Reklama

Reklama

Wybory parlamentarne 2015

Partie komentują termin wyborów parlamentarnych

Prezydent Bronisław Komorowski ogłosił dziś oficjalną datę wyborów parlamentarnych. 25 października Polacy pójdą do urn. Jak decyzję prezydenta przyjęły partie, które będą walczyć jesienią o głosy wyborców?

Data korzystna dla PO

W opinii Jarosława Gowina, Bronisław Komorowski wybrał datę wyborów korzystną przede wszystkim dla Platformy Obywatelskiej, bo partia ta będzie miała więcej czasu na odrobienie strat. 

Prezes Polski Razem i przewodniczący klubu parlamentarnego Zjednoczona Prawica uważa również, że decyzja Bronisława Komorowskiego stawia w trudnym położeniu nowe inicjatywy polityczne, takie jak ruch Kukiza i Nowoczesna.pl. - One będą miały kłopot ze sfinansowaniem tak długiej kampanii - powiedział Gowin.

Platforma odpiera zarzuty

Posłanka PO przekonuje, że każde startujące w wyborach ugrupowanie stara się czas kampanii wykorzystać jak najlepiej. Joanna Mucha podniosła też argument prezydenta, że Państwowa Komisja Wyborcza będzie miała więcej czasu na przygotowanie wyborów po wrześniowym referendum.

"Kampania parlamentarna to poważna działalność polityczna" - mówi inna posłanka Platformy Iwona Śledzińska-Katarasińska. Dodaje, że prezydent dał równe szansę wszystkim ugrupowaniom startującym w wyborach parlamentarnych. Przypomniała, że w 2001 roku Platforma Obywatelska dostała się do Sejmu jako małe ugrupowanie, bez budżetowych pieniędzy.

Reklama

PSL i SLD zadowolone z terminu wyborów

PSL jest zadowolone z terminu wyborów ogłoszonego przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. "Nareszcie możemy oficjalnie wystartować z kampanią wyborczą" - powiedział Jakub Stefaniak. Rzecznik klubu PSL dodał, że pod koniec lipca ludowcy oficjalnie przedstawią swój program i sztab wyborczy.
"Byliśmy gotowi na każda datę, wiec przyjęliśmy ciepło tę propozycję" - powiedział z kolei rzecznik SLD na konferencji prasowej w Sejmie. 

"Mówiło się o tej dacie, więc nie jesteśmy absolutnie zdziwieni. Dla nas dobra data, zresztą, jak każda inna. Jesteśmy przygotowani i gotowi organizacyjnie, osobowo" - zadeklarował Joński.

Zaznaczył, że Sojusz "prowadzi już intensywne i szeroko zakrojone prace kampanijne", politycy Sojuszu od kilku dni podróżują po Polsce spotykając się z Polakami. "Przez ostatni tydzień odwiedziliśmy 10 miejscowości. W każdej organizowaliśmy spotkania, rozmawialiśmy z Polkami i Polakami na temat, na temat tego, co udało nam się zrobić w tej kadencji, ale też tego, co zamierzamy zrobić" - powiedział Joński.

Dodał, że SLD przerywa objazd po Polsce na czas posiedzenia Sejmu, ale już w przyszły piątek ruszy w kolejną podróż, tym razem na Pomorze Zachodnie.

Rzecznik SLD pytany o deklarację Bronisława Komorowskiego, że nie będzie kandydował ani do Sejmu ani do Senatu powiedział: "był taki czas, kiedy wszyscy chcieli kandydować z PO, chyba te czasy już minęły". Według niego to duża strata dla PO, bo Platforma i premier Ewa Kopacz liczyła, że prezydent będzie może nawet stać się twarzą tej kampanii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy