Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2015

Bronisław Komorowski wykonał "telefon do przyjaciela"

Bronisław Komorowski zainaugurował w warszawskim biurze sztabu akcję "Telefon do przyjaciela". Chodzi o to, żeby jak najwięcej wyborców poszło na głosowanie w II turze. Będziemy do nich apelowali poprzez ich przyjaciół - wyjaśnił prezydent.

Akcja polega na tym, by popierające Bronisława Komorowskiego osoby wykonały jak najwięcej telefonów, pisały sms-y i maile do znajomych, z prośbą by wzięli udział w II turze wyborów, przekazali apel dalej i zagłosowali na urzędującego prezydenta.

Reklama

"Zadzwonimy do naszych znajomych, przyjaciół z prośbą o aktywność. Po pierwsze: głosowanie w niedzielę 24 maja, a po drugie - z prośbą o głosowanie na mnie, na kandydata zgody i bezpieczeństwa, kandydata polskiej wolności" - mówił Komorowski.

"Będziemy dzwonili prosząc, aby wykonali jak największą ilość telefonów, wysłali jak najwięcej sms-ów, maili, z prośbą, aby także ich znajomi, a potem znajomi ich znajomych również włączyli się do tej akcji" - dodał prezydent.

Jak podkreślił, każdy ma znajomych, przyjaciół i "chodzi o to, żeby jak największa część poszła i głosowała". "Chodzi głównie o osoby, które do tej pory stały z boku. Do nich będziemy apelowali poprzez ich przyjaciół" - mówił Komorowski.

Prezydenta w akcji wsparły aktorki: Magdalena Boczarska i Anna Czartoryska-Niemczycka.

"Prezydent Komorowski przez pięć lat wykonywał dla Polski ciężką pracę, więc mam nadzieję, że teraz będziemy mogły się odwdzięczyć" - powiedziała Boczarska. "Miejmy nadzieję, że nasza kobieca siła perswazji i nieodparty urok osobisty przekona nawet najbardziej opornych" - dodała.

"Dzień dobry, tu mówi Bronisław Komorowski"

Czartoryska zwrócił uwagę, że udział w wyborach to nie tylko obowiązek, ale i przywilej. "Na pewno będę wszystkich znajomych namawiać, przypominać im, że wybory to ważny dzień i warto brać w nich udział" - powiedziała.

Komorowski w siedzibie swego sztabu, w obecności mediów, wykonał kilka telefonów do swoich znajomych. "Dzień dobry, tu mówi Bronisław Komorowski. Dzwonię z serdeczną prośbą o przyjacielską pomoc. Proszę o wykonanie jak największej ilości telefonów, wysłanie sms-ów z prośbą do przyjaciół, znajomych, żeby poszli do głosowania 24 maja i zechcieli oddać głos na mnie" - zachęcał.

Szef sztabu Komorowskiego Robert Tyszkiewicz tłumaczył w rozmowie z dziennikarzami, że apel kierowany jest do wyborców prezydenta z pierwszej tury. "Musimy do tych, którzy w pierwszej turze zagłosowali na Bronisława Komorowskiego zwrócić się z serdecznym apelem - włączcie się do kampanii, przekonujcie znajomych, przyjaciół, rodzinę, by poszli zagłosować 24 maja". Jak zauważył, bardzo wiele osób zostało podczas I tury w domu i do nich trzeba się zwrócić.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje