Reklama

Reklama

Prezes PiS chce zmian ustrojowych w kolejnej kadencji

​- Będziemy proponować zmiany w konstytucji, ale obawiam się, że nasi przeciwnicy są zwolennikami wolności wyłącznie dla siebie, natomiast tej prawdziwej wolności są przeciwnikami - powiedział w niedzielę w Szczecinie prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS podczas konwencji w Szczecinie mówił, że "wolność musi być umocniona w sensie prawnym, odpowiedniego ustawodawstwa". Zapowiedział, że PiS zaproponuje zmiany w konstytucji.

"Będziemy oczywiście proponować zmiany w konstytucji, ale obawiam się, że nasi przeciwnicy są zwolennikami wolności (...) wyłącznie dla siebie. Natomiast tej prawdziwej wolności są przeciwnikami" - powiedział Kaczyński.

Szef PiS chce nowej elity ekonomicznej

"Polska elita ekonomiczna musi być inna, nowa" - powiedział Jarosław Kaczyński w Szczecinie. Dodał, że "w Polsce energiczni, dobrzy, przedsiębiorczy ludzie muszą mieć szansę".

Reklama

"Biznesmeni też mają przed sobą wiele różnych przeszkód, które można usunąć, i mamy też w biznesie wiele szklanych sufitów, których dobrzy, uczciwi biznesmeni nie są w stanie rozbić i przejść wyżej" - mówił prezes PiS.

"Przedsiębiorcy powinni znaleźć się też bardzo wysoko w tych terenach, zastrzeżonych dzisiaj dla profitentów postkomunizmu, to się musi skończyć" - zaznaczył Kaczyński.

Kwestia płacy minimalnej

Prezes PiS podczas konwencji odniósł się do krytyki podniesienia przez rząd płacy minimalnej. Decyzją rządu pensja minimalna wzrośnie od 1 stycznia 2020 r. do 2600 zł. Kaczyński zapowiadał, że do 2023 r. będzie natomiast wynosić 4000 zł.

Kaczyński podkreślił, że na podwyższeniu minimalnego wynagrodzenia skorzystają nie tylko najmniej zarabiający, ale także pozostali pracownicy. "Idziemy drogą, która ma prowadzić do podwyższenia dochodów Polaków. To nie jest tak, że pensje minimalne to tylko ci, którzy zarabiają najmniej. To jest mechanizm, który naciska na podwyższenie pensji w ogóle. A jeśli do tego dochodzi do sytuacji, w której mamy w Polsce dzisiaj bardzo niskie bezrobocie (...) to jest to mechanizm bardzo sprawnie działający i te cztery lata to pokazały" - mówił Kaczyński.

"Niektórym to się bardzo nie podoba, mówią, że to nierealne, albo twierdzą wręcz, że to będzie szkodzenie polskiej gospodarce. To jest albo pomyłka, albo też zła wola. Obawiam się, że jeśli chodzi o naszych politycznych przeciwników, którzy biorą udział w kampanii wyborczej, to jest przede wszystkim zła wola" - ocenił prezes PiS.

"Polacy za mało zarabiają"

Prezes PiS podkreślił, że "Polacy za mało zarabiają". Zaznaczył też, że "udział płac w polskim PKB jest niski, ale z drugiej strony jest to też mechanizm napędzający wzrost gospodarczy i unowocześnianie polskiej gospodarki". Wskazał, że "ignoranci i ludzie złej woli tego nie chcą zauważyć, chcą podtrzymać model polskiej gospodarki, który można określić jako postkolonialny - to znaczy gospodarka oparta o tanią siłę roboczą".

Kaczyński przekonywał, że taki model gospodarki trwał w Polsce przez wiele lat. "Trzeba z tym skończyć. My już po części z tym skończyliśmy, ale trzeba skończyć to dużo bardziej radykalnie" - przekonywał.

"Naszym sukcesem jest wiarygodność"

"Jeśli spojrzeć na te cztery lata i zapytać, jakie jest największe osiągnięcie tych czterech lat, to można powiedzieć tak - wiarygodność" - powiedział Jarosław Kaczyński. "To jest ten kapitał, który zdobyliśmy" - dodał.

"Teraz mieliśmy cztery lata, mieliśmy większość samodzielną w Sejmie i w Senacie, i w związku z tym mieliśmy rozwiązane ręce. Kiedy te ręce zostały rozwiązane, okazało się, że są bardzo sprawne, że zrobiliśmy to, co trzeba" - mówił.

Prezes PiS zapewnił, że "zrobiliśmy, co mogliśmy, i będziemy robić dalej w różnych wymiarach".

Zapowiedź 13. i 14. emerytury

Podczas konwencji w Szczecinie prezes Jarosław Kaczyński zadeklarował, że będzie 13. emerytura. "Chcę to mocno podkreślić, bo wroga propaganda twierdzi, że jej nie będzie. Będzie. A w kolejnym roku, a może i wcześniej, będzie także 14." - powiedział.

"Seniorzy muszą również brać udział w tym postępie, który będzie następował w naszej ojczyźnie" - zaznaczył Kaczyński. Zwrócił uwagę, że postęp ten "może być czasem szybszy, jeśli okoliczności zewnętrzne będą sprzyjające, a czasem wolniejszy (...) ale my sobie z tym będziemy dawali radę".

Sprawy wsi

Kaczyński w swoim wystąpieniu nawiązał też do kwestii ważnych dla polskiej wsi. "Mamy dzisiaj taki stan rzeczy, w którym możemy już naprawdę z bardzo dużą pewnością zapowiedzieć, że polscy rolnicy otrzymają dopłaty do hektara na poziomie europejskim: 260 euro od hektara, teraz jest 200" - zapowiedział prezes PiS. Jak dodał, "są różne ku temu przesłanki", a jedną z nich jest - jak podkreślił - "nasz sukces odniesiony w polityce międzynarodowej". Wyjaśnił, że chodzi o komisarza do spraw rolnictwa.

Jak przekonywał, "rolnictwu będą służyć także inne posunięcia, odnoszące się zarówno do różnego rodzaju dopłat, np. do paliwa, ale także te, które służą aktywizacji wsi", jak usprawnienie transportu, program budowy i poprawy dróg lokalnych czy odtwarzanie na wsi i w małych miasteczkach różnego rodzaju instytucji: komisariatów policji, placówek poczty, dworców kolejowych czy PKS-ów.

"Polska krajem tolerancji"

"Nigdy nie może być w Polsce tak, że ktoś kto powie, że z pary dwóch mężczyzn nie może być dzieci, albo że na świecie ludzie rodzą się kobietami lub mężczyznami, albo że pewne praktyki w stosunku do dzieci np. bardzo wczesna seksualizacja są szkodliwe, będzie ponosił z tego powodu jakiekolwiek negatywne konsekwencje. Mówienie prawdy to jest coś, co powinno być nagradzane, a nie karane" - powiedział prezes PiS.

Jak dodał, "mamy prawo domagać się od naszych politycznych konkurentów jasnych deklaracji w tej sprawie". "W żadnym razie nie będziemy tego rodzaju poglądów, tego rodzaju dążeń, afirmować i realizować" - powiedział.

Podkreślił jednocześnie, że Polska "zawsze była krajem tolerancji i takim krajem tolerancji pozostanie". "Po Polsce krążą te manifestacje (...) przeciwko elementarnym wartościom, które stworzyły naszą cywilizację. My to tolerujemy, chronimy. Bywają takie miejsca, gdzie chroni to tysiące policjantów, więc płacimy za to" - wskazywał Kaczyński.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy