Reklama

Reklama

Jarosław Kaczyński: Jesteśmy wyspą wolności w Europie

"Wiemy, że jesteśmy oblewani pomyjami, że krzyczą o jakiejś dyktaturze. (...) To są po prostu bzdury. Gdyby była dyktatura nie byłoby żadnej opozycji.(...) Jesteśmy wyspą wolności w Europie" - mówił w niedzielę Jarosław Kaczyński. Podkreślił też, że Polska nie musi stać pod tęczową flagą, może stać pod biało-czerwoną. "Wierzę, że za cztery lata ktoś, kto będzie stał w tym miejscu - bo ja już swoje lata mam, wiec to pewnie nie będę ja - będzie mógł powiedzieć: 'kolejny raz dotrzymaliśmy słowa'" - dodał.

Prezes PiS bierze udział w pikniku rodzinnym pod hasłem: "Dobry czas dla Polski", zorganizowanym w miejscowości Kuczki-Kolonia, w gminie Gózd (woj. mazowieckie). "My chcemy rozmawiać ze społeczeństwem wszędzie - na wsi i w mieście - po to, żeby ostatecznie uzyskać tę odpowiedź, jak iść dalej" - podkreślił Kaczyński.

Reklama

Zaznaczył, że PiS cztery lata temu zapowiadał, że pójdzie pewną drogą. "Każdy, kto zna fakty, musi przyznać, że myśmy tą drogą poszli, żeśmy wiele różnych spraw załatwili, że ten system społeczny, który istniał poprzednio, w którym owoce wzrostu były dzielone - łagodnie mówiąc - mało sprawiedliwie, a szczególnie z punktu widzenia wsi i małych miast, że ten system został w znacznym stopniu skorygowany" - mówił lider PiS.

Jak dodał, nie został on jeszcze tak skorygowany, jak by jego partia chciała. "Jeszcze nie jest tak, że można powiedzieć, że wszyscy Polacy - niezależnie od tego, gdzie mieszkają (...) - mają takie same szanse, takie same dochody" - powiedział Kaczyński. "Ale idziemy w tym kierunku i będziemy w dalszym ciągu iść, o ile uzyskamy państwa poparcie" - podkreślił.

Konkretny program - sierpień/wrzesień

- Konkretny program ogłosimy w sierpniu lub na początku września - zapowiedział.. Zapewnił, że Zjednoczona Prawica chce iść w kierunku wskazanym przez społeczeństwo.

Kaczyński zapewnił, że PiS chce rozmawiać o konkretnych rozwiązaniach. "Chcemy rozmawiać o tym, czego państwo sobie życzą. Chcemy wiedzieć, żeby nasz program (...) był naprawdę skonsultowany. Żebyśmy mogli wiedzieć, że idziemy w tym kierunku, który jest wskazany przez społeczeństwo.(...) Konkretny program ogłosimy gdzieś w sierpniu, w początku września" - zaznaczył.

Prezes PiS podkreślił też, że partia ma "wielki plan dla całej Polski". "Jesteśmy dość daleko za tymi krajami, które są na zachód od naszych granic. My chcemy tę różnicę nadrobić. W takim czasie, który nie jest abstrakcyjny. Chcemy iść szybko do przodu szybko się rozwijać" - oświadczył.

"Fundamentem polskiego społeczeństwa jest rodzina"

"Zaczęliśmy budowę domu. Dom buduje się od fundamentów. Co jest fundamentem naszego polskiego społeczeństwa? Rodzina" - podkreślił Kaczyński podczas swojego wystąpienia. Jak zaznaczył, PiS postanowiło uczynić wszystko, co możliwe, by rodzinom było lepiej. "By to, co jest tą niesłychanie ważną funkcją rodziny, to znaczy powoływanie nowego życia, dzieci - żeby to było dostrzeżone i wsparte" - powiedział. Przypomniał przy tym wprowadzenie, a następnie rozszerzenie programu "Rodzina 500 plus".

"To jest ta droga, z której z całą pewnością nie zrezygnujemy" - podkreślił prezes PiS.

Kaczyński zwrócił uwagę także na sytuację na polskiej wsi. "Niemała część tego, co zostało uczynione dla polskich rodzin w różnych formach, także dla polskich seniorów w różnych formach, dotarło na polską wieś" - podkreślił. Jak wskazał, na wsi jest proporcjonalnie dużo więcej dzieci niż w miastach. Wspomniał także o takich inicjatywach, jak m.in. tzw. wyprawka szkolna w wysokości 300 zł czy trzynasta emerytura.

"Ale przecież nie zapomnieliśmy także o wsi, o rolnikach niezależnie od tych wszystkich innych posunięć. Sprawy związane z paliwem, z rolniczym handlem detalicznym, z ochroną ziemi, z różnego rodzaju ułatwieniami, ze zwiększeniem premii za podejmowanie działalności pozarolniczej dla wszystkich, ale szczególnie dla tych młodszych rolników" - mówił Kaczyński.

Prezes PiS wyraził nadzieję, że to wszystko poprawiło sytuację na polskiej wsi. "To będziemy kontynuowali" - zapewnił. Według Kaczyńskiego sytuację na wsi poprawiać będzie także budowa dróg, bo to właśnie miejscowe przedsiębiorstwa będą wykonywały roboty.

"W tym kierunku jest skierowane także to, co zaczęliśmy już robić, chociaż do końca jeszcze trochę czasu, czyli odtwarzanie połączeń, odtwarzanie komisariatów, odtwarzanie poczt" - wymieniał Kaczyński.

"Nie musimy stać pod tęczową flagą, możemy stać pod biało-czerwoną"

"Wiemy, że jesteśmy oblewani pomyjami, że krzyczą o jakiejś dyktaturze. (...) To są po prostu bzdury. Gdyby była dyktatura nie byłoby żadnej opozycji.(...) Jesteśmy wyspą wolności w Europie i chcemy być dalej tą wyspą, ale chcemy być też wyspą bardzo szybkiego rozwoju" - mówił Kaczyński.

Kaczyński podkreślił, że rozwój może być udziałem wszystkich Polaków, także tych zgromadzonych na pikniku w Kuczkach - Kolonii. Mówił też o różnicach zamożności pomiędzy mieszkańcami miast i wsi. "To jest relacja nawet jeden do trzech pomiędzy Warszawą a najbiedniejszymi województwami" - ocenił. Zapewnił, że PiS będzie się starało, żeby te różnice się zmniejszały.

"Żebyśmy mogli w pewnym momencie powiedzieć: 'Stało się, jesteśmy zamożnym państwem, niczym nie ustępujemy tym na zachodzie i jeszcze do tego jest u nas równość' - ta wielka wartość, tak mocno osadzona w naszej historii, tak mocno osadzona w nauce Chrystusa, która dla większości z nas jest najważniejsza" - powiedział.

"Żeby to uzyskać nie musimy się upodabniać do tych, którzy są tam na zachód, nie musimy stać pod tęczową flagą, możemy stać pod biało-czerwoną. To jest nasz program" - podkreślił.

"Wierzę, że za cztery lata ktoś, kto będzie stał w tym miejscu - bo ja już swoje lata mam, wiec to pewnie nie będę ja - będzie mógł powiedzieć: 'kolejny raz dotrzymaliśmy słowa'" - dodał.

"Potrzeba zakończenia wojny w Polsce"

Lider PiS podkreślił, że w Polsce "chcemy szybko się rozwijać". Powiedział, że "jesteśmy na pierwszym miejscu w Europie, jeśli chodzi o tempo rozwoju  (...) i na czwartym na świecie, jeśli chodzi o większe państwa. I chcemy, by tak było dalej, ale to wymaga społecznej zgody, to wymaga zakończenia tej wojny, która się toczy w Polsce. My też będziemy szli w tym kierunku. My nie chcemy kłótni, chcemy, byśmy się porozumieli" - zaznaczył.

"Potrzebne jest porozumienie. Potrzebna jest sytuacja, w której razem wykorzystamy tę wielką szansę, która dzisiaj dla Polski naprawdę istnieje" - dodał.

"Bez Lecha Kaczyńskiego nie byłoby dobrej zmiany"

Prezes PiS poprosił zebranych, aby wspomnieli o jego bracie, śp. Lechu Kaczyńskim. "Bez niego mnie by tu nie było, nie byłoby Prawa i Sprawiedliwości, nie byłoby tego wszystkiego, co nazywamy dobrą zmianą, co nazywamy dobrym czasem dla Polski" - podkreślił Kaczyński.

"Nie byłoby dobrego czasu dla Polski, gdyby nie on, gdyby nie Leszek, który jest niestety dzisiaj tylko na pomnikach, a wśród nas go nie ma. On stał u podstaw tego wszystkiego, co dzisiaj w Polsce się dzieje" - oświadczył lider PiS.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy