Reklama

Reklama

Andrzej Duda o PiS: Mam nadzieję, że szybko przystąpią do pracy

Prezydent Andrzej Duda wyraził w czwartek na spotkaniu z mieszkańcami Środy Śląskiej satysfakcję z powodu umocnienia mandatu Zjednoczonej Prawicy do sprawowania władzy poprzez uzyskanie kolejny raz samodzielnej większości w Sejmie. Mam nadzieję, że szybko przystąpią do pracy - mówił.

Prezydent podziękował za liczny udział w wyborach parlamentarnych. "To państwa wielka zasługa, że chcieliście do tych wyborów pójść i wskazać swoje preferencje, swoich kandydatów, wskazać, kogo typujecie, żeby rządził w naszym kraju, kogo wybieracie, kto jest tym właściwym do sprawowania władzy" - mówił Andrzej Duda.

Reklama

Wyraził satysfakcję, że dotychczasowy mandat Zjednoczonej Prawicy do sprawowania władzy został umocniony poprzez uzyskanie kolejny raz samodzielnej większości w Sejmie. "Jestem za to wdzięczny, ponieważ wiele elementów programu, które powinny być jeszcze zrealizowane wymagało kolejnej kadencji. Mam nadzieję, że przystąpią do pracy i szybko zobaczycie państwo tego kolejne efekty" - powiedział.

Zaznaczył, że zależy mu, aby Polska utrzymała "kurs wzrostu gospodarczego, dobrego zbierania podatków", co - jak zaznaczył - jest elementem uczciwości w życiu publicznym. Prezydent podkreślił, że to poprzez uszczelnienie systemu podatkowego możliwe było wprowadzenie programu społecznych takich jak m.in. Rodzina 500+,

"Chciałbym, aby taka polityka był realizowane dalej, bo ona pcha nas do przodu, bo ona powoduje, że coraz lepiej nam się żyje i że jesteśmy coraz bliżej Zachodu" - powiedział prezydent. Dodał, że pomoc dla rodziny to wyznacznik nowoczesnego państwa.

"Nikomu się to jeszcze nie udało"

Duda podczas swojego przemówienia mówił o naprawie służby zdrowia. "Troszkę się udało w niektórych skrócić kolejki - dobrze. Cieszę się, że w tym zakresie zadziałano skutecznie, ale potrzebne są znacznie głębsze zmiany: brakuje nam lekarzy - trzeba coś zrobić, potrzeba ich więcej. To są zadania, które muszą być realizowane w najbliższych latach" - mówił i dodał, że są to procesy długotrwałe wymagające zdecydowanego działania.

"Zadania bardzo trudne, bo jak do tej pory nikomu się to jeszcze nie udało, a rządów było już trochę od 1990 roku. Ale wierze w to, że przy mądrej i skutecznej polityce, przy dalszym trwaniu takiego pozytywnego trendu, jaki jest w tej chwili, tych właśnie dobrych zmian, uda się to zrealizować" - dodał.

Prezydent mówił także o podwyżkach płac w sferze budżetowej. "Była podwyżka dla policji, jest podwyżka dla żołnierzy w tej chwili, chciałbym, żebyśmy także zdołali podwyższyć pensje nauczycielom, chciałbym, żebyśmy także zadbali o inne grupy zawodowe, które są utrzymywane z budżetu państwa. To są ogromne kwoty, to jest bardzo trudne zadanie. Sama trzynasta emerytura w tym roku to było 11 mld zł" - powiedział. "Mam nadzieje, że przy dobrym działaniu gospodarczym będziemy w stanie to zrealizować" - dodał.

"Polacy od dawna tego chcieli"

Duda odniósł się także do tematu zniesienia wiz dla Polaków do Stanów Zjednoczonych. "Trwa w tej chwili ostatnia procedura włączenia nas do Visa Waiver Program i będzie można podróżować do Stanów Zjednoczonych bez wiz. Polacy od dawna tego chcieli i od dawna, tak szczerze mówiąc, w tym sensie moralnym nam się to należało, bo byliśmy wiernym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych i nasi żołnierze krwawili się w Iraku, krwawili się w Afganistanie walcząc ramię w ramię z żołnierzami amerykańskimi" - mówił podkreślając, że ponad 10 mln Polonii mieszka w USA.

"Będę ogromnie szczęśliwy, jeżeli za mojej prezydentury, a wierzę w to, że tak się stanie, bo to powinna być kwestia najbliższych kilku miesięcy, te wizy zostaną zniesione. To będzie kolejny krok umacniania relacji polsko-amerykańskich, także otwierania nas na świat, bo wierzę w to, że wielu ludzi z Polski wybierze się po prostu na wycieczkę turystyczną do Stanów Zjednoczonych, żeby zobaczyć ten piękny i tak inny od naszego kraj" - powiedział prezydent.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje