Reklama

Mateusz Morawiecki o ewentualnej debacie z Małgorzatą Kidawą-Błońską

Jestem gotów dyskutować z każdym; sztaby wyborcze zadecydują, czy będzie debata, czy też szereg debat, bo jest wielu kandydatów z opozycji - powiedział premier Mateusz Morawiecki pytany, czy byłby gotów debatować z kandydatką KO na premiera Małgorzatą Kidawą-Błońską.

We wtorek szef PO Grzegorz Schetyna ogłosił, że kandydatką na premiera KO jest Małgorzata Kidawa-Błońska, która będzie "jedynką" listy Koalicji w Warszawie. Schetyna będzie startować z pierwszego miejsca we Wrocławiu.

"Widzę, że Grzegorz Schetyna zrejterował przed panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim. (...) Spór dotyczy tego, czy będziemy mogli wdrażać program dla Polaków, który jest programem społeczno-gospodarczym przetestowanym, opartym o wiarygodność" - powiedział Morawiecki w Polsat News.

Pytany, czy jest w stanie debatować z Kidawą-Błońską premier odpowiedział, że dla PiS "ważny jest program". "A PO pokazuje co jakiś czas PR-owe sztuczki, jakieś sześciopaki, a z których nie wiadomo co ma wynikać" - zaznaczył. "Sztaby wyborcze zadecydują, czy będzie debata, czy też szereg debat, bo jest wielu kandydatów z opozycji" - zauważył.

Reklama

Na uwagę, że zostało na takie debaty mało czasu, premier powiedział, że PiS prowadzi "poważną kampanię z poważną ofertą dla Polaków". "Jaka jest wizja Polski, do kogo ma należeć Polska. Do jakiejś grupy interesów czy grup interesów, jak było do tej pory, a część Polski wręcz do mafii VAT-owskiej, przestępców podatkowych czy do wszystkich Polaków? Na takie pytania będą odpowiadali Polacy 13 października i na takie pytania jestem oczywiście gotów odpowiadać, dyskutować" - zaznaczył szef rządu.

Dopytywany o ewentualną debatę z Kidawą-Błońską, Morawiecki powiedział: "Jestem gotów dyskutować z każdym. Natomiast przede wszystkim chcemy, by polityka była poważna, żebyśmy w poważny sposób podchodzili do problemów". Podkreślał, że PiS zaproponował swój program w wielu dziedzinach. "Tymczasem nasi poprzednicy w najszybszym tempie zadłużali Polskę, jeśli uwzględnić prywatyzację, zyski firm i przede wszystkim OFE" - powiedział premier.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy