Reklama

Reklama

Wybory parlamentarne 2015

Annusewicz o Kukizie: Sztuczka z emocjami może dać wygraną tylko raz

27 czerwca do Lubina zjadą się woJOWnicy, czyli sympatycy Pawła Kukiza. Swoje przybycie zadeklarowało ponad 4,5 tys. osób. Tematem przewodnim spotkania ma być wrześniowe referendum m.in. w sprawie jednomandatowych okręgów wyborczych.

Doktor Olgierd Annusewicz z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że Kukiz skupi się w Lubinie na "podgrzewaniu" emocji towarzyszących tej sprawie. - Ale emocje to za mało w przypadku wyborów do parlamentu - ostrzega politolog. - Sztuczka z emocjami może dać wygraną tylko raz - uważa Annusewicz.

Reklama

Ekspert przypomina, że wybory parlamentarne to konieczność zarejestrowania partii, zebrania podpisów i wystawienia list wyborczych. Olgier Annusewicz nie spodziewa się, że na dzisiejszym spotkaniu Paweł Kukiz przedstawi szczegółowy program wyborczy.

Politolog uważa jednocześnie, że taki program wcześniej czy później muzyk powinien ogłosić. - Z programem jest tak, że to taki fetysz, którego nikt nie czyta, ale który trzeba mieć - podkreśla ekspert. Poza tym, jeśli wyborcy zorientują się, że hasła są te same, jak w kampanii prezydenckiej, to sukces Kukiza nie będzie już taki duży.

- Co prawda dostanie się do Sejmu, ale nie wierzę w 20-sto procentowe poparcie - przewiduje politolog.

Sam Kukiz zapowiada, że do Lubina przyjedzie kilka tysięcy osób. Nie będzie to jednak ani konwencja założycielska jego ruchu, ani programowa. Spotkanie ma rozpocząć się o 16-stej i potrwa dwie godziny. Potem zaplanowano konferencję prasową, a wieczorem koncert. Z wcześniejszych medialnych wypowiedzi muzyka wynika, że impreza w Lubinie jest dla niego bardzo ważna. Kilka razy powtarzał, że zależy mu na tym, aby 6 września - gdy będzie referendum ws. JOW-ów - swój głos oddało jak najwięcej Polaków.

Zobacz: Kukiz zbiera swoich woJOWników w lubińskiej hali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy