Reklama

Reklama

Robert Biedroń: Nie było kandydatury Moniki Jaruzelskiej na stole

"Spekulacje dotyczące Moniki Jaruzelskiej zostały dawno już ucięte. Nie było takiej kandydatury na stole" - powiedział w piątek szef sztabu lewicy, lider Wiosny Robert Biedroń. Jaruzelska w wywiadzie dla "DGP" zarzuciła Biedroniowi, że uniemożliwił jej start w barwach Lewicy, czyniła też niedwuznaczne sugestie odnośnie relacji lidera SLD i rzeczniczki prasowej ugrupowania.

Monika Jaruzelska, córka generała Wojciecha Jaruzelskiego, która z list SLD dostała się do Rady Warszawy, nie znalazła się na listach Komitetu Wyborczego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, skupiającego kandydatów trzech ugrupowań lewicowych i ostatecznie została zarejestrowana jako kandydatka komitetu Polska Lewica w wyborach do Senatu z Warszawy.

Reklama

"Słyszałam, że Robert Biedroń nie wyraził zgody na mój start ze względu na to, że jestem za mało lewicowa. Mam np. ambiwalentne uczucia na temat adopcji dzieci przez pary homoseksualne" - mówiła pod koniec sierpnia w Polsat News Jaruzelska.

W piątek w "Dzienniku Gazecie Prawnej" Jaruzelska została zapytana, czemu nie ma jej na listach komitetu wyborczego SLD. "Wszyscy twierdzą, że to osobista decyzja Włodzimierza Czarzastego, bo bliższa jego sercu jest (rzeczniczka SLD, "dwójka" na warszawskiej liście lewicy) Anna Maria Żukowska" - odpowiedziała. "Mężczyźni w kryzysie wieku średniego robią różne rzeczy. Jak widać, każdy Kazimierz ma swoją Izabel" - dodała.

Podczas konferencji prasowej liderzy lewicy zostali poproszeni o komentarz do wywiadu z Jaruzelską. Biedroń ocenił je jako plotki. "My na lewicy skupiamy się raczej na realiach, jesteśmy bardzo racjonalni w naszym działaniu i te spekulacje dotyczące pani Moniki Jaruzelskiej zostały dawno już ucięte. Nie było takiej kandydatury na stole. Jako szef sztabu potwierdzam te informacje. Nie rozmawialiśmy, żaden z liderów nie proponował takiej kandydatury, to są tylko i wyłącznie dywagacje i spekulacje medialne" - podkreślił.

Dodał, że temat Jaruzelskiej nie był tematem rozmów koalicyjnych.

Dopytywany, czy będą kroki prawne wobec Jaruzelskiej, zaprzeczył. "Nie potrzebujemy na lewicy kopać się po kostkach, potrzebujemy współpracy i pojednania. Wszystkim, którzy startują, a mają przekonania lewicowe, mają wartości lewicowe, życzymy powodzenia i trzymamy kciuki. Dotyczy to każdego bez wyjątku i ostatnią rzeczą, którą zrobimy będą jakiekolwiek dyskusje przed sądem, rozprawy itd., nie taka jest lewica. Lewica się kocha, brata, jest siostrzeńska i taki też przekaz będziemy mieli do Polek i Polaków. Nie będzie wroga na lewicy i nikt nie zrobi wśród nas wrogów" - oświadczył Robert Biedroń.

Monika Jaruzelska w ubiegłorocznych wyborach samorządowych zdobyła jako jedyna kandydatka komitetu SLD-Lewica Razem mandat radnej m.st. Warszawy zdobywając 8494 głosów. W Radzie Warszawy jest radną niezrzeszoną. Zasiada w komisji ds. nazewnictwa miejskiego, której jest wiceprzewodniczącą oraz w komisji polityki społecznej i rodziny.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje