Reklama

Reklama

Wybory parlamentarne 2015

PiS walczy o Śląsk i ostro krytykuje propozycję PO

Śląsk stał się kartą przetargową w kampanii wyborczej. O głosy górników walczy zarówno obóz władzy jak i opozycja. W ocenie polityków Prawa i Sprawiedliwości, konieczny jest zrównoważony rozwój mniejszych i większych miast leżących w aglomeracji śląskiej. Kandydatka PiS na premiera skrytykowała też przyjęty przez PO program dla Śląska. - Nie można dzielić ludzi - zaznaczyła Beata Szydło.

W piątek w Katowicach rozpoczęła się trzydniowa konwencja PiS i współpracujących z nim ugrupowań - Solidarnej Polski i Polski Razem.

Do niedzieli zaplanowano w sumie 13 paneli głównych oraz 36 paneli specjalistycznych. Jeden z piątkowych paneli specjalistycznych był poświęcony problemom woj. śląskiego pod nazwą: "Przyszłość ma na imię Śląskie". Uczestniczący w nim eksperci wskazywali główne problemy regionu, obecnie dotkniętego skutkami kryzysu w branży górniczej.

Jak wyjaśniali politycy PiS, tezy prezentowane podczas paneli głównych mają już zasadniczy kształt,  wypracowany w porozumieniu z partnerami z Polski Razem i Solidarnej Polski. Podczas paneli specjalistycznych poruszane są kwestie, które są wciąż przedmiotem debaty. - Mamy taką formułę, że w trakcie paneli specjalistycznych koncentrujemy się na słuchaniu ekspertów, którzy mają ogromny zasób wiedzy - powiedziała organizatorka "śląskiego" panelu senator Izabela Kloc.

Reklama

"Nie można dzielić miast na lepsze i gorsze"

W tym tygodniu rząd koalicji PO-PSL przyjął Program dla Śląska, którego częścią ma być dyskutowana od lat ustawa metropolitalna. Politycy PiS krytykują tę propozycję. - Nie można dzielić ludzi, nie można dzielić miast na większe, mniejsze, lepsze, gorsze. Muszą być równe szanse, rozwój musi być zrównoważony - mówiła pytana o ustawę metropolitalną podczas wizyty na Śląsku wiceprezes PiS i kandydatka partii na premiera Beata Szydło.

"Potrzebna dobra ustawa, przemyślana, nie zrobiona na kolanie"

- Widzimy potrzebę zintegrowania niektórych zadań, jak chociażby kwestia transportu. Jest potrzeba współpracy, tylko pytanie, czy do współpracy potrzebna jest aż ustawa, czy nie można tego załatwić innymi mechanizmami,  które idą bardziej w stronę partnerstwa gospodarczego - powiedziała w piątek senator Kloc.

Podczas piątkowego panelu mówiono m.in. o powołaniu banku municypalnego, który miałby oferować "zdrowy i tani pieniądz" jednostkom samorządu terytorialnego, a także przedsiębiorcom, w tym w strategicznych branżach.

Przewodnicząca Górnośląskiego Związku Metropolitalnego i prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik podkreśliła podczas panelu, że samorządowcy powinni mieć udział w pracach nad rozwiązaniami ustawowymi dla metropolii. Prezydent Mysłowic Edward Lasok uznał, że "do dobrego rozwoju potrzebna jest dobra ustawa, przemyślana, nie zrobiona na kolanie - bo nie przyniesie wówczas rozwoju, a przyhamowanie działań, które miasta w tej chwili podejmują".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje