Reklama

Reklama

Kaja Godek odchodzi z Konfederacji

Działaczka pro-life i szefowa Fundacji Życie i Rodzina Kaja Godek opuszcza szeregi Konfederacji. Swoją decyzję tłumaczy m.in. niezadowoleniem z miejsc na listach do Sejmu dla przedstawicieli jej środowiska - informuje "Rzeczpospolita".

Godek poinformowała, że na listach Konfederacji zabrakło miejsc dla działaczy jej środowiska. 

"Nie była to nasza decyzja, osobiście do końca apelowałam do panów z Konfederacji o rozsądek i uszanowanie tego, jak ważna jest obrona życia dzieci i potraktowanie tego postulatu serio przez formację chcącą się mienić prawicową i być alternatywą dla rządów bezideowych"- napisała Godek w oświadczeniu przekazanym "Rzeczpospolitej".

Godek: Panowie stracili fason

Reklama

"Jest prawdą, że wypychanie prolife nie spotkało się ze sprzeciwem nikogo z Konfederacji. Grzegorz Braun wspomniał w mediach, że proponował mi swoją jedynkę z Rzeszowa, jednak odmówiłam. Tak, w czerwcu przebąknął coś o takiej możliwości, wkrótce radykalnie zmienił zdanie i brał udział w wypychaniu prolife z Konfederacji" - relacjonuje Godek.

Według działaczki, Krzysztof Bosak miał powiedzieć: "Myślę, że w Ruchu Narodowym podzielamy pogląd, że nie ma w Polsce, niestety wybory to pokazały, możliwości wprowadzenia do Sejmu formacji na radykalnie antyaborcyjnej i radykalnie antyhomoseksualnej retoryce". 

"Dokładnie tak zaczynał wiele lat temu PiS, a przez lata skręcił mocno w lewo. Konfederacja miała być ideowa i odważna. Tymczasem panowie stracili fason. I to w czasie, gdy wyrazistość i jasne stanowisko ws. wojny kulturowej jest tak bardzo potrzebne!" - oświadczyła Godek.

Winnicki: Dwa miesiące szantażowania nas

Do sprawy odejścia Godek odniósł się jeden z liderów Konfederacji Robert Winnicki. "Kaja Godek odeszła z Konfederacji po blisko dwóch miesiącach szantażowania nas ws. okręgu wyborczego, z którego miałaby startować" - oświadczył.

"My złożyliśmy uczciwą propozycję - największy i najbardziej katolicko-konserwatywny z okręgów, które obejmował jej obszar startu do Parlamentu Europejskiego czyli - Siedlce. Ona nieustannie żądała Warszawy lub innego wielkomiejskiego na co nie było zgody pozostałych głównych sił Konfederacji (Ruch Narodowy, partia KORWiN i środowisko Grzegorza Brauna)" - napisał Winnicki. 

Konfederacja powstała przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Tworzyli ją m.in. Ruch Narodowy, środowisko Janusza Korwina-Mikkego, środowisko pro-life skupione wokół Kai Godek, Grzegorz Braun, oraz byli posłowie Kukiz'15 Piotr Liroy-Marzec i Marek Jakubiak.

Liroy-Marzec i Jakubiak opuścili partię po wyborach do PE.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama