczekiwanie, że zgoda zbuduje nową Polskę" - podkreślił Komorowski. "Wszyscy pamiętamy, że był to czas trudny, czas po katastrofie smoleńskiej, trudnego stabilizowania państwa" - mówił. Dzisiaj - jak powiedział Komorowski - nadal odczuwamy niepokój, bo w Europie nadal trwa kryzys gospodarczy, a za naszą wschodnią granicą trwa kryzys wojenny.

"Dziś zgoda jest wartością bezcenną i stanowi gwarancję naszego dalszego rozwoju, a przede wszystkim gwarancję naszego bezpieczeństwa" - dodał. Zgoda - jak przekonywał - nie musi oznaczać "pełnej jedności poglądów, ale wolę współdziałania w obszarach strategicznych dla państwa". "Zgoda to także wola powstrzymywania się od niepotrzebnych, a tak niesłychanie destrukcyjnych, konfliktów" - podkreślił Komorowski.

Według niego, "skoro mamy wojnę na wschód od naszych granic, to tym bardziej trzeba przeciwdziałać pokusom wojny polsko-polskiej".

Jak mówił Komorowski, po spotkaniach i rozmowach z Polakami przekonał się, że oczekują oni Polski, która "łączy a nie dzieli", "przygarnia, a nie odrzuca", "szuka zgody, a nie konfliktu".

"Dzisiaj decydujemy nie tylko o kolejnych 25 latach naszej wolności, ale o losie regionu, bo taka jest nasza polska pozycja" - uważa prezydent. Dlatego - przekonywał - "te wybory są tak ważne".

Komorowski podkreślał, że Polski nie stać na chaos i polityczne eksperymenty. Apelował, by wybrać "zgodę i bezpieczeństwo". "Tylko one pozwolą Polsce iść równym marszem do przodu, drogą ambitnej modernizacji" - argumentował.

Zapowiedział, że nadal chce łączyć szacunek dla tradycji z nowoczesnym patriotyzmem, wyrażającym się w nauce, pracy i szacunku dla demokratycznego państwa.

Komorowski dziękował wszystkim, którzy przyjechali na sobotnią konwencję do Warszawy, a także tym, którzy udzielili mu poparcia, które - jak mówił - traktuje jak wielki honor, wyróżnienie i zobowiązanie na przyszłość.

Wśród licznie zgromadzonych na konwencji w warszawskiej Hali Expo byli m.in. premier Ewa Kopacz, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, szef MSZ Grzegorz Schetyna, b. szef MSZ Władysław Bartoszewski, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz i b. przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.

Prezydentowi towarzyszyła jego małżonka Anna. Na początku zaprezentowano specjalny film podsumowujący kadencję Komorowskiego. Poparcia urzędującemu prezydentowi udzielił m.in. aktor Wojciech Pszoniak. Komorowski wjechał do sali, gdzie odbyła się konwencja, jednym z 16 "bronkobusów", które mają podróżować po Polsce. W sali dominowały biel i czerwień.

Po konwencji prezydent Komorowski rozpoczął dwutygodniowy objazd "bronkobusem" po Polsce. W pierwszej kolejności udał się na spotkania z wyborcami w Piasecznie pod Warszawą oraz w Starachowicach (woj. świętokrzyskie). Na niedzielę z kolei zaplanowano wizyty prezydenta w Nowym Targu i Krakowie (woj. małopolskie).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje