Reklama

Reklama

Wybory parlamentarne 2015

Beata Szydło: Chcemy Polski, która troszczy się o wszystkich obywateli

Chcemy wybrać Polskę, która daje poczucie godności i szacunku wszystkim obywatelom, która troszczy się o wszystkich - powiedziała wiceprezes PiS Beata Szydło w Chrzanowie (Małopolskie) podczas wiecu kończącego kampanię wyborczą. - Nie dajmy się podzielić - apelowała.

Kandydatkę PiS na premiera zgromadzeni na placu przed chrzanowskim centrum kultury witali okrzykami "Witaj w domu". Przemawiając do wyborców Beata Szydło - która jest liderką lokalnej listy wyborczej PiS - podkreśliła, że "przed nami jest ten wielki dzień, który może być sukcesem, może być zwycięstwem wszystkich obywateli, którzy pragną tego, by żyć w państwie, w którym będą szanowni, w którym będzie godne życie".

Reklama

- Chcemy wybrać Polskę, która daje poczucie godności i szacunku wszystkim obywatelom, którzy tutaj żyją, która troszczy się o wszystkich bez względu na to, gdzie żyjemy, co robimy, w jakim jesteśmy wieku, bez względu na to, jakie mamy przekonania i jakich wyborów politycznych dokonujemy, bo każdy z nas - wolnych obywateli ma prawo do własnych poglądów i przekonań. I ma prawo, by być wysłuchanym, zrozumianym i ma prawo do władzy, która obywatelom służy, a nie która wykorzystuje państwo do załatwiania własnych interesów politycznych  - mówiła.

Szydło podkreśliła, że z rozwoju Polski powinni cieszyć się wszyscy i nikt nie powinien pozostawać na marginesie tego rozwoju. - Nie wolno Polaków dłużej dzielić - podkreśliła. - Nie można opowiadać o strachu, o podziałach, nie można szydzić tylko dlatego, że "ktoś ma inne zdanie niż ja, nie można lekceważyć ludzi tylko dlatego, że są biedniejsi niż ja, nie można nie pomagać tym, którzy tej pomocy potrzebują" - powiedziała.

Kandydatka PiS na premiera kilkakrotnie podkreśliła, że władza ma służyć obywatelom i apelowała: "Nie dajmy się podzielić". - Nie spierajmy się, kto z Polaków jest ważniejszy, kto jest lepszy, bo wszyscy jesteśmy równi. Każdy z nas musi mieć poczucie tego, że jest we własnym domu, musi mieć poczucie, że jesteśmy razem - mówiła Szydło.

Szydło zakończyła kampanię wyborczą spotkaniem z wyborcami w swoim okręgu, w którym jest liderem listy PiS. W poprzednich wyborach do Sejmu Szydło uzyskała najlepszy wynik w okręgu gromadząc ponad 43,6 tys. głosów, czyli 18,22 proc. Pokonała m.in. kandydata PO Pawła Grasia, na którego zagłosowało niespełna 37 tys. wyborców (15,45 proc.). Z ośmiu mandatów PiS zdobyło pięć, a PO trzy.

Przed spotkaniem w Chrzanowie, późnym popołudniem w ramach objazdu po kraju Szydło przyjechała do Starachowic (Świętokrzyskie). Zwiedziła działający na terenie tutejszej specjalnej strefy ekonomicznej zakład z branży metalowej. Rozmawiała z właścicielami i pracownikami firmy, która produkuje stalowe konstrukcje, m.in. kotły centralnego ogrzewania.

- Odbudowujemy Polski przemysł - dzielni polscy bohaterowie, przedsiębiorcy - zwróciła się Szydło w rozmowie do współwłaściciela przedsiębiorstwa, Krzysztofa Chai.

Szydło razem ze współpracownikami poruszała się po kraju busami z jej zdjęciem i hasłem "24 h dla Polski". Objazd rozpoczęła około północy z czwartku na piątek w Toruniu, potem spotkała się ze strażakami w wielkopolskim Władysławowie i z kupcami w Turku. Odwiedziła też gospodarstwo rolne w Raczkowie (woj. łódzkie).

Dziennikarze pytali Szydło o wrażenia po całodziennej podróży i czy nie czuje zmęczenia wynikającego z trasy. - Nie jestem zmęczona, warto naprawdę warto, jak pan pojeździ po Polsce i posłucha Polaków to naprawdę warto (...) Polacy chcą dobrej zmiany, chcą żeby w Polsce był wreszcie spokój, a nie rozedrganie i histeria i chcą, żeby był stabilny rząd, który przeprowadzi dobrą zmianę - podkreśliła kandydatka PiS na premiera.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy