Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2015

Duda zadowolony z rezolucji PE, gdzie jest mowa o zwrocie wraku Tu-154

O potrzebie obecności w Polsce żołnierzy i uzbrojenia NATO, stworzeniu nowej ustawy o prokuraturze oraz o potrzebie międzynarodowego śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej i zabójstwa Borysa Niemcowa mówił w piątek w Opolu kandydat PiS na prezydenta Andrzej Duda.

Duda, pytany przez dziennikarzy o czwartkową rezolucję Parlamentu Europejskiego, w której mowa jest m.in. o zwrocie Polsce wraku samolotu Tu-154, który w 2010 roku rozbił się pod Smoleńskiem, zapewnił, że przyjęcie dokumentu go cieszy.

Reklama

Jak zaznaczył rezolucja porusza "ważną sprawę wzywającą do zwrotu Polsce jej własności, czyli czarnych skrzynek i wraku samolotu - podstawowych dowodów, jakie muszą być zbadane w tym postępowaniu". Kandydat PiS dodał, jednak, że "jest troszkę zawiedziony i jest mu przykro", że europosłowie z PO zabiegali o to, by ze stanowiska PE została wykreślona kwestia międzynarodowego śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej.

"Jaka Rosja jest, to wszyscy dzisiaj bardzo wyraźnie widzą"

Duda tłumaczył, że w tej sprawie śledztwo "w zasadzie nie było prowadzone tak naprawdę, zwłaszcza jeżeli chodzi o Rosję", a Polska nie ma podstawowych dowodów w sprawie". - Jako prawnik nie mam co do tego żadnych wątpliwości, że sprawa po prostu nie jest wyjaśniona, i to śledztwo w tej postaci nie jest w stanie jej wyjaśnić. Uważam, że śledztwo międzynarodowe byłoby potrzebne. Tym bardziej, że jaka Rosja jest, to wszyscy już dzisiaj bardzo wyraźnie widzą - podkreślił.

PE wezwał w czwartkowej rezolucji do niezależnego międzynarodowego śledztwa ws. zabójstwa lidera rosyjskiej opozycji Borysa Niemcowa. W dokumencie znalazła się także wzmianka o konieczności zwrotu wraku polskiego Tu-154. Duda potwierdził, że w sprawie zabójstwa Niemcowa - "głównego przedstawiciela opozycji w Rosji" - powinno się odbyć międzynarodowe śledztwo. - Przecież Rosja nie jest krajem demokratycznym, każdy to widzi - uznał.

Jeden z mieszkańców Opola pytał kandydata PiS, jakie zmiany trzeba przeprowadzić w polskim wymiarze sprawiedliwości, by - jak to określił - pozbyć z niego patologii. Duda odparł, że prezydent dokonuje nominacji sędziowskich i nie musi podpisywać każdej propozycji takiej nominacji. W ocenie kandydata PiS, prezydent powinien je rozważać i rozstrzygać ,"czy dany człowiek na taką nominację zasługuje".

Argumentował, że prezydent, jako najwyższy przedstawiciel państwa może decydować, "czy ktoś jest godny, czy zasługuje na to, aby w imieniu RP (wydawać) wyroki wobec polskich obywateli".

"Stworzono z prokuratury instytucję o charakterze korporacyjnym"

Duda uważa, że "polskie sądownictwo wymaga zmian". - Ja na pewno będę inspiratorem takich zmian, jeżeli zostanę wybrany na urząd prezydenta RP - zadeklarował. Według niego, jednak w Polsce jest "zdecydowana większość uczciwych sędziów, którzy chcą uczciwie i rzetelnie orzekać".

- I myślę, że jest w Polsce także zdecydowana większość uczciwych prokuratorów. Tylko ustawa o prokuraturze musi być zmieniona, bo to co rząd PO-PSL zrobił w 2009 roku wprowadzając nową ustawę, przed którą zresztą ostrzegał prezydent Lech Kaczyński, to było niszczenie polskiej prokuratury - uważa kandydat PiS.

Przekonywał, że "prokurator generalny, który faktycznie powinien stać na czele prokuratury, niewiele może". Według Dudy "stworzono z prokuratury jakąś instytucję o charakterze korporacyjnym". - A powinna to być zhierarchizowana, silna instytucja reprezentująca interesy polskiego państwa i obywateli - uznał Duda.  Jego zdaniem, fakt iż oddzielono prokuraturę od rządu powoduje, że "dzisiaj rząd może mówić: my za to nie odpowiadamy".

- Trzeba wrócić do odpowiedzialnego i poważnego modelu, kiedy to rząd odpowiadał za prokuraturę i za jej funkcjonowanie, a tym samym za zapewnienie bezpieczeństwa wewnętrznego państwa - zaznaczył polityk. Jak dodał, przygotowanie nowej ustawy o prokuraturze to wielkie zadanie, które trzeba podjąć. - Ja taki projekt już w zasadzie mam i możecie być państwo pewni, że jeżeli Polacy mnie wybiorą, to prezydent taki nowy projekt ustawy o prokuraturze osobiście wniesie - mówił.

Podczas wystąpienia w Opolu Duda przekonywał także, że prezydent powinien "mieć odwagę, by także rządzącym powiedzieć "nie"", kiedy wprowadzane przez nich zmiany są "antyspołeczne". - Wszystkim Polakom podwyższono wiek emerytalny do 67 roku życia, a prezydent nawet się nie zająknął. Podpisał ustawę, mimo że 2,5 miliona ludzi domagało się tego, żeby w Polsce w tej sprawie było przeprowadzone referendum - zaznaczył kandydat PiS.

"Powinniśmy twardo w NATO stawiać naszą sprawę"

Tłumaczył również, iż jako kraj "powinniśmy twardo w NATO stawiać naszą sprawę" i "dbać o to, by ta północno-wschodnia flanka sojuszu Północnoatlantyckiego była wzmacniana pod względem militarnym".

- Potrzebujemy twardej infrastruktury NATO w Polsce. Ta twarda infrastruktura NATO to nic innego jak uzbrojenie. Ale potrzebujemy także żołnierzy NATO dopóki nie odbudujemy silnej, dobrze wyposażonej armii obronnej, która będzie budziła respekt i jednoznacznie pokazywała, że nie opłaca się w jakikolwiek sposób naszego kraju atakować - podsumował Duda.

Wiceprzewodniczący opolskiej Solidarności w regionie Grzegorz Adamczyk przekazał Dudzie w piątek stanowisko zarząd opolskiego regionu o poparciu jego kandydatury w wyborach prezydenckich.

Prócz Opola Duda odwiedził jeszcze w piątek na Opolszczyźnie Ozimek, Praszkę, Kluczbork, Namysłów, Brzeg. W niedzielę natomiast ma być w Nysie, Prudniku, Głubczycach, Nowej Cerekwi oraz Kędzierzynie-Koźlu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje