Reklama

Reklama

Wybory parlamentarne 2015

​Beata Szydło: Polska nie jest w ruinie

"My nie mówimy, że wszystko jest złe" - zastrzega Beata Szydło, jednocześnie zapowiadając duże zmiany pod rządami Prawa i Sprawiedliwości. Kandydatka na premiera rozważa referendum w sprawie systemu emerytalnego.

"My nie mówimy, że wszystko jest złe, że Polska jest w ruinie. Ale dziś Polska jest z pewnością bardzo źle rządzona" - powiedziała Beata Szydło w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

Przypomnijmy, że po tym, jak Andrzej Duda zapowiedział "odbudowanie Polski ze zgliszcz", hasło "Polska w ruinie" stało się prześmiewczą kontrą dla tej narracji. Przeciwnicy PiS-u publikowali w serwisach społecznościowych zdjęcia nowych inwestycji z podpisem "Polska w ruinie". Dziś Beata Szydło - szefowa kampanii Dudy - odcina się od tak radykalnej wizji kraju.

Kandydatka PiS na premiera podtrzymała obietnicę obniżenia wieku emerytalnego. Nie wykluczyła jednak, że w sprawie systemu emerytalnego może zostać przeprowadzone referendum.

"Trzeba uruchomić dużą dyskusję ekspertów, możliwe, że decyzja o modelu emerytalnym powinna być podjęta przez Polaków w referendum" - stwierdziła Szydło.

"Jeśli będzie taka wola, to referendum powinno się odbyć, ale oczywiście z pokazaniem wszystkich skutków każdej propozycji" - dodała posłanka.

Czy PiS po przejęciu władzy będzie dążyło do usunięcia Donalda Tuska ze stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej? Jest taka ewentualność. Wystarczy, że Polska nie zgodzi się na przedłużenie mandatu Tuska po upływie 2,5 roku.

"Stosunki z Donaldem Tuskiem? Zobaczymy, czy zostanie na drugą kadencję" - zastrzegła Beata Szydło, po czym rozwinęła myśl:

"Dotychczas Donald Tusk dla Polski niewiele zrobił, a zdaje się, że cieszy się także niewielką popularnością w samej UE".

Reklama

Donald Tusk nie ma szans na drugą kadencję? Dołącz do dyskusji!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy