Reklama

Reklama

Wybory parlamentarne 2015

Jarosław Kaczyński: Głos za zmianą, to głos na PiS

Jarosław Kaczyński powiedział w Siedlcach, że głos za zmianą, to głos za Prawem i Sprawiedliwością. Podkreślił, że tylko jego partia jest szansą na rządy bez walki z opozycją, przy współpracy z prezydentem, z planem na Polskę.

Wybory 2015: Która partia zwycięży? Zagłosuj!

Podczas konwencji w Siedlcach mieszkańcy mogli spotkać się z kandydatami na posłów i senatorów w zbliżających się wyborach parlamentarnych. "Jedynką" na siedlecko-ostrołęckiej liście jest Marek Zagórski - wiceprzewodniczący Polska Razem Zjednoczona Prawica; w spotkaniu wzięli też udział inni kandydaci do Sejmu m.in. Krzysztof Tchórzewski, Arkadiusz Czartoryski, Henryk Kowalczyk i Krystyna Pawłowicz (która wystartuje z numerem pięć). Zaprezentowali się kandydaci do Senatu - senatorzy Maria Koc i Waldemar Kraska.

Reklama

"Mamy drużynę do rządu i do parlamentu, naprawdę mocną merytorycznie, moralnie, naprawdę silną" - mówił Kaczyński. Odnosząc się m.in. do Pawłowicz, podkreślił, że ma ona zdecydowane poglądy, "język ostry jak brzytwa" i "po prostu musi znaleźć się w parlamencie".

Prezes PiS mówił, że obecnie najważniejsza jest zmiana sytuacji w Polsce, sytuacji - jak ocenił - "która jest od lat i powoduje, że nasza energia nie jest wykorzystywana, a wiele bolączek nie jest rozwiązanych".

"Mamy ludzi, którzy mogą tworzyć bardzo silną frakcję parlamentarną" - podkreślił dodając, że bardzo ważne jest to, by osiągnęła ona większość w Sejmie - "bo wtedy może być skuteczna". Dodał, że jeśli tak się stanie, historycy będą opisywać 25 października 2015 r. "jako początek" dobrego czasu dla Polski.

"Dzisiaj głos za zmianą to jest głos za Prawem i Sprawiedliwością. Głos na każdą inną partię to jest głos na tak czy inaczej rozumianą kontynuację" - mówił. Dodał, że PiS daje gwarancję rządu z silnym zapleczem parlamentarnym, bardzo dobrą współpracą z prezydentem; rządu, który z nikim nie będzie walczył i "ma plan na Polskę".

Mówiąc o programie PiS podkreślił, że jego partia proponuje istotne zmiany m.in. wielką zmianę systemu sądownictwa. Dodał, że w tej chwili system sądownictwa nie zapewnia niczego - ani przestrzegania praw ludzi, ani skutecznej walki z przestępczością. "Dlaczego prawa korporacji sędziowskich czy prawniczych są święte? Próbuje nam się wmawiać, że interes mniejszości jest interesem Polski i Polaków; to jest kłamstwo, z tym nie możemy się zgadzać, trzeba powiedzieć nie" - mówił.

Wśród kolejnych priorytetów PiS wymienił m.in. wyrównywanie szans jeśli chodzi o regiony Polski. Zapowiedział, że w kilku miejscach, w tym na Mazowszu, konieczne będą zmiany jeśli chodzi o podział na województwa. Podkreślił, że Warszawa i jej okolice powinny być jednym województwem; z kolei m.in. Siedlce, Ostrołęka, Ciechanów - powinny wejść w skład kolejnego województwa. Zaznaczył, że trzeba zrezygnować z "szaleńczych koncepcji rozwoju opartych o metropolię".

Zapowiedział też, że jego partia będzie dążyć do zmniejszania różnic społecznych, które bardzo narosły. "Nie mogą przybierać tak ogromnych rozmiarów jak teraz. Musi być polityka prorodzinna, bez dzieci nie będziemy się rozwijać, bez taniego systemu mieszkaniowego nie mamy szans" - wskazał. Zaznaczył, że państwo musi "przejąć część kosztów związanych z utrzymaniem dzieci". "To będą różne przedsięwzięcia związane z tym, żeby posiadanie dzieci było łatwiejsze" - powiedział.

Kolejnym priorytetami, które wymienił były: polityka historyczna i współpraca z Kościołem. Zaznaczył, że politykę historyczną trzeba budować, co pokazują przykłady innych krajów. "Niemcy doprowadzili już do tego, że prawie nie są winni II wojny światowej. My jesteśmy winni, nas się oskarża o współudział" - mówił, zarzucając obecnej koalicji, że na to pozwala.

Podkreślił, że Polska jest krajem świeckim, ale opartym o współpracę z Kościołem. Dodał, że Kościoła trzeba bronić m.in. przed "prostackim antyklerykalizmem". "Nie ma zgody na atak na rodzinę, na różnego rodzaju dziwactwa, które napływają z Zachodu. Polska musi być ostoją wolności (...). Tej wolności, polskiej wolności będziemy bronić" - podkreślił.

Uczestnicy spotkania apelowali do prezesa PiS m.in. o środki finansowe dla małych uczelni; wypowiadali się też rolnicy podkreślając swoją trudną sytuację związaną m.in. z suszą, czy przepisami dotyczącymi zakazu uboju rytualnego. Marcin Wiśniewski z Ruchu Aptekarzy Polskich, apelował z kolei o wspieranie polskich aptek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy