Reklama

Reklama

"Rzeczpospolita": Warianty dla opozycji. Nowy sondaż

Tylko w jednym wariancie - koalicja PO, Nowoczesnej, SLD i PSL obok wspólnej listy Wiosny i Lewicy Razem - opozycja mogłaby liczyć na większość mandatów w Sejmie - pisze środowa "Rzeczpospolita".

"Rzeczpospolita" publikuje w środę wyniki najnowszego sondażu IBRiS przeprowadzonego na jej zlecenie.

Reklama

Przeanalizowane zostały różne warianty startu opozycji w jesiennych wyborach do Sejmu i Senatu. W przypadku osobnego startu wszystkich partii opozycyjnych (nazwanego "wariantem rozpaczy") najlepszy wynik notuje PO - ponad 26 proc., a kolejny jest SLD - 5,9 proc. "Reszta nie wchodzi do Sejmu: PSL - 4,4 proc., Wiosna - 4,2, Razem - 1,4, Zieloni - 1,0, Nowoczesna - 0,5 proc. W wariancie tym do Sejmu oprócz PiS wchodzą więc tylko dwie partie: PO i SLD. A opozycja wspólnie osiąga 32 proc., co przy 43 proc. PiS jest wynikiem bardzo słabym, znacząco gorszym niż ponad 38 proc. z wyborów europejskich" - pisze "Rzeczpospolita".

Według sondażu, który publikuje gazeta, gdyby doszło do "wielkiej koalicji" PO, N., SLD i PSL, otrzymałaby ona 38,5 proc. głosów. "Jeżeli jednak wspólną listę wystawiłyby także Wiosna i Lewica Razem, mogłaby ona liczyć na 8 proc. głosów. Daje to opozycji siłę 46,6 proc. i zwycięstwo połączonych sił dwóch list nad PiS, które notuje 42,7 proc. poparcia" - twierdzi "Rz". W tym wariancie, według wyliczeń prof. Jarosława Flisa, opozycja miałaby jeden mandat więcej niż PiS.

wariancie "chadecko-lewicowym" zbadano z kolei dwie koalicje: chadecką PO-PSL-N oraz lewicową SLD-Wiosna-Lewica Razem. "Ten układ przynosi równowagę, a być może oznacza powyborczy pat. PiS otrzymuje w nim swoje 43,2 proc., polityczne centrum ma 31,3 proc., a wspólna szeroka lista lewicy - 12,3 proc. To oznacza, że opozycja wspólnie zbiera 43,6 proc. wobec ponad 43 proc. PiS" - pisze dziennik.

W sondażu IBRIS zbadano też wariant "samotnej koniczynki". "PSL, startując samodzielnie, może przekroczyć próg wyborczy i otrzymać 5,4 proc. poparcia" - czytamy w "Rzeczpospolitej". Gdyby z kolei powstała koalicja PO-N-SLD, mogłaby liczyć na prawie 35 proc. głosów. "Do Sejmu nie weszłaby jednak lewica, czyli Wiosna z Lewicą Razem, otrzymując 4,3 proc. poparcia. Potencjał całej opozycji w takim wariancie to niewiele ponad 39 proc. głosów wobec 42,6 proc. dla PiS. I bezpiecznej większości dla partii Jarosława Kaczyńskiego - 250 mandatów" - pisze "Rz". 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy