Reklama

Reklama

Wybory parlamentarne 2015

Gronkiewicz-Waltz: Niech Sikorski idzie do Lidla po ośmiorniczki

- Niech idzie do Lidla po ośmiorniczki... - w ten sposób Hanna Gronkiewicz-Waltz odniosła się do słów Radosława Sikorskiego o potrzebie "nowego przywództwa" w Platformie Obywatelskiej po przegranych wyborach parlamentarnych.

- Niech idzie do Lidla po ośmiorniczki... - w ten sposób Hanna Gronkiewicz-Waltz odniosła się do słów Radosława Sikorskiego o potrzebie "nowego przywództwa" w Platformie Obywatelskiej po przegranych wyborach parlamentarnych.

Zdaniem prezydent Warszawy, wyniku na poziomie 24 proc. nie można uznać za porażkę.

Gronkiewicz-Waltz podkreśliła również, że szefowa PO Ewa Kopacz zdobyła w stolicy więcej głosów niż lider PiS Jarosław Kaczyński.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy