Reklama

Reklama

Konwencja PSL. Władysław Kosiniak-Kamysz: Poszliśmy pod prąd, bo z prądem płyną śmiecie

"Ci, którzy twierdzą, że karty już rozdane, że wszystko już wiadomo, są w głębokim błędzie. Wszystko zależy nie od sondaży, ale od mądrości i od decyzji Polaków" - podkreślił lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz w Radomiu (Mazowsze) podczas konwencji wyborczej partii.

Szef ludowców zauważył, że przed wyborami parlamentarnymi Polskie Stronnictwo Ludowe podjęło się trudnego wyzwania, tworząc Koalicję Polską, m.in. razem z Kukiz'15.

"Można powiedzieć, że poszliśmy w tych wyborach pod prąd, pod prąd do gór, bo z prądem płyną śmiecie, a my nie z prądem popłyniemy, tylko pójdziemy i będziemy zdobywać szczyty i zwyciężymy. To jest nasze zobowiązanie" - oświadczył Kosiniak-Kamysz na konwencji wyborczej PSL w Radomiu, która zgromadziła członków i sympatyków partii z całego regionu radomskiego.

Szef ludowców przyznał, że jego partia nie jest "ekspertem od fajerwerków". "Tylko że wyobraźcie sobie jakby noc sylwestrowa trwała całą noc. No to ogłuchlibyśmy i mielibyśmy tych fajerwerków dość (...). Jakby takie fajerwerki trwały przez kolejne cztery lata, to naprawdę będziemy ciężko chorzy, a polska służba zdrowia jest w takim stanie, że sobie nie poradzi" - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Reklama

"PSL od pokoleń wspiera wieś"

Szef ludowców zaznaczył, że PSL od pokoleń wspiera polską wieś i jest z niej dumne. "Ale zdajemy sobie sprawę, że aby obronić tradycyjną polską żywność, gospodarność, przedsiębiorczość, żeby docenić ludzi ciężkiej pracy, musimy zdobywać głosy wszędzie: w małej nawet miejscowości, w miasteczku powiatowym, w ośrodkach subregionalnych, w dawnych miastach wojewódzkich, takich jak Radom, ale również musimy zdobywać głosy w największych metropoliach" - zapowiedział Kosiniak-Kamysz.

"Nie będzie rozbioru woj. mazowieckiego!"

Prezes PSL odniósł się też do zapowiedzi PiS dotyczącej podziału Mazowsza na dwa województwa. Według niego woj. mazowieckie powinno pozostać w dotychczasowym kształcie. "Dziś jesteśmy w Radomiu, w subregionie radomskim, największym w woj. mazowieckim, którego nie pozwolimy zniszczyć, nie pozwolimy rozebrać. Nie będzie rozbioru woj. mazowieckiego!" - stwierdził Kosiniak-Kamysz.

Kosiniak-Kamysz o zasługach przedsiębiorców

Lider ludowców mówił o dużej roli przedsiębiorców w rozwoju kraju. Dodał, że to właśnie dzięki nim mogą być realizowane duże programy społeczne.

"Chciałbym wam bardzo serdecznie podziękować za to, że dzisiaj, dzięki waszej aktywności są programy społeczne: roczny urlop macierzyński, karta dużej rodziny, 1000 zł na każde dziecko, które wprowadzałem, i 500 plus, który wprowadzili nasi następcy" - wyliczał Kosiniak-Kamysz. Dodał, że wzrost gospodarczy, dzięki któremu można realizować programy społeczne, nie jest dziełem urzędników czy parlamentarzystów, ale przedsiębiorców.

Kosiniak mówił też o głównych założeniach programu PSL, m.in. o tzw. dobrowolnym ZUS, polegającym na tym, że przedsiębiorca będzie mógł wybrać okres, kiedy będzie płacił składki.

"Proponujemy dobrowolny ZUS dla samozatrudnionych, jak w Niemczech. Nie jesteś w stanie go zapłacić, nie płacisz, masz wakacje od ZUS. Rozłóż sobie te 25 lat czasu składkowego tak, żeby uzbierać na minimalną emeryturę przez 40, 50 lat swojej aktywności zawodowej. Masz 15, 20 lat wolnych od ZUS. Możesz sam regulować" - tłumaczył prezes PSL.

Sadownik powalczy z Karczewskim

W okręgu radomskim liderem listy PSL do Sejmu jest wieloletni prezes Związku Sadowników RP, poseł Mirosław Maliszewski. PSL wystawił też swojego kandydata na senatora w okręgu nr 49, obejmującym powiaty: białobrzeski, grójecki, kozienicki i przysuski. Jest nim sadownik i radny Sejmiku Mazowieckiego Leszek Przybytniak. O mandat senatorski będzie walczył z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim (PiS). 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje