Reklama

Reklama

Wybory parlamentarne 2015

"Być albo nie być" ludowców. Piechociński: Wyborcy zawsze mają rację

Byliśmy, jesteśmy, będziemy - powiedział prezes PSL Janusz Piechociński, podsumowując ogólnopolską kampanię wyborczą tej partii. Trudno zaprzeczyć, biorąc pod uwagę wyniki ludowców w minionych wyborach parlamentarnych. Ale dziś? Ważą się losy PSL, które według wyników sondażowych znajduje się minimalnie nad progiem wyborczym.

Przypomnijmy: w 2011 roku Polskie Stronnictwo Ludowe otrzymało 8,3 proc. głosów, w 2007 roku uzyskało poparcie na poziomie 8,91 proc. W 2005 roku ludowcy podsumowali wybory z nieco słabszym, ale otwierającym drogę na Wiejską, wynikiem 6,96 proc. Elekcja w 2001 r. przyniosła tej partii wynik 8,98 proc.

Reklama

A dziś? Według wstępnych wyników PSL uzyskało 5,2 proc. poparcia, balansując na granicy progu wyborczego.

- Wyborcy nie chcieli wielkiej koalicja. Wybrali czytelniejszą postawę - powiedział w TVP Info wicepremier Janusz Piechociński, komentując wyniki wyborów i dziękował tym, którzy poszli zagłosować. Podkreślił, że zwycięzcy będą zakładnikami, co prawda wygranymi, złożonych obietnic.

- Wyborcy zawsze mają rację - powiedział pytany czy wyniki to recenzja wystawiona ludowcom przez rolników. Nie chciał komentować informacji "Gazety.pl" i "Wprost" o tym, że szef ludowców do parlamentu się nie dostał. - Mamy jeszcze kilkanaście godzin do oficjalnych wyników więc poczekajmy - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy