Reklama

Reklama

"Burza mózgów" w PiS. Rozpoczyna się konwencja w Katowicach

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach rozpocznie się dziś po południu trzydniowa konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczonej Prawicy. Formacja rządząca ma przedstawić zarys propozycji, które w kampanii wyborczej staną się podstawą programu.

W trakcie odbędzie się 16 sesji plenarnych i ponad 60 paneli specjalistycznych. Podczas kongresu głos zabierze około 400 mówców, zarówno polityków, jak i ekspertów.

Gliński głównym organizatorem

Wydarzenie odbywa się pod hasłem "Myśląc Polska 2019" i nawiązuje do spotkania polityków i ekspertów, zorganizowanego przez PiS w lipcu 2015 roku. "Chcemy pokazać nasz potencjał programowy" - mówił kilka dni temu główny organizator konwencji wicepremier Piotr Gliński. Jak zaznaczył, zdecydowana większość zapowiedzi z kongresu sprzed 4 lat została zrealizowana lub jest realizowana. "Będziemy także mówili o nowych pomysłach programowych" - zadeklarował.

Reklama

Program

Konwencję otworzy o 16:00 wicepremier Piotr Gliński. Następnie rozpoczną się trwające do wieczora sesje plenarne oraz panele eksperckie. Dyskusje polityków i ekspertów będą dotyczyły kilkudziesięciu obszarów - od polityki społecznej przez międzynarodową po sprawy gospodarcze. "Jesteśmy gotowi skonfrontować się ze wszystkimi problemami i tematami, one są równie ważne. Natomiast wystąpienia polityczne, spodziewam się, że będą pewnie, jak to zawsze bywa, wprowadzały priorytety" - powiedział wicepremier i szef rady programowej PiS.

W sobotę przed południem głos zabiorą liderzy PiS, Porozumienia i Solidarnej Polski a także była premier Beata Szydło i obecny szef rządu Mateusz Morawiecki. W niedzielę, na zakończenie konwencji, przewidziano wystąpienie podsumowujące prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Startuje kampania, posłowie rezygnują z wakacji

Politycy PiS nie ukrywają, że kongres w Katowicach będzie wstępem do kampanii wyborczej. "Posłowie nie wybierają się na wakacje, ograniczymy zagraniczne wyjazdy służbowe do tych niezbędnych, gdzie nasi posłowie uczestniczą w rozmaitych delegacjach międzynarodowych, będziemy się starali, żeby wszyscy raczej pracowali na miejscu" - mówił szef klubu PiS Ryszard Terlecki. To właśnie obecni parlamentarzyści, jak mówią ważni politycy PiS, mają być trzonem list wyborczych.

Kolejne kampanijne aktywności przedstawicieli partii rządzącej mają być sukcesywnie ujawniane. W działania przed wyborami do Sejmu i Senatu mają być zaangażowani także europosłowie partii rządzącej, a w szczególności ci, którzy zdobyli w majowych wyborach ponad 200 tysięcy głosów. Pracami tej grupy kieruje była premier, europoseł Beata Szydło.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje