Reklama

Reklama

Schetyna: Trzeba zmienić decyzje, które szkodzą polskiej gospodarce

Trzeba zmienić nieprzemyślane decyzje, które szkodzą polskiej gospodarce i przedsiębiorczości, które ograniczają możliwości tworzenia nowych miejsc pracy. Dokonamy tego, kiedy wygramy wybory - przekonywał w sobotę w Białymstoku szef PO Grzegorz Schetyna. Dodał, że przepisy wprowadzane przez PiS są "nieludzkie i bezmyślne".

W konferencji zorganizowanej na bazarze przy ul. Kawaleryjskiej wzięli też udział: szef sztabu Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza, liderka Inicjatywy Polskiej Barbara Nowacka, europoseł PO Bartosz Arłukowicz oraz sekretarz generalny tej partii Robert Tyszkiewicz. Wcześniej prowadzili oni rozmowy z tamtejszymi kupcami i mieszkańcami.

Reklama

"Wczoraj byliśmy na Mazowszu, od wczoraj wieczora jesteśmy tutaj na Podlasiu, w Białymstoku" - mówił szef PO podkreślając, że jest to dopiero początek trasy i akcji #POrozmawiajmy. "Za tydzień konwencja, forum programowe Koalicji Obywatelskiej, tam będziemy rozmawiać o programie, ale też będziemy wykorzystywać to, o czym rozmawiamy dzisiaj" - powiedział Schetyna. Szef PO dodał, że to "ludzie powinni pisać program największego ugrupowania opozycyjnego".

"Jesteśmy tutaj też po to, żeby pokazać, że nieprzemyślane decyzje, które szkodzą polskiej gospodarce, szkodzą przedsiębiorczości, które ograniczają możliwości tworzenia nowych miejsc pracy, zarabiania pieniędzy, uczciwego biznesu - takie decyzje muszą być zmienione" - powiedział Schetyna. Podkreślał też, że przez osiem lat rządów PO-PSL dobrej polityki zagranicznej zbudowano pozycję Polski w Europie i na świecie. "Pozwoliliśmy na otwieranie biznesów, na zarabianie, na mały ruch graniczny" - mówił.

"Rząd PiS to zmienia, odwraca się nie tylko od tych najważniejszych w Europie, ale także od sąsiadów. Odwraca się do Polaków. Dlatego mówię i chcę to potraktować jako zobowiązanie: kiedy wygramy wybory, stworzymy rząd, zmienimy te przepisy, one są nieludzkie i bezmyślne i dlatego warto mieć dobre relacje w Unii Europejskiej, w Komisji Europejskiej, żeby głos tych ludzi, którzy tutaj w ograniczony sposób mogą prowadzić swoje biznesy, został wysłuchany" - powiedział lider PO.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama