Reklama

Reklama

Ważą się losy koalicji po stronie opozycji. Co zrobi PO?

Zarząd Platformy Obywatelskiej miał dzisiaj wieczorem zdecydować o formule startu w jesiennych wyborach parlamentarnych, posiedzenie zostało jednak przełożone na czwartek. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że do Koalicji Obywatelskiej mogą być zaproszeni kandydaci z innych partii, ale bez formalnego rozszerzenia obecnej koalicji o inne ugrupowania.

Koalicję Obywatelską współtworzy dzisiaj z PO Nowoczesna i Inicjatywa Polska Barbary Nowackiej.

Reklama

Zarząd Platformy będzie musiał podjąć decyzję, co zrobić wobec decyzji PSL, które zdecydowało się startować samodzielnie jako PSL-Koalicja Polska. Oznacza to, że w wyborach parlamentarnych nie zostanie odtworzona Koalicja Europejska, którą współtworzyły PO, Nowoczesna, PSL, SLD i Zieloni.   

Kosiniak-Kamysz: Wystartujemy pod szyldem PSL-Koalicja Polska

"Wystartujemy w wyborach pod szyldem PSL-Koalicja Polska. Wierzę głęboko, że wejdziemy do parlamentu; w wyborach będziemy walczyć o wynik około 8-10 proc." - mówił w radiowej Trójce lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że PO wybrała program centrolewicowy, a nie chadecki. "My się określiliśmy, budujemy blok umiarkowanego centrum. Rozumiemy, że drugi blok socjalliberalny buduje PO" - zaznaczył polityk. 

Zdaniem lidera Stronnictwa, koncepcja budowy dwóch bloków jest lepsza, ponieważ daje ogromną szansę na to, że PiS nie będzie miało samodzielnej większości. "Przy jednej (liście) zjednoczonej opozycji wygrana PiS jest stuprocentowa, zero-jedynkowe rozstrzygnięcie. Trzeba wybrać rozwiązanie bardziej racjonalne" - ocenił.

Zarząd PO musi więc zdecydować, czy dokooptować do Koalicji Obywatelskiej SLD i Zielonych, a także czy porozumiewać się z Wiosną Roberta Biedronia.

Zarząd PO przełożony na czwartek

Wiceszef PO Tomasz Siemoniak zapowiedział na antenie Polsat News, że decyzję Platformy co do formuły startu w wyborach poznamy w środę wieczorem.

"Po głosowaniach w Sejmie, odbędzie się posiedzenie Zarządu Krajowego PO, podczas którego Grzegorz Schetyna opowie o swoich rozmowach m.in. z Koalicją Obywatelską" - przekazał. "Jedno jest pewne - nie możemy dłużej czekać, bo od wyborów europejskich minęło bardzo wiele tygodni" - mówił Siemoniak.

Komentując decyzję PSL, żeby nie startować w tworzonym przez PO bloku partii opozycyjnych, Siemoniak powiedział: "PSL podjął swoją decyzję i ją zakomunikował. Ta decyzja ma bardzo poważne skutki, bo oznacza, że ten kształt listy opozycyjnej wyrażony w Koalicji Europejskiej w majowych wyborach, przestał istnieć. To nie jest dobrze. Sondaże pokazują, że wyborcy opozycji chcą jedności, chcą zjednoczonej opozycji i tę jedność promują. Więc PSL bierze na siebie dużą odpowiedzialność".

Jednak w południe, Borys Budka z PO przekazał, że posiedzenie zarządu, z uwagi na głosowania w Sejmie, zostało przełożone na czwartek rano.

"Nowa sytuacja"

Na pytanie, czy SLD otrzyma zaproszenie do Koalicji Obywatelskiej, Siemoniak powiedział, że Włodzimierz Czarzasty spotyka się z Grzegorzem Schetyną, aby rozmawiać o "nowej sytuacji, sytuacji bez PSL-owej". 

Wiceprzewodniczący PO zapowiedział też, że listy Koalicji Obywatelskiej będą wspierać mocne nazwiska autorytetów samorządowych. Wymienił prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego i prezydenta Gliwic Zygmunta Frankiewicza, którzy "byli na inauguracji sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej". Przyznał zarazem, że nie wiadomo jeszcze, czy akurat ci dwaj samorządowcy wystartują w wyborach parlamentarnych.

Apel Brejzy do PSL

Z kolei szef sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza zaapelował w środę do "kolegów z PSL, aby odcięli się od złych doradców, które spychają PSL na mieliznę".

"Przyjmiemy wszystkich, miejsc na listach KO starczy dla wszystkich ludzi dobrej woli, bo Koalicja Obywatelska jest jedyną szansą, aby wygrać jesienne wybory i powstrzymać dryf Polski na wschód" - podkreślił poseł.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje