Reklama

Reklama

Włodzimierz Czarzasty: Największym wrogiem jest głupota, nie PiS

Wielką szansą na to, by Prawo i Sprawiedliwość utraciło ster rządów jest wejście lewicy do Sejmu - powiedział Włodzimierz Czarzasty. Podkreślił też, że jego wrogiem nie jest PiS, czy Konfederacja, a głupota. On sam zaś jest zwolennikiem konsolidacji.

Czarzasty pytany w piątek w Polsat News czy Lewica będzie jednym klubem w Sejmie, odparł: "Walczymy teraz wspólnie o Sejm, bo jeżeli lewica wejdzie do Sejmu, to jest wielka szansa, że PiS nie będzie rządził".

"Jako szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej, jestem zwolennikiem konsolidacji. Każdy musi spotkać się ze swoją partią po wynikach wyborów, (...) i odbyć uczciwą rozmowę. Ja będę namawiał, tak jak namawiałem od dwóch miesięcy, do tego, że 'wspólnie i razem będzie lepiej'" - zaznaczył przewodniczący SLD.

Na uwagę, że były szef klubu PO-KO Sławomir Neumann wspomniał o koalicji rządu "ratunku narodowego" z Konfederacją (z czego następnego dnia się wycofał), Czarzasty odparł: "Żadnej koalicji z ludźmi, którzy (...) jednym okiem patrzą na skrajne konserwatywnie ruchy, łącznie z najgorszym zabarwieniem". Pytany, kto jest dla niego większym wrogiem - PiS, czy Konfederacja, szef SLD odparł, że największym wrogiem jest "głupota".

Reklama

"Łamanie konstytucji jest dla mnie większym wrogiem, łamanie praw wolnościowych, praw kobiet, praw wszelkiego typu mniejszości, skonfliktowanie społeczeństwa, mówienie o drugim Polaku i Polce 'bydlak', albo ktoś taki. I w tym myślę PiS z Konfederacją absolutnie się prześcigają. W związku z tym niech sobie pan Neumann robi i Platforma rozmowy z Konfederacją" - powiedział szef SLD.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne