Reklama

Reklama

Lewica zaprezentowała plan przywrócenia praworządności w Polsce

Naprawa sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu: Mateusza Morawieckiego, Zbigniewa Ziobry, Beaty Szydło i Beaty Kempy oraz zmiana trybu wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa - to niektóre z zaprezentowanych przez Lewicę punktów tzw. kalendarza przywrócenia praworządności.

Jedna z liderek lewicy, "dwójka" na liście w Kielcach Paulina Piechna-Więckiewicz (Wiosna) powiedziała, że na pierwszym posiedzeniu nowej kadencji Sejm wybierze członków Trybunału Stanu. 

"Lewica będzie rekomendować osoby, które zagwarantują postawienie przed Trybunałem Stanu, zagwarantują sprawiedliwe osądzenie winnych przed Trybunałem Stanu. Chcemy skończyć z bezkarnością polityków" - zaznaczyła Piechna-Więckiewicz.

Kandydatka dodała, że kolejnym krokiem do przywrócenia praworządności będzie naprawa sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. 

"Na drugim posiedzeniu (nowej kadencji) Sejmu chcemy zmienić art. 6 ustęp 5 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym i chcemy tym samym wprowadzić możliwość złożenia przez wybranych w 2015 roku sędziów ślubowania przed marszałkiem Sejmu" - podkreśliła.

Reklama

Piechna-Więckiewicz dodała, że pod koniec 2019 r. zbliża się koniec kadencji trzech sędziów TK, w których miejsce weszliby odpowiednio sędziowie: Roman Hauser, Krzysztof Ślebzak i Andrzej Jakubecki.

Morawiecki, Ziobro, Szydło i Kempa zostaną postawieni przed TS?

Działaczka podkreśliła też, że w grudniu 2019 r. Lewica ma zamiar złożyć wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu czterech osób: premiera Mateusza Morawieckiego, szefa MS Zbigniewa Ziobro, byłą premier Beatę Szydło oraz europosłankę Beatę Kempę. "Lewica chce skończyć z bezkarnością polityków i nie ma żadnych wątpliwości w tym temacie" - dodała.

Jak powiedziała, Lewica planuje też w styczniu 2020 r. zmienić tryb wyboru członków KRS. "Członkowie KRS będą wybierani przez sędziów spośród sędziów w następujących grupach i proporcjach: sześcioro sędziów sądów rejonowych, troje sędziów sądów okręgowych, dwoje sędziów sądów apelacyjnych, dwoje sędziów sądów administracyjnych i po jednym sędzi z sądu wojskowego oraz jeden sędzia reprezentujący Sąd Najwyższy" - wyjaśniła Piechna-Więckiewicz.

Konkurs na prokuratora generalnego

Kolejnym punktem - o którym mówiła - było powołanie w styczniu 2020 r. urzędu prokuratora generalnego, rozdzielonego z funkcją ministra sprawiedliwości. "Prokurator generalny będzie wybierany w transparentnym konkursie" - zadeklarowała Piechna-Więckiewicz.

Rzeczniczka SLD Anna Maria Żukowska powiedziała, że kolejną rzeczą, którą trzeba wprowadzić - aby przywrócić rządy prawa w Polsce - jest zlikwidowanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. "Izba Dyscyplinarna została powołana po to, żeby dyscyplinować sędziów, którzy nie chcą się podporządkować, którzy nie chcą wydawać wyroków zgodnie z dyrektywą, która płynie od partii rządzącej" - podkreśliła. W jej ocenie, Izba została powołana "tylko i wyłącznie po to, żeby sędziów - którzy są nieprawomyślni - zdyscyplinować i żeby, ci sędziowie mieli się czego bać".

Zmiana ustroju prokuratury

Jak zaznaczyła rzeczniczka SLD, następnym krokiem, dotyczącym wymiaru sprawiedliwości, będzie zmiana ustroju prokuratury. "W tej chwili prokuratura kieruje się hierarchicznym zarządzaniem. W ten sposób można wpływać na decyzje każdego prokuratora w kraju. W ten sposób minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro może zadzwonić do każdego prokuratora w kraju i powiedzieć mu tak naprawdę, jak ma przeprowadzać czynności przygotowawcze, czynności śledcze, czy dochodzeniowe" - wskazywała Żukowska.

"My się temu sprzeciwiamy, nie może być ręcznego sterowania prokuraturą" - oświadczyła. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy