Reklama

Reklama

Wybory parlamentarne 2019. Polacy wybierają nowy skład Sejmu i Senatu. Na żywo

13 października 2019 to dzień, w którym Polacy głosują w wyborach parlamentarnych. Wskażą tym samym 460 nowych posłów i 100 senatorów. Lokale wyborcze są otwarte od godz. 7:00 do 21:00. Frekwencja na godz. 17:00 wyniosła 45,94 proc. Zapraszamy do śledzenia naszej relacji na żywo!

Do zakończenia głosowania jeszcze tylko godzina!

W sztabie Lewicy będzie od nas Dominika Pietrzyk. Interię u PSL i Kukiz'15 reprezentować będzie Ewa Wysocka.

Ze sztabu Koalicji Obywatelskiej będzie nadawał Łukasz Szpyrka.

Nasz dziennikarz, Bartosz Bednarz, jest na ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie, pod siedzibą PiS.

Członek PKW sędzia Krzysztof Strzelczyk informował na konferencji, że do godz. 14 liczba policjantów zaangażowanych w związku z wyborami wzrosła do 20 525 osób, porządku pomaga pilnować 218 psów służbowych.

Reklama

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz z córką w jednym z lokali wyborczych w mieście:

Dwa przypadki agitacji wyborczej wykryto w Inowrocławiu i Bydgoszczy w ostatnich godzinach - poinformował st. asp. Piotr Duziak z zespołu prasowego kujawsko-pomorskiej policji. Pojawiły się także kolejne zgłoszenia dotyczące zniszczonych banerów wyborczych.

Największa frekwencja do godz. 17 była w miejscowości Podkowa Leśna (woj. mazowieckie). Wyniosła ona tam 64,45 proc. Najmniejsza frekwencja była w gminie Walce w woj. opolskim - 28,62 proc.

Pijany mężczyzna podarł wydane mu karty do głosowania w jednej z obwodowych komisji wyborczych w Nowym Tomyślu (woj. wielkopolskie). Policja zatrzymała też mieszkańca gminy Opalenica (powiat nowotomyski), który wyniósł z lokalu wydaną mu kartę do głosowania.

Członek PKW, sędzia Arkadiusz Despot-Mładanowicz, wyjaśnił, że pomiędzy godziną 10 a 14 odnotowano w skali kraju 51 incydentów wyborczych. Dokonano czterech przestępstw wyborczych. 

PKW poinformowała ponadto, że w trakcie niedzielnych wyborów doszło do 21 wykroczeń opisanych w Kodeksie wykroczeń. Najwięcej, bo 20, dotyczyło usuwania, uszkadzania ogłoszeń wyborczych.

Polacy głosujący w Konsulacie RP w Nowym Jorku:

Na oddanie głosu jeszcze niecałe dwie godziny. Ostatnią konferencję PKW zaplanowała na godz. 22. 

W porównaniu do poprzednich wyborów parlamentarnych frekwencja na godz. 17 jest wyższa o 6,97 punktów proc.

Jeden z członków komisji wyborczej w Szczecinie był nietrzeźwy - poinformowała komisarz Mirosława Rudzińska z zachodniopomorskiej policji.

18 incydentów związanych z naruszeniem ciszy wyborczej odnotowała dotychczas śląska policja, kilka innych sygnałów o złamaniu prawa jest weryfikowanych - podała komenda wojewódzka w Katowicach. Chodzi m.in. o zrywanie i rozwieszanie plakatów wyborczych oraz nielegalną agitację.

Dwa przypadki dotyczące członków komisji będących po spożyciu alkoholu na warszawskiej Ochocie. Jak powiedział rzecznik Komendy Stołecznej Policji, nadkomisarz Sylwester Marczak, "jeden z członków przyszedł po alkoholu do pracy, ale jej nie rozpoczął, natomiast nietrzeźwość drugiego ujawniono w trakcie działania komisji".

Do godz. 18.30 do PKW nie wpłynęły informacje, na podstawie których cisza wyborcza miałaby zostać przedłużona.

Miasta z najniższą frekwencją: 

- Gorzów Wielkopolski- 47,43 proc.

- Opole - 47,99 proc.

- Kielce - 48,48 proc.

Jak sytuacja na godz. 17 prezentuje się w miastach? 

Największa frekwencja:

- Warszawa - 54,86 proc.

- Poznań - 52,89 proc.

- Toruń - 51,16 proc.

Województwa z najniższą frekwencją: 

- opolskie: 39,54 proc.

- warmińsko-mazurskie: 41,65 proc.

- lubuskie: 42,55 proc.

Województwa z największa frekwencją: 

- mazowieckie: 49,59 proc.

- małopolskie: 47,98 proc.

- pomorskie: 47,26 proc.

Państwowa Komisja Wyborcza podała najnowsze dane o frekwencji. Do godz. 17 zagłosowało 45,94 proc. Polaków. W poprzednich wyborach parlamentarnych w 2015 roku, o tej samej porze, frekwencja wyniosła 38,97 proc.  

Przypominamy - do zamknięcia lokali wyborczych pozostały 2,5 godziny.

Według danych - podanych przez KGP w niedzielę o godz. 18 - od początku trwania ciszy wyborczej w całym kraju odnotowano 11 przestępstw, w tym cztery z kodeksu karnego. Dwa z nich dotyczyły zniszczenia cudzej rzeczy, a dwa zniesławienia. Pozostałe siedem przestępstw dotyczyło kodeksu wyborczego z czego cztery incydenty dotyczyły publicznego podawania wyników sondaży wyborczych, a trzy wynoszenia kart do glosowania.

Funkcjonariusze odnotowali 208 wykroczeń, z czego 95 dotyczyło kodeksu wyborczego, a 113 kodeksu wykroczeń.

Komisje w Piszu i Olsztynie (woj. warmińsko-mazurskie) omyłkowo wydały pojedyncze strony spisu wyborców, które głosujący wrzucili do urn razem z kartami do głosowania. W obu przypadkach ogłoszono krótką przerwę i spisy zostały wydobyte z urn - podała delegatura Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

W pobliżu jednego z przystanków autobusowych w Płocku (woj. mazowieckie) znaleziono opieczętowaną kartę do głosowania. Kobieta, która znalazła kartę, przekazała ją przewodniczącemu właściwej obwodowej komisji wyborczej, a ten powiadomił o zdarzeniu policję.

"W Obwodowej Komisji Wyborczej nr 282 na wrocławskich Osobowicach wydano 92 karty do głosowania do Senatu z niewłaściwego okręgu. Głosy oddane na tych kartach będą nieważne" - poinformował Tomasz Szczepański, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego we Wrocławiu.

Karty do głosowania dotyczyły okręgu 7, a powinny okręgu nr 8.

"Po tym, jak wykryto błąd, karty zostały wymienione na prawidłowe i głosowanie przebiega tam już prawidłowo" - zaznaczył Szczepański.

Prymas Polski abp Wojciech Polak zagłosował w lokalu wyborczym w Gnieźnie:

Z nieoficjalnych informacji dziennikarza RMF FM, Kuby Kaługi, wynika, że frekwencja w Gdańsku wyniosła o godz. 17 aż 49,28 proc. Cztery lata temu o tej porze było to 43,69 proc., zaś w maju w wyborach do Parlamentu Europejskiego 35,33 proc.

"Wybory w Hiszpanii odbywają się bez większych zakłóceń. Wszystkie punkty wyborcze zostały otwarte planowo" - poinformowała ambasador RP w Hiszpanii Marzenna Adamczyk. 

Ambasador wskazała, że w porównaniu z wyborami z 2015 r. na terenie Hiszpanii głosuje w niedzielę kilka razy więcej Polaków. "W Madrycie i Maladze czekamy na kilka autokarów z polskimi turystami" - dodała.

Długa kolejka Polaków pod ambasadą w Sztokholmie: 

W kilku miejscowościach na terenie województwa pomorskiego zerwano wywieszone jeszcze przed rozpoczęciem ciszy wyborczej plakaty. W jednym przypadku - w Gdańsku - policja ustaliła sprawcę i ukarała go mandatem w wysokości 150 zł. 

Tłumy przed konsulatem w Norymberdze:

Tak głosują Polacy w Kolonii:

Polacy przebywający na Białorusi głosują w ambasadzie Polski w Mińsku i konsulatach generalnych w Grodnie i Brześciu. 

Na Białorusi w wyborach głosują najczęściej polscy biznesmeni, dyplomaci, pracownicy firm międzynarodowych i księża. W ostatnich wyborach do europarlamentu uczestniczyło około 200 osób.

Premier Mateusz Morawiecki głosował w Obwodowej Komisji Wyborczej nr 113 przy ulicy Spartańskiej 4 na warszawskim Mokotowie, gdzie mieści się Szkoła Podstawowa nr 205 im. Żołnierzy Powstania Warszawskiego.

Szef rządu przyszedł do lokalu wyborczego z żoną i trójką dzieci ok. godziny 16.30, nie rozmawiał z dziennikarzami.

"Za zgodą przewodniczącego obwodowej komisji wyborczej wyborca może zrobić sobie zdjęcie przy urnie. Nie może to jednak zakłócać powagi głosowania i naruszać praw innych osób przebywających w lokalu wyborczym" - poinformowała szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak w nawiązaniu do incydentu w Opolu.

Były prezydent Lech Wałęsa zagłosował w Gdańsku:

Wszystko wskazuje na to, że frekwencja wyborcza może być najwyższa od 30 lat - jeśli chodzi o wybory do parlamentu. W 1989 roku wyniosła 62,7 proc. Później najwyższa była w 2007 r. - 53,88 proc.

Głosowanie w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Przemyślu:

Ok. 40 proc. wyniosła na godz. 14 frekwencja w polskich wyborach do parlamentu w obwodowej komisji wyborczej nr 254 w stolicy Ukrainy, Kijowie - poinformował przewodniczący komisji Dariusz Górczyński. Głosowanie na Ukrainie odbywa się w konsulatach.

Tłumy wyborców przybywają od rana do ambasady RP w Rzymie, by oddać głos w wyborach parlamentarnych. Przed placówką ustawiła się kolejka długości kilkuset metrów.

"Staliśmy w kolejce trzy godziny" - powiedzieli Polacy, wychodząc z ambasady w rzymskiej dzielnicy Parioli.

"Takich tłumów nigdy tu nie widziałam, a głosuję tu od 30 lat" - podkreśliła prezes Związku Polaków we Włoszech Urszula Stefańska-Andreini.

Na wybory w polskiej ambasadzie zapisała się rekordowa liczba ok. 3 tys. 200 wyborców. Kilkaset osób przybyło z zaświadczeniami z Polski.

Wybory cieszą się rekordowym zainteresowaniem brytyjskiej Polonii. 

"Pierwszy raz widzę coś takiego, normalnie jestem w szoku. Zwykle podczas głosowania kolejka nie wychodzi z budynku, a dziś ludzie stoją na ulicy" - mówi pan Eugeniusz, który w Londynie mieszka od 1987 r.

Jak informuje ambasada RP, głosowanie przebiega na razie bez zakłóceń.

Incydent w lokalu wyborczym przy ulicy Kościuszki w Opolu. Jeden z kandydatów na posła chciał zrobić sobie fotografię podczas głosowania, czemu sprzeciwił się przewodniczący komisji. Kandydat wezwał policję.

Jak informuje PKW, "można sobie zrobić zdjęcie przy wrzucaniu głosów do urn za zgodą przewodniczącego komisji".

Od samego rana Polacy tłumnie głosują także w Niemczech. Ogromne zainteresowanie wyborami widać m.in. w Kolonii. Przeszkodą nie okazały się nawet utrudnienia w ruchu drogowym, spowodowane odbywającym się dziś w tym mieście maratonem - donosi nasza korespondentka Justyna Mastalerz.

Prezes TK Julia Przyłębska głosowała w ambasadzie RP w Berlinie:

Przed budynkami dwóch komisji w Sztokholmie, zorganizowanych w ambasadzie oraz konsulacie, w niedzielę po południu ustawiały się długie kolejki. Czas oczekiwania na oddanie głosu w wyborach do Sejmu i Senatu wynosił ok. 1,5 godziny. 

W stolicy Szwecji ok. 5 tys. Polaków zgłosiło chęć udziału w wyborach, ale wielu głosujących przychodziło także z zaświadczeniami wydanymi w Polsce. 

Przyrosty frekwencji na godz. 12 w stosunku do 2015 r. były wyższe na zachodzie kraju:

Tysiące Polaków poszło do urn w Brukseli i innych belgijskich miastach, by oddać głos w wyborach parlamentarnych. Po południu przed lokalami wyborczymi tworzyły się duże kolejki.

Jak poinformował konsul generalny RP w Belgii Jacek Grabowski, liczba zarejestrowanych wyborców - 12 tys. - to dwa razy więcej niż w tegorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego. 

Rekordowa frekwencja w Lizbonie. Przedstawiciele obwodowej komisji wyborczej w stolicy Portugalii szacują, że do godz. 14 czasu warszawskiego w budynku polskiej ambasady zagłosowało blisko czterokrotnie więcej osób niż w wyborach parlamentarnych w 2015 r.

Kolejny przypadek nietrzeźwego członka komisji wyborczej, tym razem w Lublinie. 59-letnia członkini obwodowej komisji wyborczej nr 121 miała 1,2 promila alkoholu w organizmie.

Ranny mężczyzna nie życzył sobie, by wzywać karetkę - przekazał dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Warszawie.

Warszawa: W komisji na Woli ze ściany spadło godło i uderzyło w głowę mężczyznę, który przyszedł zagłosować.

Przed Ambasadą RP w Berlinie ustawiła się długa kolejka Polaków, którzy chcą wziąć udział w wyborach parlamentarnych. Zobacz zdjęcia z zagranicznych komisji wyborczych:

"Zapraszam, żeby inne województwa w takim razie goniły Małopolskę, skoro jest tutaj najwyższa frekwencja (21,13 proc. na godz. 12 - red.). Bardzo mi na tej frekwencji zależało" - powiedział prezydent Andrzej Duda, który głos w wyborach oddał w Krakowie. W lokalu wyborczym w szkole podstawowej nr 109 w Krakowie pojawił się z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą.

Swoje trzeba też odstać przed Polskim Konsulatem Generalnym w Londynie.

W takiej kolejce czekali Polacy, którzy chcieli oddać głos w Ambasadzie RP w Paryżu:

Prezes PiS Jarosław Kaczyński oddał głos w komisji na warszawskim Żoliborzu. "Jestem przekonany, że tym razem frekwencja wyborcza będzie bardzo wysoka - to będzie oznaczało, że polska demokracja czyni postępy" - powiedział dziennikarzom wyjściu z lokalu wyborczego.

Gmina Cisna w woj. podkarpackim z rekordowo wysoką frekwencją - 35,91 proc. Najmniej wyborców w stosunku do liczby uprawnionych najmniej wyborców wzięło udział w głosowaniu w gminie Krzęcin w woj. zachodniopomorskim - 8,35 proc.

Województwa z najniższą frekwencją na godz. 12:

- opolskie - 15,26 proc.,
- lubuskie - 15,59 proc.
- dolnośląskie - 16,34 proc.

Województwa z najwyższą frekwencją na godz. 12:

- małopolskie - 21,13 proc.
- podkarpackie - 20,26 proc.
- podlaskie - 20,19 proc.

Miasta z najniższą frekwencją na godz. 12:

Gdańsku - 13,6 proc.
Gorzów Wielkopolski - 17,71 proc.
Wrocław - 18,33 proc.

Miasta z najwyższą frekwencją na godz 12:

Białystok - 21,05 proc.
Warszawa - 20,73 proc.
Bydgoszcz - 20,63 proc.

Dzisiejsza frekwencja jest wyższa niż cztery lata temu. Wówczas w wyborach do Parlamentu na godz. 12 wyniosła 16,47 proc.

O godz. 12:00 najwyższa frekwencja była w okręgu numer 14 (Nowy Sącz) - 23,32 proc., najniższa zaś w okręgu nr 21 (Opole) - 15,26 proc.

Zakończyła się konferencja PKW. Kolejna odbędzie się o godz. 18.30. Wtedy ma zostać podana frekwencja według stanu na godz. 17.

W Świebodzinie jedna z głosujących zauważyła brak pieczęci na swojej karcie. Z jej relacji wynika, że w urnie wyborczej jest więcej nieostemplowanych kart. Podobna sytuacja miała miejsce we Wrocławiu.

Odnotowano dwa przypadki stawienia się członków komisji wyborczych do pracy po alkoholu - jeden miał miejsce w powiecie jędrzejowskim i dotyczył przewodniczącej komisji, zaś w w Lublinie - członka. W obydwu przypadkach zostali oni odsunięci od pracy.

PKW: Pomiędzy godz. 6:00 a 10:00 odnotowano 30 incydentów.

"Państwowa Komisja Wyborcza na podstawie danych otrzymanych od 25 tys. 420 obwodowych komisji wyborczych na ogólną liczbę 25 tys. 420 komisji obwodowych informuje, że w wyborach do Sejmu RP i Senatu RP według stanu na godz. 12 w dniu 13 października 2019 r., iż liczba osób uprawionych do udziału w wyborach, z których otrzymano dane wyniosła 29 mln 546 tys. 182 osoby. Wydano kart do głosowania 5 mln 359 tys. 654 osobom uprawnionym, co stanowi 18,14 proc. w stosunku do liczby osób uprawionych do udziału w tych wyborach" - powiedział sędzia Marciniak.

Dane przedstawia Sylwester Marciniak, zastępca przewodniczącego PKW. Frekwencja na godz. 12:00 wyniosła 18,14 proc.

Za chwilę rozpocznie się konferencja Państwowej Komisji Wyborczej, podczas której mamy poznać frekwencję na godz. 12:00.

Janusz Korwin-Mikke, prezes partii KORWiN i jeden z liderów Konfederacji Wolność i Niepodległość, po głosowaniu: Rozumiem, że ci, co wiedzą na kogo głosować, to niech głosują, natomiast ci, co głosują tylko na tych, co słyszeli w telewizji, to lepiej, żeby nie głosowali.

Węgry: Przed Ambasadą RP w Budapeszcie stoi około stuosobowa kolejka. Polski konsul Marcin Sokołowski: Jak na węgierskie warunki jest nadspodziewanie duża frekwencja. Głosujących nie zraża kilkudziesięciominutowe oczekiwanie na oddanie głosu.

Zachodniopomorskie: Policja zarejestrowała kilkanaście wykroczeń związanych z trwającymi wyborami. Chodzi głównie zrywanie i zaklejanie plakatów wyborczych kandydatów.

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski z żoną Jolantą głosowali w Warszawie. "Wybory to demokracja, a demokracja bez wyborców więdnie, jest słaba. Myślę, że większość Polaków świetnie to rozumie. Po kolejkach w punktach wyborczych można odnieść wrażenie, że rozumiemy wagę własnego głosu" - powiedział dziennikarzom po wyjściu z lokalu wyborczego Kwaśniewski.

Policja: Od początku ciszy wyborczej w całym kraju odnotowaliśmy siedem przestępstw i 131 wykroczeń.

Polacy głosujący w Kolonii w Niemczech stoją w dużych kolejkach do trzech obwodowych komisji wyborczych. Cały czas przychodzą ludzie. Trzeba czekać około 15 minut, żeby oddać głos. Niektórzy dopytują, czy jeszcze dziś mogą dopisać się do spisu wyborców. W kolejkach rodziny z małymi dziećmi, starsi i młodsi Polacy - relacjonuje nasza dziennikarka, Justyna Mastalerz.

W rodzinnym Łosiowie zagłosował Paweł Kukiz. Na wybory przyszedł z żoną Małgorzatą i córkami. "Trzeba głosować, by inni nie podejmowali decyzji za nas. Raz na cztery lata otrzymujemy szansę na wskazanie rządzącym kierunku, w jakim chcemy, by prowadzić nasz kraj. Z tej okazji nie można rezygnować, bo następna przydarzy się dopiero za cztery lata" - powiedział Polskiej Agencji Prasowej.

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska zagłosowała w Warszawie. "Te wybory pokażą jakim krajem będzie Polska" - mówiła po oddaniu głosu.

W Kielcach zaś głos oddał minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. "Ziarnko do ziarnka, kropla do kropli i dowiemy się, w jakim kierunku ta rzeka, którą można nazwać Polska, będzie płynąć" - powiedział po wyjściu z lokalu wyborczego.

"Dla mnie jest też bardzo ważne, że demokracja w Polsce, niezależny od napięć politycznych, jest bardzo trwała i stabilna. Jestem o tym przekonany" - powiedział Tusk. Na pytanie o to, czy w niedzielę będzie na jakimś wieczorze wyborczym, Tusk odpowiedział: "Nie gniewajcie się, będę mecz oglądał. Polska gra". Więcej TUTAJ.

Były premier a obecny szef Rady Europejskiej Donald Tusk głosował w Sopocie. Towarzyszyły mu żona Małgorzata i córka Katarzyna.

Jak podaje PKW, zdarzyło się to przed rozpoczęciem głosowania, zanim jeszcze lokal wyborczy został otwarty. Rzecznik stołecznej policji: "Potwierdzamy, że otrzymaliśmy około siódmej takie zgłoszenie. Na miejsce udał się jeden z patroli, który potwierdził, że mężczyzna ma broń. Na tą broń posiadał zezwolenie". Głosowanie rozpoczęło się o czasie i przebiega prawidłowo - przekazała PKW.

Warszawa: Członek komisji wyborczej na Ursynowie przyszedł do lokalu z bronią. Interweniowała policja.

Jak wyglądają karty do głosowania i jak poprawnie oddać głos? Wyjaśniamy krok po kroku TUTAJ.

Lubuskie: Policja otrzymała sześć zgłoszeń dotyczących naruszeń ciszy wyborczej. Dotyczą m.in. parkowania samochodów z plakatami wyborczymi, usuwania banerów i plakatów wyborczych. Trzy osoby zostały ukarane mandatami.

Przewodniczący PSL i lider Koalicji Polskiej Władysław Kosiniak-Kamysz zagłosował w Zręczycach (woj. małopolskie). "Miarą współczesnego patriotyzmu jest też udział w wyborach" - powiedział szef ludowców po wyjściu z lokalu wyborczego.

Szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak: Okręgowa Komisja Wyborcza w Warszawie zatwierdziła 23 protokoły z zagranicy z półkuli zachodniej, gdzie zakończyło się już głosowanie.

Były prezydent Bronisław Komorowski po głosowaniu: W moim lokalu wyborczym jest kolejka. To, że Polacy tak tłumnie przychodzą na wybory dobrze o nich świadczy. Każdy głos dziś oddany jest bardzo, bardzo, bardzo ważny.

Zakończyła się konferencja prasowa Państwowej Komisji Wyborczej. Następna zaplanowana jest na godz. 13:30.

- Żaden z incydentów, jakie dziś miał miejsce, nie grozi przedłużeniem ciszy wyborczej - poinformował sędzia Kozielewicz.

- Dzisiaj w jednym z lokali w gminie Szubin ((województwo kujawsko-pomorskie) komisja zauważyła, że z lampy wydobywa się dym. Przerwano głosowanie i wezwano straż pożarną - przekazał przewodniczący PKW. Lokal przeniesiono do sali obok.

Przewodniczący PKW przypomina najwyższą frekwencję po roku 1989 - zanotowano ją w październiku 2007 roku - 53,88 proc.

Na godz. 6:00 odnotowano 64 przypadki zgłoszeń dotyczących naruszenia ciszy wyborczej.

Trzy przypadki z terenów Warszawy dotyczyły podania wyników badań opinii publicznej. - Do tej pory zdarzało się to bardzo rzadko, ja nie pamiętam w ostatnich latach takiego zdarzenia - powiedział Wiesław Kozielewicz, przewodniczący PKW i przypomniał, że za publikowanie sondaży w czasie ciszy wyborczej grozi grzywna od 500 tys. zł do 1 mln zł. - Kara tu jest bardzo surowa - zauważył.

PKW przekazuje informacje o przypadkach naruszenia ciszy wyborczej. Piszemy o nich TUTAJ.

PKW: Głosowanie rozpoczęło się bez przeszkód we wszystkich lokalach wyborczych, jest ich 27 tys. 415, z tego 320 obwodów zorganizowane za granicą. W obwodowych komisjach wyborczych pracuje 234 tys. 500 osób.

Rozpoczęła się konferencja Państwowej Komisji Wyborczej.

"Demokracja jest wtedy silna, kiedy bierzemy w niej udział. Idźcie państwo na wybory, bardzo was proszę. Zachęćcie znajomych i przyjaciół, porozmawiajcie z tymi którzy się wahają, bo każdy głos jest ważny" - powiedział po głosowaniu lider Partii Razem Adrian Zandberg. Polityk głosował w Warszawie na Mokotowie. Towarzyszyła mu żona i dwójka dzieci - starsza córka i młodszy syn.

A to kolejka przed budynkiem ambasady RP w Hanoi, gdzie mieści się jedyna komisja wyborcza w Wietnamie. Zapisała się do niej rekordowa liczba głosujących - ponad 200 Polaków.

W Ostromecku koło Bydgoszczy policjanci znaleźli rozłożone na jezdni dwa zerwane plakaty; na jednym z nich na podobiźnie kandydata flamastrem domalowano wąsy. Sprawcy nie ustalono. 

Państwowa Komisja Wyborcza przypomina, że przypadki naruszania ciszy wyborczej należy zgłaszać policji, nie PKW.

Podlaskie: Nad ranem policjanci z Augustowa zatrzymali pięć nietrzeźwych osób, które zniszczyły plakaty wyborcze. Od początku ciszy wyborczej w regionie odnotowano 18 zdarzeń związanych z wyborami.

Swój głos oddał też lider Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. "Dziś wszyscy powinni być przy urnach wyborczych" - powiedział po wyjściu z lokalu wyborczego. Jak stwierdził, to najważniejsze wybory od 30 lat.

W Gorzowie Wielkopolskim zagłosowała zaś była minister rodziny, pracy i polityki społecznej, a dziś europosłanka PiS Elżbieta Rafalska.

W wyborach wziął już udział metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. "Dla mnie to taki ważny dzień, raz na cztery lata, kiedy człowiek oddaje swój głos, może scedować tę swoją cząsteczkę na kogoś, kogo chce wybrać. Jest to obywatelski obowiązek i święto demokracji" - powiedział po głosowaniu.


Dziewięć zgłoszeń naruszenia ciszy wyborczej w woj. śląskim, w min. w Bieruniu, Lublińcu, Pszczynie, Rudzie Śląskiej i Sosnowcu.

Zatrzymano kobietę i mężczyznę podejrzanych o zerwanie 25 plakatów wyborczych na terenie pow. węgrowskiego (woj. mazowieckie) - poinformowała policja.

Do głosowania w wyborach zachęca 92-letnia Barbara Syska, z którą rozmawiał waszyngtoński korespondent Polskiego Radia Marek Wałkuski. Pani Barbara brała udział w Powstaniu Warszawskim, później emigrowała z kraju. Pierwszy raz głosowała w wyborach, gdy miała ponad 60 lat. "Od tego czasu każdy raz [głosuję]" - mówi.

Głosowanie w wyborach zakończyła już Polonia w USA. Lokalne zamknięto o godz. 21.00 miejscowego czasu, czyli w przypadku Wschodniego Wybrzeża (m.in. Nowy York, New Jersey, Connecticut, Massachusetts) o 3:00 czasu polskiego, a na Zachodnim Wybrzeżu o 6:00 czasu polskiego. W USA zarejestrowało się do wyborów parlamentarnych 31928 wyborców.

Zmieniono siedziby dwóch lokali wyborczych. W jednym przypadku powodem był wybuch pieca; w drugim pożar budynku, gdzie mieścił się lokal wyborczy.

Szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak: Nie mamy żadnych informacji o incydentach, które by uniemożliwiły otwarcie lokalu wyborczego, w związku z tym zgodnie z planem zostały otwarte. W późniejszych godzinach zostaną otwarte lokale odrębne, m.in. w szpitalach.

Do naruszenia ciszy wyborczej doszło na Podkarpaciu. W Przemyślu miały miejsce dwa przypadki zerwania plakatów wyborczych. Policja wylegitymowała też mężczyznę, który w Rakszawie niósł zwinięty plakat wyborczy.

Za złamanie zakazu agitacji w czasie ciszy wyborczej grozi grzywna. Najwyższa grzywna: od 500 tys. zł do 1 mln zł grozi za publikację sondaży w czasie ciszy wyborczej.

Dziś do godz. 21.00 obowiązuje cisza wyborcza.

Do głosowania w wyborach uprawnionych jest 30 111 281 wyborców. Wybory odbędą się w 27 415 obwodach głosowania, z czego 14 498 dostosowanych jest dla osób z niepełnosprawnościami.

Polacy przebywający podczas wyborów za granicą zagłosują w jednym z 320 obwodów głosowania utworzonych poza granicami Polski; w wyborach do Sejmu będą wybierali kandydatów z okręgu nr 19 (Warszawa), a w wyborach do Senatu - kandydatów z okręgu nr 44 (Warszawa - Białołęka, Bielany, Śródmieście, Żoliborz).


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje